Orlen może stać się ofiarą ekspansji firm ze Wschodu

wnp.pl (Piotr Apanowicz) - 05-05-2008 11:15, aktualizacja: 14-05-2008 13:41
Analitycy nie spodziewają się szybkiej aktualizacji strategii PKN Orlen, szczególnie w newralgicznym segmencie poszukiwań i wydobycia ropy naftowej. Tymczasem brak zdecydowanych działań w tym kierunku może zaważyć na przyszłości spółki.
- Nie wydaje się, żeby w najbliższym czasie strategia Orlenu miała zostać zaktualizowana, zresztą Orlen nie ma specjalnie środków na znaczące akwizycje w segmencie upstream - mówi Kamil Kliszcz, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

Przyznaje jednak, że istnieją inne możliwości niż zakup bezpośredniego dostępu do złóż surowca. - W grę mogłoby wchodzić nawiązanie współpracy z koncernami ze Wschodu, na zasadzie wymiany aktywów czy udziałów mniejszościowych - mówi analityk.

Jego zdaniem Orlen pod wodzą nowego prezesa powinien wykorzystać dążenie tych firm, posiadających szeroki dostęp do złóż ropy, do zbudowania przyczółków w segmencie downstream w Europie, zanim zdobędą je one w inny sposób.

- Jeżeli rosyjskie czy kazachskie firmy wybudują lub przejmą rafinerię w pobliżu polskich granic, będzie już za późno i Orlen będzie mógł się stać ofiarą, zamiast beneficjentem ekspansji firm ze Wschodu - tłumaczy Kamil Kliszcz.

Według niego rolą prezesa z doświadczeniem w branży naftowej powinno być przekonanie skarbu państwa, że taka koncepcja współpracy z podmiotami ze Wschodu nie tylko nie zagraża naszemu bezpieczeństwu energetycznemu, ale wręcz przeciwnie.
Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2012