Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Orlen stawia na petrochemię. Gigantyczne plany inwestycyjne

Autor:  wnp.pl (Piotr Apanowicz)  |  12-06-2018 12:48  |  aktualizacja: 12-06-2018 14:21
To strategiczna decyzja dla PKN Orlen i całej polskiej gospodarki - powiedział prezes płockiego koncernu Daniel Obajtek, ogłaszając program inwestycji w rozbudowę segmentu petrochemicznego o wartości 8,3 mld zł. Cała inwestycja ma powstać w ciągu pięciu lat.

  • Orlen wyda na rozbudowę segmentu petrochemicznego 8,3 mld zł w ciągu pięciu lat.
  • W ramach programu rozbudowany zostanie kompleks olefin, powstanie kompleks pochodnych aromatów, nowa instalacja do produkcji fenolu, a także centrum badawczo-rozwojowe.
  • Inwestycja ma się zwrócić w ciągu zaledwie sześciu lat, a od 2023 roku EBITDA (zysk przed odsetkami , opodatkowaniem i amortyzacją) koncernu ma dzięki niej wzrosnąć nawet o 1,5 mld zł rocznie.

Prezes Orlenu Daniel Obajtek zapowiedział gigantyczny program inwestycyjny koncernu w segmencie petrochemii
Fot. PTWP (Piotr Apanowicz)

Ponad 8 mld zł, które Orlen planuje wydać na petrochemię w ciągu najbliższych pięciu lat, to więcej niż Grupa Lotos wydała łącznie na projekty 10+ oraz EFRA (w sumie niespełna 8 mld zł).

Cztery główne inwestycje, które powstaną w ramach tego programu, to rozbudowa kompleksu olefin, największej instalacji petrochemicznej zakładu produkcyjnego w Płocku, budowa nowej instalacji do produkcji fenolu, budowa kompleksu pochodnych aromatów, który jako jedyny powstanie na terenie Anwilu we Włocławku, a także nowe centrum badawczo-rozwojowe.

- Ta inwestycja nas zdecydowanie wzmocni, po pięciu latach obrót w segmencie petrochemii wzrośnie o około 30 proc., a zysk EBITDA zwiększy się nawet o 1,5 mld zł rocznie - zapowiada prezes Daniel Obajtek. - To pora i czas, żeby realizować tego typu inwestycje w Polsce.

Czytaj też Prezes Orlenu Daniel Obajtek z wizytą w Możejkach.

Szef Orlenu podkreśla, że koncern chce wykorzystać posiadany rynek. - Importujemy te wyroby za 2 mld zł rocznie, a po pięciu latach staniemy się eksporterem z potencjałem ok. 1 mld zł - mówi.

Według niego petrochemia jako druga noga działalności koncernu jest o tyle ważna, że jest odporna na czynniki makroekonomiczne i przynosi stałą marżę i przychody.

- To wielki dzień dla polskiej petrochemii - deklaruje Maciej Kropidłowski, dyrektor ds. technologii i rozwoju PKN Orlen. - To również fundament pod dalszy rozwój segmentu, a centrum B+R, które spina te inwestycje klamrą, jest niezbędne, żeby myśleć o pochodnych wysokomarżowych.

Prezes Obajtek zapowiada, że do końca roku Orlen przedstawi montaż finansowy tej inwestycji, ale zapewnia, że koncern nie będzie miał problemów z pozyskaniem środków na jej realizację. Symboliczne pierwsze wbicie łopaty, czyli fizyczne rozpoczęcie budowy, ma odbyć się w 2021 roku. To oznacza, że sama budowa potrwa jedynie trzy lata.

Jak powiedział nam dyrektor Kropidłowski, od strony biznesowej trzy główne projekty programu są równie istotne, bo rozwijają trzy równoległe kierunki rozwoju petrochemii, natomiast od strony finansowej koncern na razie nie ujawnia wartości poszczególnych instalacji.

- Rozbudowa kompleksu olefin zwiększy nasze zdolności produkcyjne o około 30 proc. w zakresie etylenu, propylenu czy butadienu, natomiast nowa instalacja fenolu zwiększy produkcję sześciokrotnie, do ok. 200 tys. ton rocznie - ujawnia Maciej Kropidłowski w rozmowie z WNP.PL.

Daniel Obajtek podkreśla również, że inwestycja spowoduje wzrost zatrudnienia, natomiast nie wyeliminuje zdolności dywidendowej koncernu. - Sądzę, że w kolejnych latach zarząd nadal będzie rekomendował wypłatę dywidendy, choć trudno przesądzić w jakiej wysokości. Musimy pozostawać atrakcyjni dla inwestorów - mówi.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018