Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Walne KGHM bez rozstrzygnięć personalnych. Nadal brak nowego prezesa

Autor:  wnp.pl (DM)  |  13-04-2018 12:13  |  aktualizacja: 13-04-2018 12:47
Bez zmian w radzie nadzorczej KGHM. Zakończyło się trwające z dwoma przerwami 28 dni nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy miedziowej spółki. Coraz bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz, w którym obowiązki szefa spółki będzie pełnił nawet jeszcze przez dwa miesiące Rafał Pawełczak. A później może dojść do powołania całkiem nowego zarządu.

  • Nikt nie zabrał głosu podczas walnego w sprawie zmian w radzie nadzorczej spółki.
  • Potrzebny będzie całkiem nowy konkurs.

NWZA KGHM zakończyło się bez żadnych rozstrzygnięć
Fot. mat. pras.

Ten, kto spodziewał się, że po tym, jak radzie w obecnym składzie nie udało się wybrać prezesa jednej z najważniejszych polskich firm, dojdzie do czystki, może być zaskoczony. Co prawda w porządku obrad NWZA KGHM był punkt mówiący o zmianach w radzie, to jednak do niczego takiego nie doszło.

Rusza wielka inwestycja KGHM: KGHM ma pozwolenie na rozbudowę Żelaznego Mostu

Jak stwierdził prowadzący walne, po rozpatrzeniu tego punktu porządku obrad walne zostało zakończone. Nikt nie zabrał głosu w sprawie rady.

Sytuacja w spółce jest więc obecnie następująca. KGHM ma trzyosobowy zarząd i dziewięcioosobową radę nadzorczą. W tym pierwszy ciele są wakaty. W przypadku zarządu brakuje prezesa - odpowiedzialny za rozwój Pawełczak jest p.o. Brakuje również wiceprezesa do spraw inwestycji zagranicznych.

Zgodnie ze statutem rada nadzorcza liczy od 7 do 10 członków, niedawna rezygnacja z członkostwa w radzie Wojciecha Andrzeja Myśleckiego niewiele zmienia, po prostu rada jest obecnie dziewięcioosobowa.

Najnowszy konkurs na prezesa spółki zakończył się w ubiegłym tygodniu fiaskiem. Więcej o nim czytaj: Konkurs na prezesa KGHM unieważniony. Rada się nie dogadała

Kiedy można się więc spodziewać uporządkowania sytuacji w spółce?

Wiele wskazuje, że nastąpi to dopiero w maju, a nawet czerwcu. Po pierwsze już w przyszłym miesiącu kończy się kadencja obecnej rady. – Widocznie właściciel stwierdził, że nie ma sensu robić zmian teraz – mówi nam osoba blisko związana z radą. – Zmiany będą, ale rada zostanie już wybrana na nową kadencję - dodaje nam nasz rozmówca.

I tu zaczynają się schody. Do końca czerwca zgodnie z KSH musi być zwołane zwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy spółki (może wcześniej, na razie jednak nie ma daty). Z nim zakończy się także obecna kadencja prezesów KGHM. Co to oznacza? Ponieważ spółka nie może pozostać bez władz, powołani powinni zostać także prezesi na nową kadencję. Inna sprawa, czy dotyczyć to będzie obecnych osób.

Jak wiec widać, na ewentualny nowy konkurs jest bardzo niewiele czasu.

Co to oznacza dla spółki? Informacje, jakie z niej dochodzą nie są najlepsze. Widoczny jest bowiem, jak mówili nam związkowi działacze, marazm i wyczekiwanie.  

- Jestem zwolennikiem czytelnych sytuacji. Skoro spółka i tak jest kontrolowana przez skarb państwa (ma około 32 proc. akcji KGHM), to powinien on wziąć na siebie całą odpowiedzialność. Konkursy może dobrze wyglądają, jednak liczy się polityczne poparcie – mówi nam szef Solidarności w KGHM Józef Czyczerski, także członek rady nadzorczej z wyboru załogi.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018