Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Polimex-Mostostal i Rafako bez odwołania ws. przetargu na Elektrownię Ostrołęka

Autor:  wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)  |  16-04-2018 14:35  |  aktualizacja: 16-04-2018 15:44
W poniedziałek 16 kwietnia, mija termin składania odwołań od wyniku przetargu na budowę bloku 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka. Wiadomo już, że nie zostanie ono złożone przez polskie konsorcjum, o czym - z wyraźnym żalem - poinformowało Rafako. Odmienny pogląd na sprawę ma natomiast Polimex-Mostostal.
Energa Elektrownie Ostrołęka - Elektrownia B.
fot. Energa
  • Rafako podkreśla, że zgromadziło materiały do odwołania, ale do jego złożenia potrzebna była jeszcze wola lidera konsorcjum, czyli Polimeksu-Mostostalu.
  • Spółka z Raciborza zaznacza, że Elektrownia Ostrołęka mogła być istotną pozycją w portfelu zamówień, ale bez niej perspektywy grupy są wciąż pozytywne.
  • Zdaniem Polimeksu-Mostostalu, nie było podstaw do złożenia skutecznego odwołania.
  • Na generalnego wykonawcę inwestycji zostało wybrane konsorcjum GE Power z ofertą wartą ponad 6 mld zł brutto.
  • Konsorcjum Polimeksu-Mostostalu wyceniło prace na prawie 9,6 mld zł brutto.
  • Kluczową kwestią dla uruchomienia przedsięwzięcia pozostaje zagwarantowanie finansowania.

- Spółka została poinformowana przez lidera konsorcjum, którym pozostaje Polimex-Mostostal, o podjęciu decyzji o nieskładaniu odwołania w przedmiotowym postępowaniu - poinformowało w komunikacie Rafako.

Dodało, że zgodnie z obowiązującym prawem, aby odwołanie było skutecznie złożone, powinno być podpisane przez lub w imieniu wszystkich uczestników konsorcjum.

- Nieskorzystanie z tej możliwości przez lidera konsorcjum w przypadku przetargu dotyczącego budowy bloku energetycznego w Ostrołęce uniemożliwiło złożenie odwołania przez spółkę Rafako - podkreślono.

Również Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako, wyraziła żal z powodu braku złożenia odwołania.
Agnieszka Wasilewska-Semail. fot. PTWP (Paweł Pawłowski)
Agnieszka Wasilewska-Semail. fot. PTWP (Paweł Pawłowski)
- Naszym zdaniem zgromadziliśmy wystarczające materiały, które przekazaliśmy do lidera konsorcjum. Niestety samodzielnie nie mamy ścieżki dającej możliwość odwołania się od wyniku przetargu - zaznaczyła prezes.

Jednocześnie podkreśliła, że rok 2018 r. grupa Rafako rozpoczęła z portfelem wartym 3,1 mld zł i szykuje się do zawarcia kolejnych umów.
 
- Tylko w tym roku planujemy podpisać kontrakty o wartości między 900 mln a 1,2 mld zł, co jest założeniem realnym, biorąc pod uwagę, że na koniec pierwszego kwartału 2018 r. mamy informację o wyborze naszych ofert jako najkorzystniejszych w postępowaniach na łączną kwotę ok. 670 mln zł - podała Wasilewska-Semail.

- Elektrownia Ostrołęka byłaby istotnym kontraktem w portfelu Rafako, ale i bez niej pozytywnie patrzymy na przyszłość spółki i potencjał rynków, na których działamy - dodała.

Bez podstaw do odwołania

W reakcji na komunikat Rafako oświadczenie wystosował także zarząd Polimeksu-Mostostalu, w którym podkreślił, że przeprowadził szczegółową analizę dokumentów przetargowych związanych z inwestycją w Ostrołęce.

- W zakresie możliwości składania odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej nie znaleźliśmy podstaw na złożenie skutecznego odwołania od dokonanego przez zamawiającego wyboru najkorzystniejszej oferty w celu pozyskania przedmiotowego zamówienia publicznego przez nasze konsorcjum - napisano w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że inwestorzy Elektrowni Ostrołęka (Enea i Energa) należą do głównych (obok PGE i PGNiG) udziałowców Polimeksu.

Państwowe energetyczne koncerny w styczniu 2017 r. dokapitalizowały zmagający się z trudnościami finansowymi Polimex kwotą 300 mln zł i obecnie posiadają blisko 66 proc. akcji budowlanej firmy.

Wcześniej analitycy zwracali uwagę, że z punktu widzenia Polimeksu składanie odwołania ws. przetargu w Ostrołęce byłoby niezręczne, gdyż w ten sposób spółka kwestionowałaby decyzję swoich właścicieli.
Przemysław Janiszewski, p.o. prezesa Polimeksu-Mostostalu. fot. mat. pras.
Przemysław Janiszewski, p.o. prezesa Polimeksu-Mostostalu. fot. mat. pras.
Podczas konferencji prasowej w ostatni piątek, 13 kwietnia, zarząd Polimeksu-Mostostalu podkreślał, że utrata kontraktu w Ostrołęce nie zachwieje strategią grupy. Wskazano m.in. na rynki zagraniczne oraz takie inwestycje jak Elektrownia Puławy i PDH w Policach.

Wyniki przetargu

Energa i Enea opublikowały 4 kwietnia komunikaty, w których podały, że Elektrownia Ostrołęka (ich spółka zależna) rozstrzygnęła przetarg na budowę bloku 1000 MW.

Zgodnie z wcześniejszymi rekomendacjami wybrano ofertę konsorcjum GE Power oraz Alstom Power System o wartości 6,02 mld zł brutto.

Budżet zamawiającego wynosi 4,803 mld zł brutto. Oferty w przetargu otwarto 28 grudnia 2017 r. Pozostałe dwie złożyły China Power Engineering Consulting Group (4,849 mld zł brutto) oraz konsorcjum Polimex-Mostostal, Rafako (9,591 mld zł brutto).

Najkorzystniejsza oferta została wybrana wg dwóch kryteriów: ekonomicznego (1) oraz pochodzenia kotłowni i urządzeń maszynowni (2).

Oferta chińskiej spółki została odrzucona (powodów nie podano). Za „pochodzenie” polskie konsorcjum zostało znacząco wyżej ocenione niż GE Power, ale ekonomicznie nie było w stanie nawiązać z nim konkurencji.
Źródło: Elektrownia Ostrołęka
Źródło: Elektrownia Ostrołęka
Wcześniej informowano, że kryterium ekonomiczne zostanie obliczone z wykorzystaniem funkcji NPV, zawierającej w szczególności: harmonogram płatności, moc elektryczną netto oraz jednostkowe zużycie energii chemicznej paliwa na produkcję energii elektrycznej netto bloku.

Natomiast w drugim kryterium punkty miały zostać przyznane w przypadku, gdy kotłownia i urządzenia maszynowni będą pochodzić z krajów UE lub krajów, z którymi UE podpisała umowy o równym traktowaniu.

Nowy blok w Ostrołęce

Zadaniem wykonawcy będzie realizacja kompletnej elektrowni z jednym kondensacyjnym blokiem energetycznym o mocy elektrycznej ok. 1000 MW brutto, o sprawności netto co najmniej 45 proc., pracującym na parametrach nadkrytycznych pary. Termin realizacji będzie wynosił 54 miesiące.
Dotychczasowa wizualizacja nowego bloku w Ostrołęce.
Dotychczasowa wizualizacja nowego bloku w Ostrołęce.
Blok będzie wyposażony w: przepływowy kocioł pyłowy, opalany węglem kamiennym, układ chłodzenia z chłodnią kominową, kompletny układ oczyszczania spalin z instalacją odsiarczania spalin metodą mokrą wapienno-gipsową, spełniający standardy emisji na dzień przekazania bloku do eksploatacji.

Teraz finansowanie

Trzeba pamiętać, że rozstrzygnięcie postępowania wciąż nie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na zawarcie kontraktu z konsorcjum GE Power oraz wydaniem polecenia rozpoczęcia prac.

W tym celu są potrzebne zgody rad nadzorczych Enei i Energi. Tych nie należy się spodziewać do momentu zapewnienia finansowania inwestycji.

W ubiegłym miesiącu Jacek Kościelniak, wiceprezes Energi, informował, że model finansowy dla projektu „jest właściwie przygotowany”.

- Musi być gotowy najpóźniej, gdy będzie sygnowany kontrakt z generalnym wykonawcą. Podtrzymujemy, że chcemy, by w projekcie budowy Ostrołęki C poza Energą i Eneą brał udział jeszcze inny inwestor - mówił wiceprezes.
Energa Elektrownie Ostrołęka - Elektrociepłownia A. fot. Energa
Energa Elektrownie Ostrołęka - Elektrociepłownia A. fot. Energa
Ponadto informował, że ostateczna decyzja zostanie podjęta po analizie przez inwestorów finansowych biznesplanu, ścieżki cen, założeniach rynku mocy, które będą znane po uzgodnieniach z PSE, czyli na bazie przyszłych dochodów.

Mimo entuzjazmu inwestorów, a także m.in. ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, opłacalność przedsięwzięcia w Ostrołęce jest podważania przez branżowych ekspertów.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018