Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

Kto nowym prezesem KGHM? Milionowa pensja czeka

Autor:  wnp.pl (Dariusz Malinowski)  |  12-06-2018 20:00  |  aktualizacja: 12-06-2018 20:10
Szefowanie KGHM to splendor, prestiż i niemałe pieniądze. Wyścig po stanowisko szefa jednej z najważniejszych polskich spółek już trwa. Faworytem wydaje się szef Agencji Rozwoju Przemysłu Marcin Chludziński. W ciągu nieco ponad dwóch tygodni poznamy nazwisko kolejnego, już piątego w czasach rządów PiS prezesa KGHM.

  • Politycy PiS chcą większej stabilności w zarządzie firmy  i doświadczonego menedżera.
  • Prezes KGHM obejmie władzę w trudnym momencie.

Jednym z wyzwań dla nowego prezesa KGHM jest strategia dla dalszego rozwoju polskich aktywów spółki
Fot. mat. pras.

Ponad 23 tys. pracowników, kopalnie na trzech kontynentach i milionowa pensja. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie prezesurą KGHM jest spore. A ponieważ kończy się kadencja całego zarządu, do obsadzenia jest pięć wysokopłatnych posad. Obecnie zarząd jest trzyosobowy - to pokłosie wiosennych przetasowań w spółce.

Nowy prezes na liczne wyzwania

Szefów spółki powinniśmy poznać w przyszłym tygodniu. Na 21-22 czerwca zaplanowano bowiem przesłuchania kandydatów, do pierwszych publicznych wystąpień będą mieli okazję kilka dni później. 26 czerwca w Lubinie odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki.

Jaki powinien być nowy prezes firmy?

- Od nowego prezesa KGHM oczekujemy sprawnego zarządzania. Ze względu na znaczenie spółki zarówno dla regionu, jak i dla kraju, to kluczowy warunek – mówi nam poseł PiS Wojciech Zubowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa.

- Chcielibyśmy także, aby nowy szef firmy jasno przedstawił swój plan na dalsze funkcjonowanie KGHM. Sytuacja makroekonomiczna, ceny miedzi nie sprzyjają firmie, jednak spółka ma perspektywy. Ktokolwiek zostanie prezesem KGHM, ma przed sobą dużo pracy. Oczywiście oczekiwania są takie, aby nowy szef firmy szybko zaczął realizować swój plan. Jednak jeżeli zostanie nim osoba dotychczas niezwiązana z KGHM, to będzie musiała poświecić pewien czas na "nauczenie się" spółki – podkreśla Zubowski.

Jak zmieniano szefa spółki, czytaj tu: Przewrót w KGHM szokuje. Dwa PiS-y walczą ze sobą

I takim kandydatem na szefa przedsiębiorstwa według naszych rozmówców ma być właśnie Chludziński. Szef ARP-u jest chwalony za swą pracę. Jego atutem jest zdaniem naszych rozmówców dobry kontakt z premierem Mateuszem Morawieckim i znajomość  z wpływowym posłem PiS Adamem Lipińskim, przez wielu uważanym za jednego z "kadrowych" KGHM.

Sam poseł w rozmowie z WNP.PL nie chce odnieść się do personaliów, tłumacząc, że wybór nowego prezesa spółki jest sprawą rady nadzorczej.

A jaki on powinien być?

- To osoba, która wprowadzi pewną stabilizację w zarządzie firmy, w której od pewnego czasu mamy p.o. prezesa. Nie chcę się deklarować, czy powinna wywodzić się z KGHM, czy też z innej firmy. Życzyłbym sobie, aby była to osoba mająca doświadczenie menedżerskie – mówi nam poseł.

Ostrzej o wyborach prezesa od czasu przetasowań w spółce wypowiada się szef Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny.

Jego zdaniem przed nowym zarządem stoją ogromne wyzwania. Koniunktura na rynku miedzi spółce nie sprzyja, tymczasem firmę czekają wielomiliardowe wydatki. Dodatkowo wciąż trzeba poprawiać efektywność zagranicznych aktywów KGHM.

Polityczne wsparcie

Według nieoficjalnych informacji w sumie do konkursu na prezesa i czterech wiceprezesów spółki zgłosiło się 51 osób. Wśród nich ma być obecny członek zarządu Ryszard Jaśkowski. Z ubiegania się o nową kadencję mieli natomiast zrezygnować p.o. prezesa Rafał Pawełczak i Stefan Świątkowski odpowiadający w spółce za finanse. Jest to o tyle ciekawe, że mieli startować w poprzednim, unieważnionym w kwietniu konkursie.

Na giełdzie nazwisk ponownie pojawiają się natomiast były szef Sierra Gorda Maciej Ściążko, Miłosz Stanisławski, w przeszłości członek rady nadzorczej KGHM i Przemysław Hopfer, były prezes KGHM Metraco. 

Zainteresowani pracą w zarządzie według naszych rozmówców mają być także dwaj dyrektorzy kluczowych w KGHM spółek-córek. Czy mają szanse na wybór, czas pokaże.

Proszący o anonimowość członek rady nadzorczej KGHM ostrzega jednak, by nie przywiązywać się do giełdy nazwisk, która się pojawia. Według niego pojawienie się niektórych personaliów może bowiem mieć na celu "spalenie" takiego kandydata.

Kluczowym elementem rozgrywki o stanowiska w zarządzie KGHM jest polityczne wsparcie. To, że rządzący chcą mieć w spółce zaufane osoby, nie powinno dziwić. Inna sprawa, że sam obóz władzy wydaje się walczyć o wpływy w KGHM. Efektem tego mogą być przetasowania i odwołania ludzi, którzy - wydawało się - mają mocne wsparcie.

Tymczasem nowy zarząd KGHM będzie miał się sporo trudnych zadań przed sobą. Wśród nich kłopoty z produkcją. Pierwsze miesiące są pod tym względem słabsze.

Zobacz wyniki spółki w pierwszym w kwartale, czytaj: KGHM podał wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2018 roku

A produkcyjne kwestie to tylko jedno z wyzwań. Zarząd będzie musiał się zmierzyć z presją płacową i  to zarówno własnych pracowników, jak i spółek zewnętrznych. 

Do tego dochodzą kwestie nakładów na inwestycje i oczywiście - te wspomniane - polityczne.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018