Cała prawda o rynku Business Intelligence
wnp.pl (Adam Brzozowski) - 28-11-2007 12:30
Aplikacje Business Intelligence powszednieją, a popyt na nie rośnie, gdy inne rynki pogrążają się w kryzysie. Na razie dynamika rynku jest zerowa, ale szykuje się przyspieszenie. W międzyczasie BI zmienia się w CPM.
Raport na temat polskiego rynku Business Intelligence (dalej: BI), czyli oprogramowania do analiz biznesowych, wykonało biuro DiS. Zanim firma zaczęła przypatrywać się rynkowi, stworzyła definicję Business Intelligence: BI oznacza aplikację lub zestaw aplikacji, których zadaniem jest wsparcie procesów podejmowania decyzji poprzez narzędzia raportująco-statystyczne, operujące na danych zgromadzonych z pomocą innych systemów informatycznych.
Aktualna oferta rozwiązań BI operuje często na danych nie tylko księgowych, ale także na danych technicznych pochodzących z aparatury pomiarowej, danych magazynowych, wiedzy o pracownikach, i wielu innych, np. danych zewnętrznych. Dzięki narzędziom BI można szybko kojarzyć dane z pozornie odległych dziedzin, pozyskiwać wiedzę o funkcjonowaniu przedsiębiorstw i uprzedzać zdarzenia zarówno gwałtownych przyrostów gospodarczych, jak i niedoborów.
Narzędzia BI różnią się od rozpowszechnionych w gospodarce systemów aplikacyjnych (np. aplikacji ERP) cechą braku transakcyjności. Zapytanie do bazy transakcyjnej wymaga odpowiedzi online, lub co najwyżej kilku sekund oczekiwania. Natomiast na odpowiedź systemu klasy BI użytkownik jest w stanie poczekać znacznie dłużej.
Waga odpowiedzi udzielanych przez aplikacje BI jest tak duża, że przy dobrze zbudowanych modelach biznesowych użytkownicy coraz chętniej uzależniają swoje decyzje od rezultatów analitycznych zapytań do systemów informatycznych. Stąd coraz częściej na świecie systemy te nazywane są CPM (corporate performance management), to jest systemami wspomagania wydajności przedsiębiorstw.
Techniki BI stopniowo powszednieją. Osoby podejmujące decyzje w firmach chcą znać odpowiedź już nie co miesiąc czy co kwartał, a co tydzień, dekadę, a czasami jeszcze częściej.
Oferowane obecnie na rynkach krajowych i międzynarodowych systemy klasy BI/CPM mogą występować w różnych formach: jako produkty uniwersalne, samodzielne, łączone z innym oprogramowaniem na życzenie użytkownika, jako produkty specjalizowane, wbudowywane w większe pakiety, jako produkty niszowe, samodzielne, ale głęboko specjalizowane do jednego obszaru zagadnień.
Wśród pakietów uniwersalnych DiS wymienia popularne oprogramowanie firm SPSS, StatSoft oraz SAS. Produkty specjalizowane z reguły występują w symbiozie z innymi aplikacjami, przy czym dysponują ogromnymi możliwościami adaptacji w obrębie co najmniej kilku branż. Produkty niszowe ograniczają się zazwyczaj do obsługi jednej branży, lub nawet jej fragmentu. Dobrym przykładem takich narzędzi jest oprogramowanie sprawozdawczości obligatoryjnej tworzonej zgodnie z wymogami NBP, programy analiz ryzyka bankowego (np. Algo Suite), czy ubezpieczeniowego. Wiele produktów BI stanowi fragment większej całości, głównie systemów ERP oraz CRM.
Na rynku BI działa obecnie w Polsce nieco ponad 50 dostawców produktów i ponad 100 firm świadczących związane z nimi usługi informatyczne, w tym produkcję aplikacji dla poszczególnych klientów. Wielu dostawców oprogramowania szczyci się setkami wdrożeń, niektórzy odnotowali tylko pojedyncze. Co ciekawe, producenci BI notujący bardzo dużo wdrożeń nie są wcale liderami sprzedaży oprogramowania klasy BI.
Największe wzrosty notują dostawcy niszowi, specjalizujący się w wąskich dziedzinach zastosowań. Jest ich zresztą najwięcej, bo 46 proc. ze wszystkich badanych przez DiS dostawców oprogramowania BI (23 firmy z 50).
W ocenie DiS rok 2006 nie był czasem przełomowym dla rynku BI w Polsce. Dostawcy rozwiązań nabierali sił po sukcesach odniesionych we wdrożeniach w kilku wcześniejszych latach. Otwierano przedstawicielstwa nowych dostawców, przygotowywano się też na różnorodne zmiany wewnętrzne, zwłaszcza restrukturyzacje i konsolidacje producentów. Rzeczywiście procesy konsolidacyjne następują. W latach 2006-2007 zawarto co najmniej osiem istotnych umów międzynarodowych, które miały wpływ na kształt polskiego rynku BI/CPM.
Wartość rynku BI/CPM w Polsce w 2006 r., razem z licencjami na aplikacje wytworzone w tych narzędziach, w ocenie DiS osiągnęła ok. 225,3 mln zł przy praktycznie zerowej dynamice wzrostu. Nieco więcej (o ok. 5 proc) wzrósł rynek systemów narzędziowych BI, oferowanych przez firmy definiowane przez DiS jako tzw. specjaliści tej branży. Przy tym wartość sprzedaży licencji oferowanych przez specjalistów kształtowała się na poziomie 90 mln zł.
Prognozy DiS mówią, że w kolejnych latach wskaźnik wzrostu rynku BI będzie nieco większy. Już teraz wszakże działa ponad 100 firm świadczących usługi wdrożeniowe systemów BI w różnych obszarach gospodarki. Większość z nich, szczególnie mniejszych i nowych w specjalizacji, notuje obecnie wzrosty i to najczęściej o dynamice dwucyfrowej. Udział usług świadczonych przez te firmy we wszelkich wdrożeniach BI będzie na pewno rósł szybciej niż wartość tego wyspecjalizowanego oprogramowania.
Rynek BI notuje niewielką sezonowość, znacznie poniżej średnich dla polskiego rynku IT ogółem. Jedynym okresem dużego skoku sezonowości na rynku BI okazał się rok 2003. Wydaje się, że rynek BI notuje rozwój właśnie wtedy, gdy inne rynki pogrążają się w kryzysie.
Aktualna oferta rozwiązań BI operuje często na danych nie tylko księgowych, ale także na danych technicznych pochodzących z aparatury pomiarowej, danych magazynowych, wiedzy o pracownikach, i wielu innych, np. danych zewnętrznych. Dzięki narzędziom BI można szybko kojarzyć dane z pozornie odległych dziedzin, pozyskiwać wiedzę o funkcjonowaniu przedsiębiorstw i uprzedzać zdarzenia zarówno gwałtownych przyrostów gospodarczych, jak i niedoborów.
Narzędzia BI różnią się od rozpowszechnionych w gospodarce systemów aplikacyjnych (np. aplikacji ERP) cechą braku transakcyjności. Zapytanie do bazy transakcyjnej wymaga odpowiedzi online, lub co najwyżej kilku sekund oczekiwania. Natomiast na odpowiedź systemu klasy BI użytkownik jest w stanie poczekać znacznie dłużej.
Waga odpowiedzi udzielanych przez aplikacje BI jest tak duża, że przy dobrze zbudowanych modelach biznesowych użytkownicy coraz chętniej uzależniają swoje decyzje od rezultatów analitycznych zapytań do systemów informatycznych. Stąd coraz częściej na świecie systemy te nazywane są CPM (corporate performance management), to jest systemami wspomagania wydajności przedsiębiorstw.
Techniki BI stopniowo powszednieją. Osoby podejmujące decyzje w firmach chcą znać odpowiedź już nie co miesiąc czy co kwartał, a co tydzień, dekadę, a czasami jeszcze częściej.
Oferowane obecnie na rynkach krajowych i międzynarodowych systemy klasy BI/CPM mogą występować w różnych formach: jako produkty uniwersalne, samodzielne, łączone z innym oprogramowaniem na życzenie użytkownika, jako produkty specjalizowane, wbudowywane w większe pakiety, jako produkty niszowe, samodzielne, ale głęboko specjalizowane do jednego obszaru zagadnień.
Wśród pakietów uniwersalnych DiS wymienia popularne oprogramowanie firm SPSS, StatSoft oraz SAS. Produkty specjalizowane z reguły występują w symbiozie z innymi aplikacjami, przy czym dysponują ogromnymi możliwościami adaptacji w obrębie co najmniej kilku branż. Produkty niszowe ograniczają się zazwyczaj do obsługi jednej branży, lub nawet jej fragmentu. Dobrym przykładem takich narzędzi jest oprogramowanie sprawozdawczości obligatoryjnej tworzonej zgodnie z wymogami NBP, programy analiz ryzyka bankowego (np. Algo Suite), czy ubezpieczeniowego. Wiele produktów BI stanowi fragment większej całości, głównie systemów ERP oraz CRM.
Na rynku BI działa obecnie w Polsce nieco ponad 50 dostawców produktów i ponad 100 firm świadczących związane z nimi usługi informatyczne, w tym produkcję aplikacji dla poszczególnych klientów. Wielu dostawców oprogramowania szczyci się setkami wdrożeń, niektórzy odnotowali tylko pojedyncze. Co ciekawe, producenci BI notujący bardzo dużo wdrożeń nie są wcale liderami sprzedaży oprogramowania klasy BI.
Największe wzrosty notują dostawcy niszowi, specjalizujący się w wąskich dziedzinach zastosowań. Jest ich zresztą najwięcej, bo 46 proc. ze wszystkich badanych przez DiS dostawców oprogramowania BI (23 firmy z 50).
W ocenie DiS rok 2006 nie był czasem przełomowym dla rynku BI w Polsce. Dostawcy rozwiązań nabierali sił po sukcesach odniesionych we wdrożeniach w kilku wcześniejszych latach. Otwierano przedstawicielstwa nowych dostawców, przygotowywano się też na różnorodne zmiany wewnętrzne, zwłaszcza restrukturyzacje i konsolidacje producentów. Rzeczywiście procesy konsolidacyjne następują. W latach 2006-2007 zawarto co najmniej osiem istotnych umów międzynarodowych, które miały wpływ na kształt polskiego rynku BI/CPM.
Wartość rynku BI/CPM w Polsce w 2006 r., razem z licencjami na aplikacje wytworzone w tych narzędziach, w ocenie DiS osiągnęła ok. 225,3 mln zł przy praktycznie zerowej dynamice wzrostu. Nieco więcej (o ok. 5 proc) wzrósł rynek systemów narzędziowych BI, oferowanych przez firmy definiowane przez DiS jako tzw. specjaliści tej branży. Przy tym wartość sprzedaży licencji oferowanych przez specjalistów kształtowała się na poziomie 90 mln zł.
Prognozy DiS mówią, że w kolejnych latach wskaźnik wzrostu rynku BI będzie nieco większy. Już teraz wszakże działa ponad 100 firm świadczących usługi wdrożeniowe systemów BI w różnych obszarach gospodarki. Większość z nich, szczególnie mniejszych i nowych w specjalizacji, notuje obecnie wzrosty i to najczęściej o dynamice dwucyfrowej. Udział usług świadczonych przez te firmy we wszelkich wdrożeniach BI będzie na pewno rósł szybciej niż wartość tego wyspecjalizowanego oprogramowania.
Rynek BI notuje niewielką sezonowość, znacznie poniżej średnich dla polskiego rynku IT ogółem. Jedynym okresem dużego skoku sezonowości na rynku BI okazał się rok 2003. Wydaje się, że rynek BI notuje rozwój właśnie wtedy, gdy inne rynki pogrążają się w kryzysie.