Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018

URE prowadzi postępowania ws. zachowania giełdowych cen energii

Autor:  wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)  |  12-06-2018 17:06  |  aktualizacja: 12-06-2018 17:33
Urząd Regulacji Energetyki prowadzi szereg postępowań wyjaśniających, dotyczących zachowania się indeksów kontraktów terminowych na energię elektryczną na Towarowej Giełdzie Energii. - Poprosiliśmy TGE i handlujących energią na TGE o informacje dotyczące tych kontraktów. Powinniśmy je otrzymać w przyszłym tygodniu. Po ich analizie zdecydujemy jaki będzie następny krok - poinformował prezes URE Maciej Bando.

  • URE prowadzi postępowania wyjaśniające w sprawie wzrostu cen energii elektrycznej w kontraktach terminowych na III i IV kwartał 2018; Maciej Bando podkreśla znaczenie giełdowych indeksów cenowych m.in. dla ustalania cen energii dla gospodarstw domowych
  • Zdaniem prezesa URE sytuacja, która powstała na TGE pozwala wstępnie oceniać, że 30 proc. obligo giełdowego nie spełnia swojej roli, czyli nie zapewnia wystarczającej płynności obrotów; Maciej Bando nie wyklucza, że w efekcie prowadzonych postępowań zaproponuje podwyższenie obliga giełdowego
  • Maciej Bando wskazuje, że w 2019 roku w rachunkach za energię elektryczną ponownie pojawi się opłata OZE i ocenia, że będzie wyższa niż stawka 3,7 zł/MWh, która obowiązywała w 2017 roku; prezes URE ocenia, że obecny poziom cen uprawnień do emisji CO2 rzędu 15 euro to tylko przystanek do dalszych wzrostów 

Na Towarowej Giełdzie Energii od kilku miesięcy obserwuje się zwyżkę cen energii elektrycznej w kontraktach terminowych, zwłaszcza na III kw. 2018 r., gdzie cena energii w podstawowym kontrakcie kwartalnym przekraczała momentami 300 zł za MWh.
fot. Shutterstock

Kilka dni temu Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando poinformował w Sejmie, że nie wyklucza zbadania wzrostu cen energii elektrycznej w giełdowych kontraktach na drugą połowę tego roku. Wskazał, że w jego ocenie za skok indeksów w górę nie odpowiadają wyłącznie wzrosty cen emisji CO2 i węgla. Działania wskazywane jako możliwe stały się faktem.

Czytaj także:  Prezes URE nie wyklucza zbadania wzrostu cen prądu w giełdowych kontraktach

- Prowadzimy kilka postępowań wyjaśniających w sprawie wzrostu cen energii elektrycznej w kontraktach terminowych na III i IV kwartał 2018. Poprosiliśmy TGE i handlujących energią na TGE o informacje dotyczące tych kontraktów. Powinniśmy je otrzymać w przyszłym tygodniu. Po ich analizie zdecydujemy, jaki będzie następny krok. Jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale nie jestem zwolennikiem wykorzystywania wszelkich możliwości, jakie stwarza, do odnoszenia korzyści w przypadku dóbr powszechnego użytku, a takim jest energia elektryczna, kosztem konsumentów- mówi Maciej Bando, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Czytaj również: KNF sprawdzi, czy były manipulacje ceną energii na giełdzie

- Przy niewielkiej podaży energii, a tak było w przypadku kontraktów, które badamy, dość łatwo podbić indeksy cenowe. To są sprawy bardzo istotne, bo oddziaływanie indeksów cenowych ustalanych na TGE jest dosyć szerokie. Ich wysokość ma wpływ na detaliczne ceny regulowane dla gospodarstw domowych i w związku z tym niepokoi mnie to, co się zdarzyło na TGE, ale to daleko nie wszystko. Na przykład trwają prace nad projektem ustawy promującej energię produkowaną w kogeneracji i tam też występuje powiązanie poziomu wsparcia z notowaniami giełdowymi energii. Podbicie indeksów może po prostu doprowadzić do powstania tzw. nadwsparcia - dodaje Maciej Bando.

Po 2015 roku obroty energią elektryczną na TGE zaczęły szybko spadać. Jako główny powód tej sytuacji eksperci zwykle podawali stopniowo malejące tzw. obligo giełdowe. Liczba wytwórców energii objętych tzw. ustawą KDT, którzy musieli na giełdzie sprzedawać 85 proc. produkcji, w miarę upływu czasu spadała, bo stopniowo przestawali oni podlegać ustawie KDT i tym samym coraz większą liczbę producentów energii obejmowało tylko podstawowe obligo, nakładające obowiązek sprzedaży na giełdzie 15 proc. produkcji.

W tym roku tzw. obligo giełdowe zostało podniesione do 30 proc. produkcji i jakkolwiek obroty wzrosły, to przynajmniej część menedżerów wskazywała, że rynek giełdowy w niektórych obszarach jest nadal płytki.

- Po nałożeniu na wytwórców energii elektrycznej tzw. obliga giełdowego w wysokości 30 proc. rocznej produkcji płynność giełdowego rynku hurtowego oczywiście nieznacznie się poprawiła, ale wydaje mi się, że obowiązek sprzedaży na giełdzie 30 proc. produkcji jest zbyt mały. Obserwujemy, że rynek podaży energii na giełdzie jest nadal stosunkowo płytki, a zwłaszcza w obszarze kontraktów terminowych z dostawami energii w przyszłym roku i latach następnych. W konsekwencji występują duże wahania cen sięgające w przypadku niektórych kontraktów w krótkich odstępach czasu nawet 15 zł/MWh. Wydaje się, że relatywnie niska podaż energii na giełdzie może być też jednym z powodów wysokich notowań kontraktów terminowych z dostawami energii na III i IV kwartał 2018 roku – mówił nam Marek Wadowski, wiceprezes zarządu ds. finansów w Tauron Polska Energia.
Czytaj więcej: Prąd drożeje i bedzie drożał. Oto czarna lista przyczyn

Prezes Maciej Bando nie wyklucza, że zaproponuje podwyższenie obliga giełdowego.

- Sytuacja, która powstała na TGE, pozwala wstępnie oceniać, że 30-proc. obligo giełdowe nie spełnia swojej roli, czyli nie zapewnia wystarczającej płynności obrotów. Nie mogę wykluczyć, że w efekcie prowadzonych postępowań zaproponujemy podwyższenie obliga giełdowego. Oczywiście, z mojego punktu widzenia im wyższe obligo giełdowe tym lepiej, bo tym większa płynność rynku i tym bardziej wiarygodne indeksy cenowe- mówi Maciej Bando.

W przypadku składowych rachunków za energię elektryczną sprawy tak się mają, że stopniowo zaznacza się wzrost znaczenia opłat stałych. Niektóre już obowiązują, a inne mają być wprowadzone.

- Jeśli chodzi o ceny energii dla odbiorców końcowych to chyba tanio już było. W tym roku ze względu na zastopowanie w 2017 roku aukcji OZE powstała specyficzna sytuacja, która pozwoliła ustalić opłatę OZE na 0 zł/MWh. Ale w rachunkach w 2019 roku ta opłata się już pojawi i sądzę, że będzie większa niż 3,7 zł/MWh w 2017 roku. Obecnie trudno dokładanie powiedzieć, jak faktycznie będzie wysoka, bo żeby to określić muszą się odbyć pierwsze aukcje OZE zaplanowane na ten rok. Poza opłatą OZE rachunki odbiorców za jakiś czas, a przynajmniej teraz wszystko na to wskazuje, zacznie też obciążać opłata mocowa i koszty wsparcia morskiej energetyki wiatrowej, a także oczywiście koszty wsparcia kogeneracji w nowej postaci. Poza tym uważam, że to raczej nie koniec wzrostów cen CO2. Obecny poziom rzędu 15 euro wydaje mi się tylko przystankiem do dalszych wzrostów- ocenia Maciej Bando.

Całkowity wolumen transakcji zawartych w 2017 r. na wszystkich rynkach energii elektrycznej na TGE wyniósł 111,7 TWh co oznacza spadek o 11,8 proc. w stosunku do 2016 r. Rok wcześniej, w 2015 roku, całkowity wolumen transakcji na wszystkich rynakch energii elektrycznej prowadzonych przez TGE wyniósł 186,7 TWh.

W okresie styczeń-maj 2018 roku wolumen obrotów na rynku spot energii elektrycznej TGE wyniósł około 11,6 TWh i był o 5,2 proc. większy niż w analogicznym okresie 2017. Z kolei na rynku terminowym w pierwszych pięciu miesiącach tego roku obroty wyniosły nieco ponad 65,3 TWh wobec blisko 27, 2 TWh w okresie styczeń –maj 2017 roku.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2018