Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Polska chemia tak dużo wyzwań jeszcze nie miała

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  17-04-2018 06:00  |  aktualizacja: 16-04-2018 22:01
W ciągu dekady udział europejskiego przemysłu chemicznego w globalnej sprzedaży sektora zmniejszył się niemal dwukrotnie. Doszło do tego pomimo faktu, że w tym samym czasie wartość sprzedaży wzrosła o około 90 proc. Europejski, w tym także polski przemysł chemiczny burzliwie się rozwijają. Jednak w skali globu znaczą paradoksalnie coraz mniej. Z czym musi się zmierzyć polska branża chemiczna?
Dla chemii kluczowe jest także to, co dzieje się w energetyce
Fot. wnp (PP)
  • Kluczowe dla branży chemicznej jest zapewnienie sobie bazy surowcowej.
  • Coraz więcej regulacji prawnych powoduje że polska i europejska chemia muszą zmieniać podejście do niektórych wyzwań.
  • Okazało się, że regulacje związane z sektorem energetycznym mocno uderzyły także w branżę chemiczną.
  • Przyszłość polskiej chemii będzie tematem jednego z paneli podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Przyszłość polskiej chemii będzie omawiana podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego, jaki od 14 do 16 maja odbędzie się w Katowicach. Fot. mat. pras.
Przyszłość polskiej chemii będzie omawiana podczas X Europejskiego Kongresu Gospodarczego, jaki od 14 do 16 maja odbędzie się w Katowicach. Fot. mat. pras.
- Jednym z najważniejszych wyzwań dla polskiej chemii będzie sprostanie globalnym trendom – mówi nam Tomasz Zieliński, prezes zarządu Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Jak podkreśla, nasze firmy muszą sprostać także rosnącej konkurencji.  - Aby to było możliwe, same muszą stawać się coraz bardziej konkurencyjnymi np. przez wykorzystując trendy nie tylko jako ryzyko i związane z tym wyzwanie, ale jako element rozwoju np. w zakresie innowacyjności – dodaje prezes Izby.

- Istotne jest także aby nasza branża chemiczna skutecznie wdrożyła rozwiązania związane z tzw. Gospodarką 4.0 (w ten sposób określa się czwartą rewolucję przemysłową, przewiduje ona dalszą cyfryzację, automatyzację i wykorzystanie innowacji organizacyjnych oraz procesowych w przemyśle - przyp. red). Niewątpliwie Gospodarka 4.0 jest szansą dla polskiej chemii na wzmocnienie poziomu konkurencyjności i istotny rozwój całego sektora - dodaje prezes Zieliński.

Dostęp do surowców i półproduktów

Jednym z kluczowych zadań, jakie stawiają sobie firmy chemiczne jest dostęp do surowców. Co ciekawe, jak wynika z ubiegłorocznych badań PIPC i EY, niemal co trzeci menedżer z polskiej branży uważa, że dostęp do tanich surowców jest kluczowy.

Zresztą nie jest to niespodzianka, bo nawet najwięksi światowi producenci chemiczni lokalizują swoje nowe inwestycje tam, gdzie zasoby np. gazu są ogromne. W minionym tygodniu niemiecki koncern chemiczny BASF i norweski Yara otworzyły w amerykańskim Freeport największy na świecie zakład produkcji amoniaku. Czemu obie firmy zdecydowały się właśnie tam zainwestować 600 mln dolarów? Inwestycji by nie było, gdyby nie sukces Amerykanów w poszukiwaniu i wydobyciu gazu łupkowego. Ogromne zasoby taniego surowca powodują, że taka inwestycja będzie bardzo opłacalna.

Więcej o inwestycji, czytaj tu: BASF i Yara otworzyły największą na świecie fabrykę amoniaku
 
- Nowa fabryka pozwala nam wykorzystać efekt skali i atrakcyjne koszty surowców. Dzięki temu wzmocnimy naszą konkurencyjność – mówi Wayne T. Smith, członek zarządu niemieckiej spółki.

Niestety nasze firmy na takie inwestycje nie bardzo mogą sobie pozwolić. W części wynika to z ograniczeń finansowych, w części braku kompetencji, aby tak wielkie inwestycje prowadzić poza granicami kraju.

Nie oznacza to, że nie próbują. Grupa Azoty stawia na przykład na budowę instalacji PDH. Mimo że sama instalacja także musi posiadać wsad, to spółka liczy, że uda jej się zmniejszyć koszty. Czas pokaże, czy to wypali.

Egzotyczną opcję wybrała spółka PCC Rokita. Niedawno poinformowała o nabyciu od IRPC Public kolejnych udziałów spółki IRPC Polyol Company w Bangkoku.

Tajska spółka będzie zajmowała się sprzedażą polioli i systemów poliuretanowych, znajdujących się obecnie w portfelu IRPCP. Ponadto IRPCP będzie wytwarzała na rzecz spółki JV nowe produkty na bazie licencji technologicznej od PCC Rokita.  

Życie w trudnym otoczeniu

To, co spędza sen z powiek naszych chemicznym menedżerom, to także konieczność dostosowania się przez nasze firmy do nowych regulacji prawnych.

- Spory wpływ na to, co będzie się działo z polskimi firmami chemicznymi wywrze to, jak skutecznie dostosują się one do nowych regulacji lub w jakim zakresie zostaną one wdrożone, np. te związane z gospodarką obiegu zamkniętego czy europejską strategią dotycząca tworzyw sztucznych – tłumaczy Zieliński.

Bo trzeba jasno powiedzieć, że sektor chemiczny to branża, na której konkurencyjność w sposób istotny mogą wpłynąć regulacje prawne.

- Kluczowe z punktu widzenia konkurencyjności tego sektora są zarówno regulacje dotyczące szeroko rozumianych aspektów środowiskowych, jak i te związane z prawem energetycznym – mówi nam Iga Lis, partner w kancelarii CMS.

Wynika to z faktu, że sektor chemiczny jest bardzo energochłonną branżą, a zatem jest bardzo podatny na zmiany legislacyjne na rynku energetycznym, które powodują wzrost kosztów energii czy to elektrycznej, czy to cieplnej.

- W pierwszej kolejności warto wskazać unijny pakiet dotyczący gospodarki o obiegu zamkniętym zawierający cztery propozycje legislacyjne, które zakładają zmiany w dyrektywach odpadowych oraz w dyrektywach dotyczących baterii i akumulatorów, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz pojazdów wycofanych z eksploatacji. Jednym z głównych założeń pakietu jest wzmocnienie na poziomie europejskim systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta za koszty gospodarowania odpadami, co ma spowodować m.in. produkcję opakowań plastikowych w sposób maksymalnie ułatwiający poddanie ich recyklingowi - mówi nam prawnik.

Jak z odpadami radzi sobie energetyka, czytaj: Gospodarka o obiegu zamkniętym. Odpady z elektrowni cenne dla budownictwa

Jednak to nie koniec wyzwań.

- Kolejną regulacją, o której nie można zapomnieć, to nowelizacja prawa wodnego, która przyniosła duże zmiany w sferze gospodarowania wodami związane przede wszystkim z utworzeniem nowego organu - Wód Polskich - oraz wprowadzeniem nowego systemu opłat za korzystanie z wód.

- Znaczne wątpliwości interpretacyjne, chaos organizacyjny w Wodach Polskich, trudności w ustalaniu wysokości opłat to tylko kilka elementów, które sprawiają, że obowiązująca od 1 stycznia tego roku ustawa jest źródłem kłopotów dla wielu przedsiębiorców sektora chemicznego - wylicza Lis.

Jakby tego było mało, dodatkowe regulacje zwane konkluzjami BAT mają istotne znaczenie dla polskich instalacji wymagających pozwolenia zintegrowanego, gdyż muszą one spełniać wymagania ochrony środowiska wynikające z najlepszych dostępnych technik zawartych w tych dokumentach.

Odpowiednio w 2016 i w 2017 roku w Dzienniku Urzędowym UE zostały opublikowane konkluzje BAT dla LVOC (wielkotonażowa produkcja organicznych substancji chemicznych) oraz konkluzje BAT dla CWW (wspólne systemy oczyszczania ścieków/gazów odlotowych i zarządzanie nimi w sektorze chemicznym). Z kolei niedawno rozpoczęły się prace nad konkluzjami BAT dla WGC (wspólne przetwarzanie odpadów gazowych w sektorze chemicznym), które w założeniu mają ustalić standardy emisji dla możliwie największej liczby źródeł.

Energetyczny rykoszet chemii

To jednak nie koniec wyzwań. Należy pamiętać jeszcze, że mamy regulacje związane z sektorem energetycznym, które stale wpływają na sektor chemiczny.

- W pierwszej kolejności należy powiedzieć o regulacji tworzącej tzw. rynek mocy, którego koszty funkcjonowania ostatecznie poniosą odbiorcy końcowi energii, a zatem w wielu przypadkach będzie to sektor chemiczny - wylicza Lis.

-  Ponadto Komisja Europejska w przygotowanym w 2016 roku pakiecie wniosków legislacyjnych pn. "Czysta energia dla wszystkich Europejczyków", czyli tzw. Pakiecie Zimowym, proponuje szereg zmian rynku energii elektrycznej Unii Europejskiej, które będą miały również wpływ na przemysł chemiczny – dodaje nasza rozmówczyni.

Czym jest pakiet zimowy: Krzysztof Tchórzewski tłumaczy ustalenia ws. pakietu zimowego

Zmiany w Pakiecie Zimowym dotyczą między innymi obszarów takich jak wewnętrzny rynek energii elektrycznej, odnawialne źródła energii czy efektywność energetyczna. Do ważniejszych regulacji, mających znaczenie dla sektora chemicznego, zaliczyć należy wzmocnienie roli i ochronę odbiorcy, zniesienie cen regulowanych energii elektrycznej i zwiększenie konkurencyjności, magazynowanie energii, zniesienie dolnych i górnych limitów hurtowej ceny energii elektrycznej czy też efektywność energetyczną budynków.

- Prace nad regulacjami Pakietu Zimowego wciąż trwają, zatem ostateczny ich kształt będzie prawdopodobnie znany dopiero pod koniec 2018 roku. Analizując mnogość regulacji prawnych, które w ostatnim okresie pojawiły się w systemie prawnym, a mają wpływ na branżę chemiczną, należy podkreślić, iż konkurencyjność sektora na rynkach światowych może być ograniczona i niezbędna jest współpraca i synergia sektora w celu ochrony wspólnych interesów - ostrzega specjalista.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018