Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

W Lotosie w tym roku na razie bez podwyżek

Autor:  wnp.pl (Piotr Apanowicz)  |  13-03-2018 15:31  |  aktualizacja: 13-03-2018 15:40
Związkom zawodowym i pracodawcy nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie podwyżek płac na 2018 rok w Grupie Lotos - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Ze spółek zależnych Lotosu porozumienie zostało podpisane jedynie w firmie Lotos Asfalt.

  • Nie udało się w terminie osiągnąć porozumienia w sprawie podwyżek wynagrodzeń w Grupie Lotos w 2018 roku.
  • Nieoficjalnie wiemy, że było o krok od podpisania przedłużenia negocjacji do czerwca, ale sprawa rozbiła się o wysokość jednorazowej nagrody, którą pracownicy mieli otrzymać w zamian.
  • Jedyną ze spółek zależnych Lotosu, w której do tej pory osiągnięto porozumienie płacowe, jest firma Lotos Asfalt.

Nie udało się w terminie do końca lutego podpisać porozumienia płacowego w Grupie Lotos
Fot. mat. prasowe

Zgodnie z obowiązującym w Grupie Lotos Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy (ZUZP), negocjacje dotyczące wzrostu wynagrodzeń w danym roku powinny się zakończyć najpóźniej z końcem lutego, podpisaniem porozumienia płacowego lub wydaniem jednostronnego zarządzenia w tej sprawie przez zarząd spółki.

Jak wynika z naszych informacji, w tym roku kompromisu nie udało się osiągnąć, mimo że było przygotowane porozumienie przewidujące wydłużenie negocjacji do czerwca obecnego roku. W zamian z to pracownicy Lotosu mieli otrzymać w kwietniu jednorazową nagrodę. Nie udało się jednak uzgodnić wysokości tej nagrody.

Czytaj też Pracownicy Lotosu jednak z podwyżkami?

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że rozbieżności między oczekiwaniami związkowców i tym, co był skłonny wypłacić pracodawca, wyniosły 500 zł. - Nie osiągnęliśmy porozumienia, mimo że strona społeczna ustąpiła o 500 zł ze swoich pierwotnych oczekiwań. Ta różnica to by był dla pracodawcy koszt na poziomie zaledwie 700 tys. zł przy 1,7 mld zł zysku netto za 2017 rok - mówi nam pragnący zachować anonimowość przedstawiciel związków zawodowych Grupy Lotos. Jego zdaniem to może sugerować, że spokoju społecznego w gdańskim koncernie w najbliższych miesiącach raczej nie będzie.

W zarządzeniu wydanym w związku z brakiem porozumienia pracodawca poinformował jedynie, że wzrost wynagrodzeń w 2018 roku zostanie ustalony po wprowadzeniu zmian w systemie wynagrodzeń w firmie, co z kolei nastąpi po uzgodnieniu tych zmian z partnerem społecznym.

Grupa Lotos zapewnia, że wydanie zarządzenia nie zamyka drogi do osiągnięcia porozumienia korzystnego dla pracowników firmy.

Czytaj również W tym roku nie będzie żadnych podwyżek w Grupie Lotos.

W Grupie Lotos trwa proces tzw. wartościowania stanowisk pracy, realizowany przez zewnętrzną firmę. Związkowcy narzekają, że pierwotnie miał się on zakończyć jeszcze w trzecim kwartale 2017 roku, a nie zakończył się do dziś. - Początkowo tych stanowisk miało być około 200, a teraz mówi się nawet o 400 - twierdzi nasz rozmówca.

Problemy z negocjacjami płacowymi są także w spółkach zależnych Lotosu. Porozumienie płacowe udało się podpisać tylko w jednej z nich - Lotos Asfalt, natomiast w firmie Lotos Lab do tej pory nawet nie udało się rozpocząć negocjacji, a w innej ze spółek zarząd wycofał się z już podpisanych ustaleń.

Związkowcy mają nadzieję, że coś się zmieni po zaplanowanym na wtorek spotkaniu z prezesem Marcinem Jastrzębskim.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018