Rynek energii dotknął kryzys. Na szczęście
Dariusz Ciepiela - 2009-09-07
W drugiej połowie roku 2008 w Polsce wskutek kryzysu gospodarczego zaczęło spadać zużycie energii. To... dobra wiadomość. Dzięki temu oddaliła się groźba wystąpienia niedoborów energii na polskim rynku.
W roku 2008 w Polsce wyprodukowano 154,6 TWh energii elektrycznej, co stanowiło 97,1 proc. energii wyprodukowanej w roku 2007. Rok 2008 był kolejnym, kiedy nastąpił spadek produkcji energii (już w roku 2007 była ona mniejsza niż w 2006 r.).
Największy spadek produkcji (o 8,5 proc.) zanotowano w elektrowniach na węgiel kamienny. W roku 2008 z tego węgla wyprodukowano 83,2 TWh. Pozostaje on jednak głównym paliwem dla elektroenergetyki - w roku 2008 wyprodukowano z niego 58,1 proc. energii elektrycznej w Polsce. Tendencja spadku produkcji energii z węgla kamiennego zapewne będzie się utrzymywała w kolejnych latach, z czego powinni sobie zdawać sprawę krajowi producenci węgla. Warto przy tym pamiętać, że krajowe elektrownie i elektrociepłownie zużywają coraz więcej węgla importowanego, co jest kolejnym negatywnym zjawiskiem dla polskich spółek węglowych.
W roku 2008 o 3,2 proc. wzrosła natomiast produkcja energii z węgla brunatnego i wyniosła 52,7 TWh. Węgiel brunatny ma 36,8 proc. udziału w produkcji energii w Polsce.
Nieznacznie wzrosła produkcja energii z gazu, która w roku 2008 była na poziomie 4,5 TWh. Z gazu produkuje się już 3,1 proc. energii w Polsce, w kolejnych latach ten wskaźnik nadal będzie rósł - Polska Grupa Energetyczna, Tauron, Energa i CEZ przygotowują się do rozpoczęcia budowy nowych mocy wytwórczych opartych o gaz ziemny.
Spektakularny - aż o 65,1 proc. - wzrost nastąpił w produkcji energii we współ-spalaniu węgla i biomasy. Współspalanie ma jednak niewielki, zaledwie 1,9-pro-centowy, udział w strukturze wytwarzania energii. Zapewne jednak będzie on rósł w najbliższych latach. Kilku producentów energii przygotowuje się bowiem do budowy instalacji współspalania, kilku pracuje także nad budową kotłów opalanych wyłącznie biomasą.
W roku 2008 nastąpiło zmniejszenie o 0,2 proc. mocy osiągalnej w elektrowniach zawodowych - spadek nastąpił z 32,61 tys. MW w roku 2007 do 32,53 tys. MW. Średnie, roczne obciążenie w roku 2008 wyniosło 20,28 tys. MW i było o 3,2 proc. niższe niż rok wcześniej.
Jak wynika z analiz Agencji Rynku Energii (ARE), zużycie energii przez odbiorców końcowych w roku 2008 wyniosło 118 TWh i było o 1 TWh wyższe niż w roku 2007. Należy jednak zrobić rozróżnienie pomiędzy dwiema częściami roku 2008. W pierwszej - w porównaniu z 2007 r. - zużycie energii rosło, a w drugiej zaczęło wyraźnie spadać.
Jest bezpiecznie (z wyjątkiem szczecina)
Jak podkreśla Urząd Regulacji Energetyki, rok 2007 zamknął się znaczącym spadkiem nadwyżki mocy dyspozycyjnych w stosunku do maksymalnego krajowego zapotrzebowania mocy. Podobna sytuacja utrzymywała się na początku roku 2008. Uległa ona jednak odwróceniu w drugiej połowie roku 2008, w efekcie na rynku pojawiła się nadwyżka dostępnych mocy wytwórczych. Sytuacja taka była spowodowana spowolnieniem gospodarczym, które wywołało obniżenie zapotrzebowania na energię elektryczną.
Z ocen PSE Operator wynika, że w grudniu 2008 r. zapotrzebowanie na energię było niższe o 12 proc. niż w grudniu 2007 r. Zmniejszone zapotrzebowanie na energię występowało także w pierwszych miesiącach roku 2009. Według prognoz PSE Operator, zapotrzebowanie w roku 2009 będzie o ok. 5 proc. mniejsze niż w roku 2008. Jak prognozuje URE, w tej sytuacji zagrożenie niedoborem mocy wytwórczych zmniejszyło się, dając więcej czasu na realizację inwestycji w nowe moce wytwórcze.
Jak ocenia URE, bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej nie było w roku 2008 zagrożone. Odnotowano jednak okresowy stan niedoboru dostępnych zdolności wytwórczych w godzinach popołudniowego szczytu zapotrzebowania.
Najniższe wartości dostępnych rezerw dla PSE Operator w szczycie krajowego zapotrzebowania mocy były na poziomie 2,4-2,5 tys. MW i wystąpiły w marcu i lutym.
Trzeba jednak odnotować poważną awarię Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w kwietniu 2008 r. w Szczecinie i okolicach. Awaria była spowodowana nagłym pogorszeniem warunków pogodowych. Lód i niskie temperatury nie powinny w Polsce jednak nikogo dziwić. To kolejne potwierdzenie złego stanu majątku sieciowego. Łączna wartość inwestycji zrealizowanych w roku 2008 przez PSE Operator oraz 14 operatorów systemów dystrybucyjnych wyniosła 3,9 mld zł.
Po co ryzykować?
Według ARE, w roku 2008 zysk łączny przedsiębiorstw elektroenergetycznych wyniósł 5,4 mld zł. Z danych Agencji wynika, że liczone w cenach stałych zyski wytwórców energii pozostały w roku 2008 na poziomie roku poprzedniego. Większe zyski przedsiębiorstwa wygenerowały na działalności dystrybucyjnej. Najgorsze wyniki zanotowały przedsiębiorstwa obrotu energią. Analitycy ARE oceniają, że w elektroenergetyce - inaczej niż w innych obszarach gospodarki - najgorzej zarabia się na pośrednictwie, czyli na handlu energią. Dla przedsiębiorstw obrotu notuje się najniższą rentowność, szczególnie dotyczy to handlu hurtowego.
W ocenie URE wyniki ekonomiczne przedsiębiorstw wytwórczych i dystrybucyjnych w roku 2008 potwierdzają, że znajdują się one w dobrej sytuacji ekonomicznej (zwłaszcza wytwórcy). Jednocześnie, zdaniem Urzędu, od wielu lat występuje zbyt mała aktywność inwestycyjna wynikająca raczej z niechęci sektora wytwarzania do podejmowania decyzji inwestycyjnych na własne ryzyko niż z powodu braku środków na ten cel.
URE dodaje jednak, że pod koniec roku 2008 do PSE Operator napłynęła jednak zwiększona liczba wniosków o wydanie warunków przyłączeniowych dla nowych źródeł wytwórczych. W dużej części ożywienie inwestycyjne spowodowane było przepisami unijnymi, mówiącymi, że inwestycje "fizycznie rozpoczęte" (nie sprecyzowano jednak co pod tym pojęciem się kryje) do końca grudnia 2008 r. będą mogły liczyć na część darmowych uprawnień do emisji CO2.
Rynek tuż, tuż...
W lutym 2008 r. prezes URE zapowiedział, że od 1 stycznia 2009 r. zwolni sprzedawców z obowiązku zatwierdzania taryf na sprzedaż energii odbiorcom indywidualnym (czyli dla grup G). Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, podkreślał wówczas, że uwolnienie tego segmentu rynku energii elektrycznej powinno być poprzedzone wdrożeniem działań zapewniających bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i ochronę odbiorców przed nadmiernym ryzykiem, w tym ryzykiem nieuzasadnionego wzrostu cen energii elektrycznej.
Za niezbędne prezes URE uznał m.in. wzmocnienie pozycji najsłabszego odbiorcy na rynku poprzez zapewnienie mu realnej możliwości zmiany sprzedawcy, na co składa się w szczególności uproszczenie i ujednolicenie w skali kraju procedury zmiany sprzedawcy, skrócenie jej do maksymalnie 30 dni oraz umożliwienie rozliczania odbiorców, którzy zmienią sprzedawcę, na podstawie jednego dokumentu oraz dostępu do pełnej, rzetelnej informacji o warunkach funkcjonowania na uwolnionym rynku energii.
Ponadto Swora postulował wzmocnienie pozycji regulatora i wprowadzenie dodatkowych narzędzi regulacyjnych, a także wzmocnienie konkurencji na rynku energii elektrycznej. Te, i inne warunki, nie zostały, jak wiemy, spełnione i prezes URE wciąż zatwierdza taryfy dla grup G.
Stajemy się wyspą
W roku 2008 znacząco spadł eksport energii elektrycznej - za granicę sprzedano 4,1 TWh, podczas gdy w roku 2007 było to 8,49 TWh (w roku 2006 z kolei wyeksportowano ponad 13,4 TWh). Nieznacznie wzrósł natomiast import energii - z poziomu 3,1 TWh w 2007 r. do 3,4 TWh w 2008 r.
Z danych PSE Operator wynika, że eksport energii w roku 2008 stanowił zaledwie 31,1 proc. poziomu eksportu z roku 2003. Import w roku 2008 stanowił z kolei 111,8 proc. importu z roku 2003. Tak jak w latach poprzednich, w roku 2008 głównymi kierunkami eksportu były Czechy i Słowacja, a importu Niemcy i Szwecja.
Przedsiębiorstwa energetyczne od dawna mówią o potrzebie rozbudowy połączeń transgranicznych. W raporcie "Rynek energii elektrycznej w Polsce" przygotowanym przez Towarzystwo Obrotu Energią (TOE) przypomniano, że celem nadrzędnym polityki Unii Europejskiej jest stworzenie wspólnego rynku energii. Kolejne dyrek-
tywy traktują wymianę międzysystemową i rozwój połączeń międzysystemowych jako jedne z najważniejszych czynników rozwoju europejskiego rynku energii.
TOE pozytywnie ocenia udział PSE Operator w systemie skoordynowanych aukcji transgranicznych, obejmującym obszar pięciu operatorów systemów przesyłowych w Europie Środkowej. Zasady prowadzenia aukcji odpowiadają standardom powstałym na bardziej dojrzałych rynkach i potrzebom uczestników. Kolejnym etapem koordynacji powinno być uruchomienie Centralnego Biura Przetargowego.
Negatywnie natomiast TOE oceniło procedury określania mocy transgra-nicznych dostępnych w przetargach. Od momentu, gdy uczestnicy rynku mogą obserwować działania w zakresie wymiany transgranicznej, a więc od momentu przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, PSE Operator - zdaniem TOE - traktuje wymianę transgraniczną jako element drugorzędny w stosunku do rynku krajowego. Takie czynniki, jak brak mocy przesyłowych w aukcjach rocznych w ostatnich trzech latach, wprowadzanie ograniczeń w oferowanych, a nawet już przyznanych mocach przesyłowych w przypadku perturbacji na rynku wewnętrznym oraz brak wiarygodnego systemu prognoz w udostępnianiu mocy przesyłowych, mają istotny wpływ na poziom i przejrzystość wymiany transgranicznej.
Atrakcyjni, mimo wszystko
Przedstawiciele firm energetycznych często narzekają, że polski rynek energii jest trudny, nieprzewidywalny i podlegający zaskakującym decyzjom administracyjnym. Pomimo tych opinii, zainteresowanie polskim rynkiem energii rośnie, co widać np. po liczbie wydawanych przez URE koncesji na działalność energetyczną. Tylko w roku 2008 URE wydało 126 koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej (na koniec roku ważnych było 910 koncesji na wytwarzanie energii, wliczając w to koncesje na produkcję energii w odnawialnych źródłach), 23 koncesje na przesył i dystrybucję energii (na koniec roku ważnych było 211 takich koncesji) oraz 39 koncesji na obrót (łącznie ważnych 332 koncesji ). Te liczby pokazują, że wielu inwestorów energetycznych postrzega Polskę jako miejsce do zarabiania pieniędzy.
Największy spadek produkcji (o 8,5 proc.) zanotowano w elektrowniach na węgiel kamienny. W roku 2008 z tego węgla wyprodukowano 83,2 TWh. Pozostaje on jednak głównym paliwem dla elektroenergetyki - w roku 2008 wyprodukowano z niego 58,1 proc. energii elektrycznej w Polsce. Tendencja spadku produkcji energii z węgla kamiennego zapewne będzie się utrzymywała w kolejnych latach, z czego powinni sobie zdawać sprawę krajowi producenci węgla. Warto przy tym pamiętać, że krajowe elektrownie i elektrociepłownie zużywają coraz więcej węgla importowanego, co jest kolejnym negatywnym zjawiskiem dla polskich spółek węglowych.
W roku 2008 o 3,2 proc. wzrosła natomiast produkcja energii z węgla brunatnego i wyniosła 52,7 TWh. Węgiel brunatny ma 36,8 proc. udziału w produkcji energii w Polsce.
Nieznacznie wzrosła produkcja energii z gazu, która w roku 2008 była na poziomie 4,5 TWh. Z gazu produkuje się już 3,1 proc. energii w Polsce, w kolejnych latach ten wskaźnik nadal będzie rósł - Polska Grupa Energetyczna, Tauron, Energa i CEZ przygotowują się do rozpoczęcia budowy nowych mocy wytwórczych opartych o gaz ziemny.
Spektakularny - aż o 65,1 proc. - wzrost nastąpił w produkcji energii we współ-spalaniu węgla i biomasy. Współspalanie ma jednak niewielki, zaledwie 1,9-pro-centowy, udział w strukturze wytwarzania energii. Zapewne jednak będzie on rósł w najbliższych latach. Kilku producentów energii przygotowuje się bowiem do budowy instalacji współspalania, kilku pracuje także nad budową kotłów opalanych wyłącznie biomasą.
W roku 2008 nastąpiło zmniejszenie o 0,2 proc. mocy osiągalnej w elektrowniach zawodowych - spadek nastąpił z 32,61 tys. MW w roku 2007 do 32,53 tys. MW. Średnie, roczne obciążenie w roku 2008 wyniosło 20,28 tys. MW i było o 3,2 proc. niższe niż rok wcześniej.
Jak wynika z analiz Agencji Rynku Energii (ARE), zużycie energii przez odbiorców końcowych w roku 2008 wyniosło 118 TWh i było o 1 TWh wyższe niż w roku 2007. Należy jednak zrobić rozróżnienie pomiędzy dwiema częściami roku 2008. W pierwszej - w porównaniu z 2007 r. - zużycie energii rosło, a w drugiej zaczęło wyraźnie spadać.
Jest bezpiecznie (z wyjątkiem szczecina)
Jak podkreśla Urząd Regulacji Energetyki, rok 2007 zamknął się znaczącym spadkiem nadwyżki mocy dyspozycyjnych w stosunku do maksymalnego krajowego zapotrzebowania mocy. Podobna sytuacja utrzymywała się na początku roku 2008. Uległa ona jednak odwróceniu w drugiej połowie roku 2008, w efekcie na rynku pojawiła się nadwyżka dostępnych mocy wytwórczych. Sytuacja taka była spowodowana spowolnieniem gospodarczym, które wywołało obniżenie zapotrzebowania na energię elektryczną.
Z ocen PSE Operator wynika, że w grudniu 2008 r. zapotrzebowanie na energię było niższe o 12 proc. niż w grudniu 2007 r. Zmniejszone zapotrzebowanie na energię występowało także w pierwszych miesiącach roku 2009. Według prognoz PSE Operator, zapotrzebowanie w roku 2009 będzie o ok. 5 proc. mniejsze niż w roku 2008. Jak prognozuje URE, w tej sytuacji zagrożenie niedoborem mocy wytwórczych zmniejszyło się, dając więcej czasu na realizację inwestycji w nowe moce wytwórcze.
Jak ocenia URE, bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej nie było w roku 2008 zagrożone. Odnotowano jednak okresowy stan niedoboru dostępnych zdolności wytwórczych w godzinach popołudniowego szczytu zapotrzebowania.
Najniższe wartości dostępnych rezerw dla PSE Operator w szczycie krajowego zapotrzebowania mocy były na poziomie 2,4-2,5 tys. MW i wystąpiły w marcu i lutym.
Trzeba jednak odnotować poważną awarię Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w kwietniu 2008 r. w Szczecinie i okolicach. Awaria była spowodowana nagłym pogorszeniem warunków pogodowych. Lód i niskie temperatury nie powinny w Polsce jednak nikogo dziwić. To kolejne potwierdzenie złego stanu majątku sieciowego. Łączna wartość inwestycji zrealizowanych w roku 2008 przez PSE Operator oraz 14 operatorów systemów dystrybucyjnych wyniosła 3,9 mld zł.
Po co ryzykować?
Według ARE, w roku 2008 zysk łączny przedsiębiorstw elektroenergetycznych wyniósł 5,4 mld zł. Z danych Agencji wynika, że liczone w cenach stałych zyski wytwórców energii pozostały w roku 2008 na poziomie roku poprzedniego. Większe zyski przedsiębiorstwa wygenerowały na działalności dystrybucyjnej. Najgorsze wyniki zanotowały przedsiębiorstwa obrotu energią. Analitycy ARE oceniają, że w elektroenergetyce - inaczej niż w innych obszarach gospodarki - najgorzej zarabia się na pośrednictwie, czyli na handlu energią. Dla przedsiębiorstw obrotu notuje się najniższą rentowność, szczególnie dotyczy to handlu hurtowego.
W ocenie URE wyniki ekonomiczne przedsiębiorstw wytwórczych i dystrybucyjnych w roku 2008 potwierdzają, że znajdują się one w dobrej sytuacji ekonomicznej (zwłaszcza wytwórcy). Jednocześnie, zdaniem Urzędu, od wielu lat występuje zbyt mała aktywność inwestycyjna wynikająca raczej z niechęci sektora wytwarzania do podejmowania decyzji inwestycyjnych na własne ryzyko niż z powodu braku środków na ten cel.
URE dodaje jednak, że pod koniec roku 2008 do PSE Operator napłynęła jednak zwiększona liczba wniosków o wydanie warunków przyłączeniowych dla nowych źródeł wytwórczych. W dużej części ożywienie inwestycyjne spowodowane było przepisami unijnymi, mówiącymi, że inwestycje "fizycznie rozpoczęte" (nie sprecyzowano jednak co pod tym pojęciem się kryje) do końca grudnia 2008 r. będą mogły liczyć na część darmowych uprawnień do emisji CO2.
Rynek tuż, tuż...
W lutym 2008 r. prezes URE zapowiedział, że od 1 stycznia 2009 r. zwolni sprzedawców z obowiązku zatwierdzania taryf na sprzedaż energii odbiorcom indywidualnym (czyli dla grup G). Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, podkreślał wówczas, że uwolnienie tego segmentu rynku energii elektrycznej powinno być poprzedzone wdrożeniem działań zapewniających bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i ochronę odbiorców przed nadmiernym ryzykiem, w tym ryzykiem nieuzasadnionego wzrostu cen energii elektrycznej.
Za niezbędne prezes URE uznał m.in. wzmocnienie pozycji najsłabszego odbiorcy na rynku poprzez zapewnienie mu realnej możliwości zmiany sprzedawcy, na co składa się w szczególności uproszczenie i ujednolicenie w skali kraju procedury zmiany sprzedawcy, skrócenie jej do maksymalnie 30 dni oraz umożliwienie rozliczania odbiorców, którzy zmienią sprzedawcę, na podstawie jednego dokumentu oraz dostępu do pełnej, rzetelnej informacji o warunkach funkcjonowania na uwolnionym rynku energii.
Ponadto Swora postulował wzmocnienie pozycji regulatora i wprowadzenie dodatkowych narzędzi regulacyjnych, a także wzmocnienie konkurencji na rynku energii elektrycznej. Te, i inne warunki, nie zostały, jak wiemy, spełnione i prezes URE wciąż zatwierdza taryfy dla grup G.
Stajemy się wyspą
W roku 2008 znacząco spadł eksport energii elektrycznej - za granicę sprzedano 4,1 TWh, podczas gdy w roku 2007 było to 8,49 TWh (w roku 2006 z kolei wyeksportowano ponad 13,4 TWh). Nieznacznie wzrósł natomiast import energii - z poziomu 3,1 TWh w 2007 r. do 3,4 TWh w 2008 r.
Z danych PSE Operator wynika, że eksport energii w roku 2008 stanowił zaledwie 31,1 proc. poziomu eksportu z roku 2003. Import w roku 2008 stanowił z kolei 111,8 proc. importu z roku 2003. Tak jak w latach poprzednich, w roku 2008 głównymi kierunkami eksportu były Czechy i Słowacja, a importu Niemcy i Szwecja.
Przedsiębiorstwa energetyczne od dawna mówią o potrzebie rozbudowy połączeń transgranicznych. W raporcie "Rynek energii elektrycznej w Polsce" przygotowanym przez Towarzystwo Obrotu Energią (TOE) przypomniano, że celem nadrzędnym polityki Unii Europejskiej jest stworzenie wspólnego rynku energii. Kolejne dyrek-
tywy traktują wymianę międzysystemową i rozwój połączeń międzysystemowych jako jedne z najważniejszych czynników rozwoju europejskiego rynku energii.
TOE pozytywnie ocenia udział PSE Operator w systemie skoordynowanych aukcji transgranicznych, obejmującym obszar pięciu operatorów systemów przesyłowych w Europie Środkowej. Zasady prowadzenia aukcji odpowiadają standardom powstałym na bardziej dojrzałych rynkach i potrzebom uczestników. Kolejnym etapem koordynacji powinno być uruchomienie Centralnego Biura Przetargowego.
Negatywnie natomiast TOE oceniło procedury określania mocy transgra-nicznych dostępnych w przetargach. Od momentu, gdy uczestnicy rynku mogą obserwować działania w zakresie wymiany transgranicznej, a więc od momentu przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, PSE Operator - zdaniem TOE - traktuje wymianę transgraniczną jako element drugorzędny w stosunku do rynku krajowego. Takie czynniki, jak brak mocy przesyłowych w aukcjach rocznych w ostatnich trzech latach, wprowadzanie ograniczeń w oferowanych, a nawet już przyznanych mocach przesyłowych w przypadku perturbacji na rynku wewnętrznym oraz brak wiarygodnego systemu prognoz w udostępnianiu mocy przesyłowych, mają istotny wpływ na poziom i przejrzystość wymiany transgranicznej.
Atrakcyjni, mimo wszystko
Przedstawiciele firm energetycznych często narzekają, że polski rynek energii jest trudny, nieprzewidywalny i podlegający zaskakującym decyzjom administracyjnym. Pomimo tych opinii, zainteresowanie polskim rynkiem energii rośnie, co widać np. po liczbie wydawanych przez URE koncesji na działalność energetyczną. Tylko w roku 2008 URE wydało 126 koncesji na wytwarzanie energii elektrycznej (na koniec roku ważnych było 910 koncesji na wytwarzanie energii, wliczając w to koncesje na produkcję energii w odnawialnych źródłach), 23 koncesje na przesył i dystrybucję energii (na koniec roku ważnych było 211 takich koncesji) oraz 39 koncesji na obrót (łącznie ważnych 332 koncesji ). Te liczby pokazują, że wielu inwestorów energetycznych postrzega Polskę jako miejsce do zarabiania pieniędzy.
