Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Coraz bliżej ważnych decyzji w sprawie polskiego atomu

Autor:  wnp.pl (TE)  |  16-05-2018 16:24  |  aktualizacja: 16-05-2018 16:29
W ciągu najbliższych dwóch miesięcy Radzie Ministrów może zostać przekazany zaktualizowany Program Polskiej Energetyki Jądrowej.
Słowacka elektrownia atomowa Mochovce
fot. Shutterstock
Tak wynika z informacji podanych przez Józefa Sobolewskiego, dyrektora Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwo Energii. Uczestniczył on w panelu dyskusyjnym „Energetyka jądrowa w Polsce”, który odbył się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jak mówił dyrektor Sobolewski, z formalnego punktu widzenia - jako dokument - zaktualizowany PPEJ jest praktycznie gotowy i wymaga tylko jeszcze drobnych poprawek.

Jednocześnie zastrzegł, że później będzie musiała się nim zająć sama Rada Ministrów. Dlatego nie należy spodziewać się, że decyzje polityczne ws. budowy elektrowni jądrowej zapadną tuż po przekazaniu zaktualizowanego PPEJ. Sobolewski wyraził jednak nadzieję, że nastąpi to jeszcze w 2018 r.

Dyrektor przyznał, że stworzenie modelu finansowania tej inwestycji jest bardzo trudne, ale budowa elektrowni jądrowej jest konieczna, aby Polska mogła spełnić unijne normy emisji CO2.

Równocześnie podkreślał, że nie należy postrzegać decyzji o budowie atomu tylko z pozycji ekonomicznych. Jak wyjaśnił, jest to przede wszystkim strategiczna decyzja polityczna, której celem jest zagwarantowanie własnego i stabilnego źródła energii elektrycznej.

Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego, pozostawał sceptyczny wobec szans realizacji polskiej elektrowni atomowej właśnie z powodu trudności zapewnienia finansowania takiego projektu.

Z drugiej strony zwrócił uwagę, że jej budowa musiałaby już trwać od dawna, jeśli atom miałby być sposobem na potencjalny deficyt mocy w energetyce w latach 2030-2035. Zdaniem Roszkowskiego do tego czasu taką lukę może wypełnić tylko gaz oraz farmy wiatrowe na morzu.

Arkadiusz Krasnodębski, partner zarządzający w Dentons, również stwierdził, że to właśnie rola energetyki gazowej - pracującej w podstawie systemu elektroenergetycznego - może rosnąć.

Gaz będzie zyskiwał jako paliwo kosztem węgla, którego konkurencyjność będzie spadała z powodu rosnących cen uprawnień do emisji CO2. Choć gaz jest paliwem emisyjnym, to jednak zdecydowanie czystszym od węgla, zwłaszcza brunatnego.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018