Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Poważne ostrzeżenie dla Polski. Grozi nam gospodarcze załamanie

Autor:  wnp.pl (Oskar Filipowicz)  |  17-05-2018 13:40  |  aktualizacja: 17-05-2018 15:05
Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący rady partnerów EY, widzi czarne chmury zbierające się nad światową gospodarką. Splot niekorzystnych czynników zapowiada perturbacje. Były premier radzi kalkulować ryzyko. – Polska od 27 lat rosnąca gospodarczo po raz pierwszy nie jest wymieniana jak kraj odporny na zawirowania - ostrzega.
– Mamy do czynienia z czynnikami niepewności i z ryzykiem. Na to pierwsze biznes nie ma wpływu, na drugie tak. To jest narzędzie przedsiębiorcy – przekonywał Bielecki.
Fot. Shutterstock
  • Zawikłany splot niekorzystnych czynników geopolitycznych ma i będzie miał wpływ na globalną gospodarkę.
  • Nowe standardy uprawiania światowej polityki nie wróżą dobrze rynkowi i przedsiębiorcom.
  • W razie załamania nasz kraj może nie być po raz kolejny "zieloną wyspą".

– Splot czynników politycznych i cykliczno-koniunkturalnych zaczyna wyglądać niebezpiecznie, choć wielki biznes ignoruje makropolitykę. A jest się czym martwić – stwierdził Jan Krzysztof Bielecki, przewodniczący rady partnerów EY, były premier (1991 r.) i minister ds. integracji w trakcie zakończonego w Katowicach X Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

– Nikt nie załatwia już niczego przy stole negocjacyjnym... – konstatuje Jan Krzysztof  Bielecki. Fot. Piotr Waniorek (PTWP)
– Nikt nie załatwia już niczego przy stole negocjacyjnym... – konstatuje Jan Krzysztof Bielecki. Fot. Piotr Waniorek (PTWP)
Czy czeka nas kryzys? 10 lat to długi odcinek cyklu koniunkturalnego bez wyraźnego załamania. Co mówią obserwatorzy światowego rynku i analitycy koniunktury?

– Oni zawsze mówią "tym razem będzie inaczej", a potem bywa jak zwykle – ocenił Bielecki.
W swojej diagnozie poświęconej zagrożeniem kolejnym (po załamaniu z 2008 r.) kryzysem ekonomicznym były premier mówił o "permanentnej disruption" (zakłócenie, przerwanie ciągłości - red.), o "zmianie porządku". Ekspremier dostrzega powszechność straszenia gwałtowną zmianą i brak ustalonego nowego ładu światowego przy załamaniu dotychczasowego.

– Mamy do czynienia z czynnikami niepewności i z ryzykiem. Na to pierwsze biznes nie ma wpływu, na drugie tak. To jest narzędzie przedsiębiorcy – przekonywał Bielecki.

Obszar niepewności mającej wpływ na wrażliwość gospodarkę i na kryzysowe zakłócenia buduje splot geopolitycznych czynników związanych z sytuacją na Płw. Koreańskim, w Iranie, Turcji czy Argentynie. Polityka tweetów, skłonność do użycia siły czy strachu zamiast argumentów, nieprzewidywalna dynamika rozgrywki USA-Chiny to inne czynniki geopolitycznego ryzyka .

– Nikt nie załatwia już niczego przy stole negocjacyjnym... – konstatował Bielecki.

Czujności przedsiębiorców nie powinny tłumić dobre sygnały z rynku akcji czy rosnąca konsumpcja. Ani agencyjne doniesienia z Azji...

– Mam jedną dobrą wiadomość – z Chin; wzmacnia się tam rola partii w kierowaniu gospodarką – ironizował Bielecki. – Środowiska technologiczne z użyciem Big Data wesprą planowanie centralne, a to, jak wiadomo, najlepsza metoda, by uniknąć cykliczności koniunktury gospodarczej.

Bieleckiego niepokoi też postrzeganie polskiej gospodarki.

– Polska od 27 lat rosnąca gospodarczo po raz pierwszy nie jest wymieniana jak kraj odporny na zawirowania. Z naszego regionu takim krajem są Czechy.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018