Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Inwestorzy giełdowi pokochali przemysł lekki?

Autor:  wnp.pl (Piotr Apanowicz)  |  10-05-2018 18:20  |  aktualizacja: 10-05-2018 18:21
Od początku 2017 roku kapitalizacja rynkowa LPP wzrosła na warszawskiej giełdzie o dwie trzecie, Vistuli o połowę, a CCC o niemal jedną trzecią. Spółki z branży przemysłu lekkiego należą dziś do najjaśniejszych gwiazd warszawskiego parkietu.

  • Liderzy przemysłu lekkiego należą do spółek notujących na GPW najwyższe wzrosty w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.
  • Kapitalizacja rynkowa LPP wzrosła od początku 2017 roku o 66 proc., do 17,4 mld zł, Vistuli o ponad 43 proc., do 860 mln zł, a CCC o 32,5 proc., do blisko 11 mld zł.
  • W ocenie analityków nie oznacza to jednak, że cała branża radzi sobie równie dobrze jak jej liderzy.

Flagowy sklep należącej do LPP marki Reserved w niemieckim Stuttgarcie
Fot. mat. prasowe

Aktualna wartość rynkowa LPP, której akcje w styczniu wyceniane już były powyżej 10 tys. zł za sztukę, sięga 17,4 mld zł. To niewiele mniej niż kapitalizacja PGE, największej polskiej grupy energetycznej, która jest wyceniana na 20,2 mld zł. Na początku 2017 roku było to „zaledwie” 10,5 mld zł.

Wartość CCC zbliża się do 11 mld zł i jest wyższa od kapitalizacji Grupy Lotos (10,4 mld zł), a niewiele niższa od łącznej kapitalizacji trzech pozostałych grup energetycznych, Tauronu, Energi i Enei (13,6 mld zł). Z początkiem 2017 roku było to 8,3 mld zł.

Obie firmy wchodzą w skład indeksów WIG20 i WIG30.

Czytaj też Nie będzie zmian w parytecie wymiany akcji Vistuli i Bytomia.

Rynkowa wartość Vistuli jest wprawdzie sporo niższa, ale wzrost w ciągu kilkunastu miesięcy z około 600 mln zł do blisko 900 mln zł również musi robić wrażenie. Czy to oznacza, że dla spółek z przemysłu lekkiego nadeszły na giełdzie złote czasy?

- To nie jest tak, że inwestorzy na giełdzie nagle pokochali przemysł lekki. Liderzy branży, czyli właśnie takie spółki jak LPP czy CCC, zajmują szczególne miejsce w oczach inwestorów i są wyceniane z premią względem innych podmiotów w tym sektorze. Dostrzegają oni wyraźne wzrosty w zakresie skali biznesu oraz ich silną pozycję rynkową, co przekłada się na wysoką dynamikę poprawy wyników finansowych - mówi Piotr Bogusz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Jego zdaniem z mniejszych spółek pozytywnie oceniana jest Vistula, ze względu na swój model biznesowy, który pozwala konsekwentnie poprawiać rentowność i zyski. - Nie znaczy to jednak, że przemysł lekki to branża, w której każda spółka zarabia, a każdy model biznesowy się sprawdza i przynosi sukces - zastrzega Piotr Bogusz.

W jego ocenie nie należy zatem spodziewać się fali debiutów giełdowych firm z tego sektora, w ślad za sukcesami liderów. - Trzeba na to patrzeć selektywnie. Z jednej strony poprawiło się otoczenie rynkowe, a liderzy branży są w stanie poprawiać sprzedaż i wskaźniki finansowe, ale z drugiej strony rosnące płace wpływają negatywnie na marże, z czym nie wszystkie mniejsze firmy są w stanie sobie poradzić - podkreśla analityk mBanku.

Czytaj również LPP: Trwa karnawał sukcesów polskiej rodzinnej firmy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018