Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

PKP PLK wyłożą w tym roku 10 mld zł na inwestycje kolejowe

Autor:  wnp.pl (Piotr Stefaniak)  |  13-02-2018 17:15  |  aktualizacja: 13-02-2018 17:21
PKP PLK przygotowują się do nowej unijnej perspektywy finansowej. Opracowano już studia wykonalności i prace projektowe. Działa też zespół ds. zwiększenia prędkości pociągów na głównych trasach. W przypadku połączeń między aglomeracjami standardową prędkością ma być ponad 200 km/godz.

  • Zaplanowana na 2018 r. realizacja robót za 10 mld zł, tj. dwukrotnie większa niż w ub. roku, rodzi nowe wyzwania, szczególnie dla firm, które mają duże portfele zamówień.
  • Szereg średniej wielkości firm, które w poprzednich latach występowały jako podwykonawcy, obecnie startuje samodzielnie lub w konsorcjach jako wykonawcy.
  • Statystyka kontraktowania pokazuje, że coraz większy udział w rynku mają firmy polskie, a nie zagraniczne - mówi wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

Tegoroczny budżet na utrzymanie torów wyniesie 3,2 mld zł.
Fot. Shutterstock.com

Wiceminister był gościem spotkania z dziennikarzami, jakie zorganizował dziś w Warszawie prezes zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe, Ireneusz Merchel.

Bilans roku 2017


Na początku 2017 roku PKP PLK miała podpisane umowy na wykonawstwo za ok. 8 mld zł i plan realizacji (także tzw. fazowanych projektów) za 5,4 mld zł.

- Dla nas ważne było też to, że w ub. roku weszliśmy szerzej na place budowy i w terminie rozpoczęliśmy najważniejsze modernizacje linii jak Warszawa - Lublin, Warszawa - Grodzisk, Warszawa - Poznań i inwestycje w Krakowie - powiedział Ireneusz Merchel.

W ten rok zarządca infrastruktury wchodzi z podpisanymi umowami za ok. 26 mld zł i z planem przerobu za 10 mld zł, co będzie poziomem rekordowym.

- Ponieważ będzie to duży skok, pozostaniemy z wykonawcami w bardzo bliskich kontaktach, ale będziemy też korygowali relacje z nimi i interweniowali wszędzie tam, gdzie zajdzie taka potrzeba - powiedział wiceminister. - Bo wykonawców trzeba dopieszczać, ale i sprawdzać.

Nowe wyzwania


Zaplanowane dużej wartości prace rodzą nowe wyzwanie. Kilka firm budowlanych wygrało przetargi, których łączna wartość wynosi od 2 do 4 mld zł.

- To jest wielkim sprawdzianem dla nich, bo nigdy nie miały tak dużego portfela - podkreślił prezes Merchel.

Według niego, taka sytuacja wymaga właśnie korekty i współpracy z wykonawcami, i innego nieco systemu oceny. Ma on obejmować nie pojedyncze zadanie (które może być wzorcowo realizowane, także pod względem harmonogramu), lecz ich kompleks (ten sam wykonawca może mieć znaczne opóźnienia lub inne problemy na innej budowie).

Innym wyzwaniem jest nie tyle poziom kontraktowania nowych przetargów, co wywiązanie się zwycięzców przetargów z warunków sprzed około roku. O ile obecnie zwyciężają oferty zbliżone lub nieco wyższe od kosztorysów inwestorskich, to w 2017 roku były one średnio od 20 do 30 proc. niższe.

- Dziś ceny są na poziomie z okresu dużego przerobu 2014-15, choć niewątpliwie znacznie podrożały koszty robocizny - dodał prezes Merchel. - Dlatego też proces wykonawstwa musimy ściślej monitorować.

Zdaniem Arnolda Brescha, członka zarządu PLK ds. realizacji inwestycji, rodzi się istotny problem rynkowy. - Niektóre firmy, które wygrały przetargi w I połowie ub. roku, teraz wracają i chcą dofinansowania w formie rewaloryzacji lub rabatów, co nie jest na ogół możliwe - powiedział.

Ale PLK uznaje niektóre uzasadnione roszczenia, np. gdy waloryzacja cen przekroczyła znacznie wskaźnik wzrostu.

Jaki rynek?


Optymistycznie zabrzmiała odpowiedź na nasze pytanie: czy w sytuacji rosnącej wartości przerobu polskie firmy budowlane mają bliżej do scenariusza własnego rozwoju, czy powtórki z poprzedniej perspektywy, gdzie dopłacały niejednokrotnie do zrealizowanej umowy. Szczególnie, że PLK nadal nie rozwiązała roszczeń firm zgłaszanych za wykonawstwo z lat 2013-14.

Zdaniem wiceministra Bittela, ta sytuacja raczej nie powtórzy się.

- Chcemy budować rynek polskiego wykonawstwa. Statystyka kontraktowania pokazuje, że coraz większy udział mają firmy polskie, a nie zagraniczne. Zakładam też, że zarządy firm kładą oferty na stół, robiąc to odpowiedzialnie - powiedział Andrzej Bittel.

Budownictwo kolejowe podzieli los drogowego? Bardzo możliwe

Prezes Merchel podkreślił natomiast, że rynek rośnie. - Największą wartością procesu jest to, że szereg średniej wielkości firm, które w poprzednich latach występowały jako podwykonawcy, obecnie startuje samodzielnie lub w konsorcjach jako wykonawcy - dodał.

Co nowego?


Zdaniem przedstawicieli zarządu PKP PLK ważne w tym roku są także dwa inne zjawiska.

Po pierwsze, zarządca ma wreszcie - po latach debat - zatwierdzony wieloletni plan utrzymania infrastruktury (do 2023 r.).

- Zapewnia to nam ciągłość finansowania i lepsze zaplanowanie robót, a przez to poprawę efektywności, niż budżetowanie jednoroczne - powiedział Antoni Jasiński, członek zarządu PKP PLK ds. utrzymania infrastruktury.

Zakres tych prac się powiększa, bowiem wydłużają się odcinki torów po modernizacji, które wymagają bieżącej konserwacji i przeglądów. Jak podkreślił Jasiński, tylko taka praktyka zapewni, że zmodernizowane tory będą służyły przez następne 40-50 lat.

Tegoroczny budżet na utrzymanie torów wyniesie 3,2 mld zł (tyle samo, co w ub.r.), ale stopniowo będzie rósł do 5 mld zł rocznie. Gros tych robót wykonają spółki własne PLK, które zostaną w tym roku doposażone w specjalistyczne pojazdy i urządzenia wartości ok. 250 mln zł.

Andrzej Bittel, MIB: PKP PLK najpewniej zbuduje infrastrukturę kolejową CPK

Drugim ważnym zjawiskiem jest to, że PKP PLK przygotowują się do nowej perspektywy finansowej i nowych zadań. Jak zapewnił prezes Merchel, PLK opracowała już studia wykonalności i prace projektowe za ok. 20 mld zł.

Działa też zespół ds. zwiększenia prędkości na głównych ciągach komunikacyjnych. W przypadku połączeń międzyaglomeracyjnych, ma to być standardowa prędkość ponad 200 km/h (dla pociągów pasażerskich), wobec obecnie planowanych 160 km/h.  

- Nie czekamy jednak na nową perspektywę, ale w ogłaszanych projektach i nowych kontraktach już zakładamy, że np. podtorze i inne elementy infrastruktury będą dostosowane do takiego standardu - dodał prezes Merchel.

Przykładem jest projektowana modernizacja odcinka Białystok - Czyżew (fragment Rail Baltica) czy projektowanej linii Gdynia - Słupsk.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018