Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Trend wzrostowy na międzynarodowym rynku węgla

Autor:  wnp.pl (JD)  |  12-06-2018 12:25  |  aktualizacja: 12-06-2018 12:28
W maju na międzynarodowym rynku węgla panował trend wzrostowy, który rozpoczął się już w kwietniu. Dynamika wzrostu cen była zdecydowanie większa w obszarze Azji-Pacyfiku niż w obszarze Atlantyku. Jednocześnie zmniejszały się różnice cenowe między największymi terminalami.

  • Jak informuje katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu, największą dynamikę wzrostu cen odnotowano w południowoafrykańskim terminalu RB. Tam przez cały miesiąc rosły zarówno indeksy dzienne jak i tygodniowe. 
  • Średnie tygodniowe ceny w RPA wzrosły o prawie 12 proc. od początku kwietnia. 25 maja indeks tygodniowy wyniósł 104,88 dol./tonę, wobec 94,91 dol./tonę 27 kwietnia. 

Węgiel na rynku międzynarodowym znajduje się na fali wznoszącej.
Fot. Shutterstock

Podwyżce cen sprzyjał niski stan zapasów, który w połowie maja oscylował wokół 3,6 mln ton. (w zeszłym roku było to 4,9 - 5,2 mln ton) oraz brak niektórych gatunków węgla. Spadek zapasów wiązał się natomiast ze zwiększeniem sprzedaży, która w kwietniu 2018 roku wyniosła ogółem 6 mln ton wobec 4,95 mln ton w tym samym okresie ubiegłego roku.

Znaczna część węgla z RB trafiła na rynek indyjski. W zeszłym miesiącu wyeksportowano tam 3,3 mln ton węgla (w tym samym okresie zeszłego roku - 3,1 mln ton), co wynika z większego zainteresowania nim indyjskich nabywców przed nadchodzącą porę monsunową. 

Ze względu na wzrost cen węgla o parametrach 6000 kcal/kg, importerzy indyjscy zainteresowani byli głównie tym tańszym, o wysokiej zawartości popiołu, o wartości energetycznej 5500 kcal/kg.
Jak wskazano w opracowaniu ARP, zwiększone zapotrzebowanie Indii na importowany węgiel uzasadnia krytycznie niski poziom zapasów w jej elektrowniach. 

Aż 32 spośród 114 elektrowni indyjskich miały zapasy tylko na 7 dni pracy, a nawet mniej. Z kolei spośród owych 32 jednostek, aż w 22. zapasy znajdowały się na tak zwanym krytycznym poziomie i wystarczały tylko na 4 dni.
Drugim czynnikiem decydującym o wzroście cen węgla w obszarze Azji i Pacyfiku był większy popyt elektrowni koreańskich. Jedna z państwowych ogłosiła przetarg na dostawy 2,3 mln ton surowca wysokokalorycznego z Australii z dostawą aż do 2019 roku. 

To ostatni z serii przetargów ogłoszonych przez elektrownie w Korei Południowej w ciągu ostatnich tygodni.

W drugiej połowie miesiąca Krajowa Rada ds. Planowania Gospodarczego w Chinach ogłosiła plan przedsięwzięć mających ograniczyć wzrost cen krajowego węgla. To kolejny pomysł władz Chin na zwiększenie interwencjonizmu państwowego i kontroli systemu gospodarczego po niedawnym  zakazie importu węgli niskogatunkowych. Największym producentom państwowym nakazano obniżenie cen  węgla dostarczanego w ramach miesięcznych kontraktów do poziomu poniżej 570 juanów za tonę. 

Przy tym nakazano elektrowniom, by wstrzymały zakup surowca po wyższych cenach i by powróciły  do tzw. „racjonalnego poziomu”. W konsekwencji ograniczono handel w portach Północnych Chin, gdzie większość elektrowni wstrzymywała się z dostawami spot w celu uzupełnienia zapasów. Niektórzy traderzy utrzymywali swoje oferty na poziomie 640-650 juanów/t FOB, a tylko niewielka część wolumenu o parametrach NAR 5500 kcal/kg została sprzedana po cenie 635 juanów/t FOB. W konsekwencji w ostatnim tygodniu cena spot krajowego surowca o  parametrach NAR 5500 kcal/kg ustabilizowała się i wyniosła 639 juanów/t FOB Qinhuangdao.

Czytaj także: O poziomie wydobycia węgla zadecyduje konkurencyjność polskich kopalń

oraz Węgiel koksowy będzie potrzebny. JSW na tym skorzysta

Czołowi gracze rynkowi w obszarze Azji-Pacyfiku wyczekiwali zakończenia negocjacji cenowych trwających od marca między Glencore a japońskim producentem energii Tahoku.  Najprawdopodobniej utknęły one w martwym punkcie. 

W marcu Glencore proponował cenę 103 dolary/t za wysokokaloryczny surowiec australijski o parametrach GAR 6322 kcal/kg; elektrownia oferowała 93 dolary/t i nie miała zamiaru wyjść poza cenę 95 dolarów/t., mimo iż negocjacje odbywałaby się w okresie rynkowej hossy.

Z kolei rynek Atlantyku, jak informuje katowicki oddział ARP, był obszarem charakteryzującym się w minionym miesiącu najmniejszą aktywnością. Znacząca produkcja energii ze źródeł odnawialnych w Niemczech, w połączeniu z niską konsumpcją węgla, skutkowały słabszym popytem. Jednak mniejsze zapotrzebowanie na węgiel w Europie zrekompensował wzrost  popytu w krajach Afryki Północnej, głównie Maroka i Egiptu, które zazwyczaj nabywają węgiel w Stanach Zjednoczonych czy Rosji.

Mimo że ceny węgla dostarczanego do Europy wzrastały i najwyższą wartość indeksu tygodniowego odnotowano 18 maja, gdy osiągnął on poziom 92,88 dol./t, rynek pozostał ospały; zawarto mniejszą liczbę transakcji. Już drugi miesiąc z rzędu zainteresowanie zakupami przeniosło się na platformę transakcyjną, na której sfinalizowano trzy transakcje z dostawą w lipcu. Dwie z nich miały miejsce 23 maja po cenie 92,75 dol./tonę oraz 92,10 dol./tonę DES ARA. Trzecia została sfinalizowana 24 maja w cenie 92,50 dol./t DES ARA.

Niższe stawki frachtowe w obszarze Atlantyku także zaważyły na cenach dostaw do portów ARA, ponieważ właściciele statków przekierowali swe jednostki do innych portów w odpowiedzi na słaby popyt w Europie. Stawka za przewóz węgla z kolumbijskiego portu Puerto Bolivar do Rotterdamu spadła do 8,20 dol./t na dzień 24 maja po tym, gdy 15 maja uzyskała najwyższy poziom od trzech miesięcy czyli 10,70 dol./t.

W maju obserwowano też ograniczenie dostaw węgla z Kolumbii, która do tej pory była głównym jego dostawcą na rynek europejski. Eksport z Kolumbii do Europy zmniejszył się w kwietniu do 1,4 mln t. czyli o 23 proc. w ujęciu rok do rok. W okresie styczeń-kwiecień był mniejszy aż o 3,7 mln ton i wyniósł 10,8 mln t. 

Równolegle zmniejszenie eksportu węgla kolumbijskiego do Europy przełożyło się na wzrost jego dostaw do Turcji, która z uwagi na zapowiadane złagodzenie limitów zawartości siarki w węglu  pochodzącym z importu, zwiększyła dostawy z rynku spot. 

Jeśli takie rozwiązanie zostanie przyjęte - wskazuje katowicki oddział Agencji Rozwoju Przemysłu - ograniczona ilość surowca pozwoli nabywcom na skorzystanie z innych źródeł; włączając surowiec z USA, który obecnie nie może być stosowany przez elektrownie tureckie z uwagi na wysoką zawartość siarki.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018