Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Główny Inspektorat Transportu Drogowego za pół roku ma przejąć e-myto. Z jakim skutkiem?

Autor:  bad  |  13-04-2018 20:45  |  aktualizacja: 13-04-2018 20:51
Na początku listopada system viaTOLL, elektroniczny system poboru opłat, ma zmienić zarządcę. Ministerstwo Infrastruktury anulowało przetarg Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na prywatnego zarządcę systemu i powierzyła te obowiązki Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Zostało niewiele ponad 6 miesięcy na przekazanie systemu państwowej instytucji, która ciągle poszukuje kadr, by sprostać temu zadaniu.

  • 3 listopada Główny Inspektorat Transportu Drogowego ma przejąć zarządzanie nad systemem e-myta viaTOLL od obecnego operatora - Kapsch Telematic Services.
  • Do przejęcia zostało ok. pół roku, a GITD wciąż poszukuje pracowników do obsługi skomplikowanego systemu informatycznego.
  • Eksperci podkreślają, że przejęcie choć może być płynne, pozostawia w niepewności kierowców co do przyszłości systemu.
  • Przed nowym operatorem stoi szereg problemów: opracowanie koncepcji poboru opłat drogowych, dostosowanie systemu do poboru europejskiego (EETS) oraz płynne rozszerzanie systemu o kolejne odcinki dróg.
 

W systemie znajduje się 3,6 tys km dróg.
Fot. Mat. pras.

Za decyzją urzędników stoi możliwość szerszej kontroli nad systemem i uniezależnienie się od podmiotów prywatnych. Eksperci są podzieleni w sprawie tej decyzji - GITD nie posiada technologii, know-how i kadr, by całkowicie usamodzielnić się od sektora prywatnego. Również kwestia kosztów pozostaje kontrowersyjna - państwowy system ma kosztować 5,3 mld zł w ciągu 10 lat (530 mln rocznie), podczas gdy GDDKiA w unieważnionym przetargu, do którego zgłosiło się dziewięć firm, oferowało 2,4 mld zł na sześć lat (400 mln zł rocznie).

- Najsmutniejsze jest to, że nie wiemy nic o przyszłości systemu. Najważniejsze dla resortu było przejęcie go, natomiast nigdzie nie słyszałem, czego spodziewać mogą się kierowcy potem. Przetarg na zasadzie „konkursu piękności”, starcia różnych technologii, spowodował, że państwo by się nie wyrobiło. Zdecydowało się na „nacjonalizację”. Decyzja już zapadła, nie do końca z prawdziwym przekonaniem, że będzie taniej. Dane raczej wskazują, że przyjęta opcja będzie droższa - komentuje Adrian Furgalski, ekspert zespołu doradców gospodarczych TOR.

GITD szykuje się do przejęcia systemu w listopadzie i deklaruje, że obecny system nie przestanie działać w momencie przejęcia.

Czytaj też: Autostrada Wielkopolska podnosi opłaty za przejazd fragmentem A2

- Już od dnia następującego po ogłoszenia ustawy nowelizującej weszły w życie m.in. przepisy uprawniające GITD do podejmowania wszelkich czynności faktycznych i prawnych, mających na celu przygotowanie, budowę, wdrożenie, przejęcie lub eksploatację elektronicznego systemu poboru opłat oraz systemu poboru opłat za przejazd autostradą. Formalne rozpoczęcie procesu przejmowania systemu poboru opłat przez GITD rozpoczęło się zatem odpowiednio wcześniej, tak aby 3 listopada 2018 r. nastąpiło płynne i skuteczne przejęcie obowiązków od obecnego wykonawcy - mówił Alvin Gajadur, Główny Inspektor Transportu Drogowego w wywiadzie dla Transport Manager.

Fot. PTWP
Fot. PTWP


- Myślę, że Inspektorat zdąży przejąć system. Sprzęt i system zostaną, i jest to realne. Na ostatnią chwilę i jakoś będzie to działało. Rekrutacja ekspertów to zmartwienie Głównego Inspektora. Zmieni się operator, ale jakoś będzie. Bardziej istotna jest, jak GITD poradzi sobie z elektronicznym systemem w Europie tzw. jedną skrzynką. Przez jakiś czas będzie tu prowizorka, bo brakuje unifikacji i jest tu jedyny problem, jaki widzę. Nie umiemy poradzić sobie z systemami informatycznymi w urzędach, a tu wielkie zadanie stworzenia systemu europejskiego. To największy problem, jaki widzę - uważa prof. Zdzisław Kordel z Uniwersytetu Gdańskiego.

Media donoszą, że z GDDKiA do GITD przeszło zaledwie 10 osób dedykowanych do obsługi elektronicznego systemu poboru opłat. Kontrowersyjne pozostają również kwestie dalszej rozbudowy systemu, która jest niezbędna do zwiększenia wpływów do Krajowego Funduszu Drogowego. Obecnie system viaTOLL ma niemal stuprocentową szczelność, a nic nie wskazuje na potrzebę i możliwości zwiększenia opłat drogowych - tym samym dołączanie nowych odcinków dróg do systemu to jedyna szansa na zwiększanie wpływów. Czy GITD posiada technologię i know-how by samodzielnie wykonywać te zadania?

- Jestem ciekaw rekrutacji w GITD. Inspektorat ma ograniczenia co do wysokości wynagrodzeń. W Kapschu mogą oni zarabiać nawet 20 tysięcy złotych. GITD nie może dawać takich stawek i kusi premiami. Próbuje pozyskać ludzi od obecnego operatora. Oczywiście jest ryzyko - informatycy w Warszawie są bardzo dobrze opłacani. Można mieć wątpliwości, czy niższej klasy informatycy sobie poradzą. Inspektorat prowadzi statyczne bazy, a to skomplikowany system, rejestrujący w czasie rzeczywistym wiele transakcji. Można więc mieć wątpliwości - analizuje Adrian Furgalski.

Ekspert zwraca też uwagę, że mamy rok wyborczy 2019, rodzi się pytanie, ile będziemy utrzymywać darmowe autostrady. Kierowcy zapewne cieszą się z tego stanu rzeczy, ale nas na to nie stać, 80 proc. państwowych autostrad nie ma opłat, przez co tracimy 500-800 mln zł rocznie.

- Wszystko będzie zlecane i tak na zewnątrz, bo Inspektorat nie ma kompetencji wewnętrznych. To do polityków należy decyzja, czy wracamy do bramek, czy idziemy na jakąś płatność elektroniczną - np. mniej szczelne sczytywanie tablic. No i pozostaje sprawa prywatnych koncesjonariuszy, tutaj trzeba również się dogadać, bo to absolutny bałagan i podstawowa rzecz do załatwienia - dodaje Adrian Furgalski.

Obecny system viaTOLL funkcjonuje od 2011 r i przyniósł 9,1 mld zł przychodów Krajowego Funduszu Drogowego, przy kosztach na poziomie ok. 14 proc. W systemie znajduje się 3,6 tys km dróg. Unieważniony przetarg na nowego operatora zakładał możliwość zmiany technologii z obecnej - radiowej (bramownice łączące się z urządzeniami pokładowymi) na proponowane przez oferentów rozwiązania. Nowy system miał być rozszerzony na samochody osobowe i zlikwidować puste place poboru opłat na państwowych autostradach. Wszystko wskazuje, że przejęcie systemu przez GITD nie przyśpieszy bolączek kierowców stojących w autostradowych korkach.

Na całkowitą organizację nowego systemu GITD ma nieco ponad pół roku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018