Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Erbud będzie ostrożny, ale chce przebić 2 mld zł przychodów

Autor:  wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)  |  16-04-2018 06:02  |  aktualizacja: 15-04-2018 22:52
Grupa ma obszerny portfel zamówień, który daje szansę na osiągnięcie rekordowych przychodów w 2018 r. Rosnące koszty w budownictwie, związane m.in. z wydrenowanym rynkiem pracy sprawiają, że o nowych zleceniach Erbud będzie rozmawiać głównie ze sprawdzonymi i długoletnimi klientami.
Wieszanie tradycyjnej wiechy na budowie realizowanej przez Erbud
fot. Erbud
  • Erbud - odróżnieniu do większości dużych grup budowlanych - ma bardzo mały udział zamówień publicznych w przychodach (ok. 13 proc.)
  • Spółka rozmawia o wzroście kosztów z klientami prywatnymi pod kątem renegocjacji cen kontraktów.
  • Łącznie grupa Erbud zatrudnia ponad 2,5 tys. pracowników, z czego ok. 1,6 tys. osób to pracownicy produkcyjni.
  • Własnymi siłami grupa realizuje około połowę przychodów, a w pozostałych pracach korzysta z podwykonawców.

Przypomnijmy, że w 2017 r. Erbud miał na poziomie skonsolidowanym 1,805 mld zł przychodów wobec 1,789 mld zł przed rokiem.

Grupa wypracowała 23,93 mln zł zysku netto wobec 35,27 mln zł zysku przed rokiem. Jednak po odliczeniu zdarzeń jednorazowych wynik netto był o 10 proc. wyższy niż w 2016 r.
Dariusz Grzeszczak fot. mat. pras.
Dariusz Grzeszczak fot. mat. pras.
- Mamy nadzieję, że w 2018 r. uda nam się po raz pierwszy w historii grupy przebić poziom 2 mld zł przychodów - podkreślił w rozmowie z portalem wnp.pl Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu.

- Wpływ na zwiększenie przychodów będzie miał nie tylko dotychczasowy portfel zleceń, ale również przejęcie niemieckiego IVT. Liczymy również na poprawę poziomu rentowności - dodał.

Zobacz też: Oto niemiecki plan grupy Erbud

Grzeszczak zaznaczył, że spółka ma dobrą płynność finansową. Na koniec ubiegłego roku poziom gotówki netto wynosił ponad 170 mln zł. To pozwala przeznaczyć na dywidendę 14,1 mln zł (1,1 zł na akcję) i jednocześnie pozostawia bezpieczną płynność finansową na kontraktach.

Selekcja klientów

Na koniec 2017 r. portfel zamówień grupy opiewał na ponad 2 mld zł, z czego 1,8 mld zł przypadało na rok 2018.

- Zasadniczo wartość tegorocznego portfela jest na tyle wysoka, że możemy i powinniśmy - z uwagi na sytuację na rynku budowlanym - podchodzić bardzo selektywnie do podpisywania nowych kontraktów - powiedział Grzeszczak.

- Będziemy o nowych zleceniach rozmawiać przede wszystkim z naszymi sprawdzonymi i długoletnimi klientami. Nadal zamierzamy też koncentrować na kontraktach o krótszym terminie realizacji, oscylującym na poziomie dwóch lat - dodał.

Erbud - odróżnieniu do większości dużych grup budowlanych - ma bardzo mały udział zamówień publicznych w przychodach (ok. 13 proc.). Bardzo trudno w nich o możliwość waloryzacji cen kontraktowych w obliczu rosnących kosztów.

Na ten atut w marcowej rekomendacji zwrócili analitycy Domu Maklerskiego BZ WBK. Erbud opiera swój portfel na zleceniach od inwestorów prywatnych. Dzięki temu - w opinii DM BZ WBK - ma większe możliwości renegocjacji cen w obliczu rosnących kosztów w branży.
fot. Erbud
fot. Erbud
- Rozmawiamy o wzroście kosztów z naszymi klientami prywatnymi. Z pewnością rozmowy te dają znacznie większą szansę na renegocjację cen kontraktów niż u klientów publicznych - przyznał Grzeszczak.

Jednocześnie zapewnił, że ostatnio pozyskane zlecenie publiczne na szpital w Gdańsku za ponad 150 mln zł było konserwatywnie wyceniane, więc spółka nie obawia się o jego rentowność.

Polegać na sobie

- Obecnie na rynku wygrywają przede wszystkim ci, którzy dysponują sporym potencjałem wykonawczym. W grupie Erbud własnymi siłami realizujemy ok. połowę przychodów. W pozostałych pracach korzystamy z podwykonawców - powiedział prezes.

- Pracowników budowlanych brakuje nie tylko w Polsce, ale też w całej Europie Zachodniej. Gdyby na Zachodzie koniunktura nie była tak dobra, to znacznie mniej polskich budowlańców wyjeżdżałoby na rynki zagraniczne - dodał.

W ubiegłym roku Erbud zwiększył zatrudnienie o 16 proc., a już w 2018 r. akwizycja IVT dała grupie kolejne ok. 240 osób. W tym roku Erbud nie planuje znaczącego wzrostu zatrudnienia.
fot. Erbud
fot. Erbud
- Łącznie - po przejęciu IVT - zatrudniamy ponad 2,5 tys. pracowników, z czego ok. 1,6 tys. osób to pracownicy produkcyjni. W ramach własnego potencjału wykonawczego zatrudniamy 1,2 tys. osób w Polsce, 300 osób w Belgii, a resztę w Niemczech - wyliczył Grzeszczak.

Z energią na zachód

Strategia Erbudu zakłada rozwój w sektorze przemysłu i energetyki. W ostatnich kwartałach spółce udało się pozyskać dwa znaczące kontrakty energetyczne - na modernizację ciepłowni w Częstochowie i budowę kotłowni w Olsztynie.

- Cieszy nas to i mamy nadzieję, że wkrótce pojawią się kolejne umowy związane z ochroną środowiska w energetyce. Liczymy na ożywienie na tym rynku w kontekście nowych unijnych norm emisji spalin - powiedział prezes.

W 2017 r. motorem wzrostu przychodów i wyniku grupy było budownictwo kubaturowe w Polsce, a także segment inżynieryjno-drogowy.

- Mamy nadzieje, że z biegiem lat coraz większy wpływ na nasze rezultaty będzie miał segment energetyczno-serwisowy, zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych - zaznaczył Grzeszczak.

Dodał, że tylko w Niemczech rynek budowlany jest ośmiokrotnie większy niż w Polsce, a w przypadku usług serwisowych - dziesięciokrotnie.
fot. Erbud
fot. Erbud
- Do tego tam możliwość uzyskiwania lepszych marży jest znacznie większa. Dlatego właśnie rynki zagraniczne, zwłaszcza niemiecki, mogą mieć coraz większy wpływ na generowane przez nas wyniki - podsumował prezes.

Erbud

Spółkę założył w 1990 r. Dariusz Grzeszczak wraz z ojcem Erykiem Janem Grzeszczakiem. Przez pierwsze 10 lat firma działała na rynku niemieckim, a następnie zaczęła się dynamicznie rozwijać także w Polsce.

W 2003 r. strategicznym inwestorem Erbudu została niemiecka spółka Wolff & Müller. Na GPW firma jest notowana od 2007 r.

Obecnie wśród znaczących akcjonariuszy Erbudu znajdują się Wolff & Mueller (32,4 proc.), członkowie zarządu Dariusz Grzeszczak (22,7 proc.) oraz Józef Zubelewicz (5,2 proc.), a także NN OFE (9,3 proc.) oraz Aviva OFE Aviva BZ WBK (9,2 proc.).
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018