Dwa mld zł wydano niepotrzebnie

(PAP) - 22-11-2005 16:48
Ok. 2 mld zł rocznie tracą firmy na nietrafione inwestycje w informatykę. W 2004 roku wartość polskiego rynku informatycznego wyniosła 13,6 mld zł - poinformował analityk Ernest Syska z IT Investment Consulting na wtorkowym seminarium Centrum Promocji Informatyki "Zwrot z inwestycji w systemy informatyczne".
- Według Syski, największym segmentem polskiego rynku informatycznego jest produkcja i sprzedaż sprzętu. Ma on wartość 7,42 mld zł. Segment usług informatycznych w ub.r. wart był 3,79 mld zł, a oprogramowania - 2,47 mld zł. Około 50 proc. sprzedawanego na rynku oprogramowania i ok. 50 proc. usług jest związanych z wdrażaniem biznesowych systemów informatycznych, co daje kwotę 3,135 mld zł rocznie.

Jednak statystki skuteczności wdrożeń - zarówno na rynku globalnym, jak i w Polsce - nie są najlepsze. Nietrafione inwestycje w oprogramowanie do wspomagania zarządzania (ERP) to około 53 proc. ogólnej liczby wdrożeń. W przypadku oprogramowania do wspomagania kontaktów z klientem (CRM) nietrafione inwestycje to aż 68 proc. ogólnej liczby wdrożeń. Około połowy wdrożeń jest nietrafionych w przypadku oprogramowania do zarządzania dokumentami (workflow) i analitycznego do wspomagania kierowania firmą (BI-business intelligence).

Według Syski, na rynku co prawda rośnie popyt na inwestycje informatyczne i świadomość inwestorów, że nakłady na informatykę są konieczne, jednak ciągle firmy, które wdrażają istotne systemy informatyczne przyjmują, że służą one do uzyskania przewagi konkurencyjnej bądź dotrzymania kroku rynkowi. Stąd nie można zweryfikować ich efektów ekonomicznych, podkreśla analityk.

Jak zauważył uczestniczący w seminarium wiceprezes i dyrektor ds. badań w firmie Gartner, Lars Mieritz, średnio ponad 50 proc. projektów informatycznych, głównie w firmach średnich i dużych, kończy się wdrożeniową klęską lub nie przynosi zakładanych korzyści.

Przyczynami są - według Mieritza - m.in. brak monitorowania tychże projektów i niedokładne określenie, czym jest tak naprawdę "sukces" we wdrożeniu systemu informatycznego. Gartner proponuje, aby "sukces" był mierzony w jednostkach możliwych do zrozumienia dla każdego fachowca w firmie (zarówno informatycznych, jak osiągnięcie odpowiedniej mocy przetwarzania czy biznesowych, jak wzrost przychodu i wreszcie - rynkowych, jak np. ułatwienie wejścia na określony segment rynku czy utrzymania się na nim). Służyć temu ma metodologia TVO (Total Value of Opportunity), pozwalająca na ustandaryzowany pomiar korzyści związanych z inwestycją informatyczną.

Emil Konarzewski z firmy analitycznej Audytel, badającej wdrożenia systemów do wspomagania zarządzania (ERP) w Polsce, uważa, że w Polsce bardzo oszczędza się na wdrożeniach. Nakłady na konsulting są sześciokrotnie mniejsze niż w USA, podobnie koszty personelu. W efekcie całkowity koszt posiadania (TCO), czyli wielkość określająca ile kosztuje firmę system informatyczny i jego utrzymanie, wynosi w Polsce na jednego użytkownika systemu ERP w dużej firmie 6.380 USD, zaś w USA - 25.900 USD. Za to nakłady na system informatyczny liczone jako procent obrotów przedsiębiorstwa są w Polsce niemal trzykrotnie wyższe niż w USA.

Jednak w odróżnieniu od USA, w Polsce nie mierzy się korzyści osiąganych dzięki systemom ERP. Według prezesa Clix Software, Macieja Stanuscha, i dyrektora sprzedaży w tej firmie, Krzysztofa Bródowskiego, podobnie dzieje się z systemami do wspierania kontaktów z klientem CRM.

Według uczestników seminarium, inwestycje informatyczne realizowane w polskich firmach są ciągle obarczone błędami, jak np. niemierzalność korzyści z inwestycji w duże systemy informatyczne typu CRM czy BI, brak metodyki określenia takich korzyści i wdrażanie bez odpowiedniej analizy, czy i na ile inwestycja jest konieczna.


Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2012