Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2012
Autor:  Marek Matusiak  |  2009-08-13

Co dalej z Pocztą Polską (2): europejskie standardy terminowości

www.pgt.pl
Poczta Polska przeżywa coraz większe trudności, choć popyt na usługi pocztowe utrzymuje się na podobnym poziomie. Ale obecne trudności nie są tylko spowodowane kryzysem.

Pierwszy materiał z serii artykułów o problemach Poczty Polskiej można również przeczytać na stronach wnp.pl (kliknij tu)

Istotną kwestią są zmiany w produktach dotychczasowych. Niecelowa jest gwałtowna modyfikacja produktów, gdyż sytuacja niewiele się zmieni. Poczta ma kłopoty z utrzymaniem europejskich standardów terminowości listów i paczek.

Firma powinna zatem trzymać mocno jakość wykonawczą, tę, którą obiecała klientom, aby ich nie stracić. Konieczne są jednak kampanie obsługowe, skierowane na działania podnoszące poziom obsługi klientów (samej obsługi, nie produktów).

Utrapienie nie tylko PP

Problem z kreowaniem nowych produktów jest nie tylko utrapieniem Poczty Polskiej. Niektóre branże z powodzeniem zastąpiły tradycyjne produkty nowoczesnymi.

Przykładem jest telekomunikacja. Komórka bardzo skutecznie wypiera tradycyjny telefon. Co prawda, telefony stacjonarne dalej istnieją, ale zostały sprowadzone do marginalnej roli. Telekomunikacja Polska, mimo początkowych trudności, zdołała w odpowiednim momencie wejść w nową kategorię.

Nieco inaczej jest z płatnościami internetowymi. Dotychczas płacono rachunki na poczcie. Ale taka kategoria jest powoli zastępowana przez płatności internetowe.

Szybciej, taniej, wygodniej - to podstawowe korzyści, zarówno w wypadku komórek, jak i płatności internetowych. Jednak w obydwu wypadkach nowe kategorie produktowe pojawiły się dlatego, że umożliwił je postęp techniczny. Gdyby nie rozwiązania elektroniczne, nowe kategorie by nie powstały.

Nie tylko technika

Ale nie zawsze jest to kwestia techniki. Bo np. nowe kategorie produktów żywnościowych wcale nie muszą mieć związku z nowinkami technologicznymi. Napój energetyczny czy pizza mogły powstać bez specjalnego związku z techniką. Albo kategorie produktowe retro, których jest coraz więcej w każdej nieomal branży. Powstają w zasadzie bez związku z techniką.

Weźmy rynek logistyki. Technika RFID zastępuje tradycyjne kody kreskowe (RFID z ang. radio frequency identification; system kontroli przepływu towarów w oparciu o zdalny, poprzez fale radiowe, odczyt i zapis danych - np. identyfikatora GUID - z wykorzystaniem specjalnych układów elektronicznych, przytwierdzo-nych do nadzorowanych przedmiotów). Jest co prawda droższa, ale efektywniejsza, a więc w sumie może się opłacać. Stosuje ją coraz więcej firm. Dzięki niej po-wstają nowe kategorie usług magazynowych i przewozowych.

Ale sama technika to nie wszystko, bo musi pojawić się pomysł, jak ją wykorzystać.

Czasami jest to zły pomysł. Np. niektóre poczty stworzyły system pocztowych płatności elektronicznych, ale okazało się to niewypałem, bo każdy klient może sam dokonywać przelewów bezpośrednio na dany rachunek bankowy bez pośrednictwa poczty. Pomysł nowej kategorii usług pocztowych okazał się zły.

Nowe kategorie pojawiają się także na bazie zapotrzebowania klientów na coraz pełniejszą informację. Stąd wziął się pomysł na śledzenie przesyłek. I okazał się trafiony. Co prawda na razie nie powstają nowe kategorie usług, ale jest coraz szersza gama tzw. usług dodanych z wykorzystanie różnych technik pozwalających śledzić przesyłki, ładunki.

Czy zatem Poczta Polska wykreuje nowe kategorie listów, paczek, przesyłek kurierskich? Czas pokaże. Wiadomo jednak, że nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ nie sprzyjają temu zarówno obecne trudności finansowe, jak również brak odpowiedniego klimatu i kultury organizacyjnej.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2012