Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

4 producentów turbin wiatrowych ma aż 53 proc. rynku

Autor:  wnp.pl (Dariusz Ciepiela)  |  13-03-2018 14:07  |  aktualizacja: 13-03-2018 14:03
Firmy energetyczne w 2017 r.  na całym świecie zamówiły turbiny do lądowych farm wiatrowych o łącznej mocy niecałych 47 GW. To spadek o 12 proc. w porównaniu z 2016 r. Aż 53 proc. zamówionych w ubiegłym roku turbin pochodzi od czterech producentów: duńskiego Vestas, niemiecko-hiszpańskiej Siemens Gamesa, chińskiej Goldwind i amerykańskiej General Electric. W tym roku ma nastąpić wzrost zamówień do 55 GW.

  • Z danych Bloomberg New Energy Finance (BNEF) wynika, że Vestas - numer jeden w 2016 r. - utrzymał najwyższe miejsce, z 7,7 GW oddanych do użytku turbin lądowych, co odpowiada udziałowi w rynku globalnym na poziomie 16 proc.
  • Firma Siemens Gamesa, utworzona w 2016 roku w wyniku fuzji biznesu wiatrowego niemieckiego giganta inżynieryjnego Siemensa i hiszpańskiego producenta turbin Gamesa, zajęła drugie miejsce na turbinach lądowych, z zamówionym 6,8 GW. Zwiększyła swój udział w rynku z 11 proc., jakie dwie poprzednie spółki posiadały w 2016 r., do 15 proc. w zeszłym roku.
  • Chiński Goldwind otrzymał  poziom zamówień 5,4 GW, co przekłada się na 11 proc. udziału w światowym rynku. 

W roku 2016 i 2017 najwięcej turbin sprzedał duński Vestas
mat. pras.

General Electroc w 2017 miało zamówienia na lądowe farmy wiatrowe  na poziomie 4,9 GW, co daje 10 proc. udziału w rynku.

Na piątym miejscu uplasował się niemiecki Enercon z zamówieniami w wys. 3,1 GW.

Sześciu kolejnych producentów turbin z Europy i Chin miało w ubiegłym roku zamówienia w ilości od 1 GW do 3GW. 

W przypadku morskich farm wiatrowych wyglądało to inaczej. Największym dostawcą na świecie - z 2,7 GW zamówionych turbin, był Siemens Gamesa.

BNEF zwraca uwagę, że pomiędzy dużymi producentami istnieją znaczne różnice pod względem regionalnego zasięgu. Ponad 90 proc. zamówionych przez Goldwind zostało zamontowanych w Chinach w 2017 r., a prawie wszystkie produkty Enercon trafiły do Europy.

General Electric był znacznie silniejszy w obu Amerykach niż w innych krajach, podczas gdy Vestas i Siemens Gamesa były obecne w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, w obu Amerykach oraz w Azji i Oceanii.

Z raportu BNEF wynika, że liczba lądowych farm wiatrowych oddanych do użytku w 2017 r. spadła o 12 proc. w stosunku do łącznej liczby 53,1 GW w 2016 r.  Za ten spadek miało być odpowiedzialne przede wszystkim spowolnienie w Chinach. 

W roku 2018 BNEF spodziewa się wzrostu zamówień do poziomu 55 GW, głównie za sprawą powrotu wzrostów Chin i dalszej ekspansji w państwach Ameryki Łacińskiej. 

Być może wkrótce znowu turbiny zaczną trafiać także do Polski. Na początku marca Polenergia podpisała przedwstępną umowę zbycia 50 proc. udziałów w spółkach zależnych Polenergia Bałtyk II i Polenergia Bałtyk III, realizujących budowę morskich farm wiatrowych o mocy 1200 MW.

Czytaj więcej: Paliwowy gigant chce inwestować w polskie morskie farmy wiatrowe

Rada Ministrów przyjęła 6 marca br. projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii i niektórych innych ustaw. Nowe regulacje mają przyczynić się do efektywniejszego wykorzystania odnawialnych źródeł energii (OZE), wypełnienia zobowiązań międzynarodowych, a także zwiększenia wykorzystania produktów ubocznych z rolnictwa i przemysłu wykorzystującego surowce rolnicze do celów energetycznych.

Czytaj więcej: Rząd przyjął nowelizację ustawy o OZE

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018