Autor: Janusz Steinhoff | 2010-05-01
Janusz Steinhoff: Unia wspólnej polityki
Polityka energetyczna Unii Europejskiej wreszcie zaczyna nabierać kształtu odpowiadającego i naszym polskim oczekiwaniom, i - co jeszcze ważniejsze - wyzwaniom współczesnego świata.
Nie ulega wątpliwości, że Unia Europejska powinna w obszarze strategii energetycznej prowadzić wspólną politykę. Jej efektem będą nie tylko niższe ceny energii i budowanie silnej europejskiej pozycji wobec dostawców nośników energii, ale także wszechstronny i pełny rozwój rynku oraz synergie podnoszące konkurencyjność całej europejskiej gospodarki.
Przyjęty przez Parlament Europejski w ostatnich dniach projekt dyrektywy w sprawie bezpieczeństwa dostaw gazu ziemnego do UE uwzględniający w znacznym stopniu polskie postulaty ocenić należy jako racjonalny krok w zakresie tzw. solidarności energetycznej w sytuacjach kryzysowych. W nowej regulacji przewidziano również zobowiązania operatorów systemów przesyłowych do budowy tzw. interkonektorów umożliwiających przepływ gazu w obu kierunkach. Obowiązywać ma również w przyszłości pełna swoboda przesyłu gazu na terenie UE, przyjęto równocześnie nowe instrumenty reagowania na zakłócenia w dostawach.Budowa wspólnego rynku energii w Europie opartego na racjonalnych podstawach realizowana była dotychczas opornie. Oby pierwsze symptomy otwarcia na tę ideę były równoznaczne z zaniechaniem działań służących partykularnym interesom, które stoją w sprzeczności z koncepcją budowy wolnego od nadmiaru regulacji europejskiego rynku energii elektrycznej i gazu.
Zdecydowanych działań wymaga nie tylko rynek energii, ale także wolny rynek w najszerszym tego słowa znaczeniu. Leżąca u podstaw Unii idea swobodnej wymiany ludzi, towarów i usług nadal nie została w pełni zrealizowana i wciąż wymaga w wielu obszarach zdecydowanego działania.
O realizacji kolejnego wielkiego europejskiego wyzwania zdecydowała konsekwentnie implementowana w UE polityka zrównoważonego rozwoju. Jesteśmy w awangardzie walki ze zmianami klimatu Ziemi. Wdrożenie Pakietu energetyczno-klimatycznego oznacza jednak dla państw członkowskich spore i - co ważne, zróżnicowane pod wieloma względami - problemy. Polska, ze względu na specyfikę swego sektora paliwowo-energetycznego, staje wobec szczególnie poważnych i trudnych zadań.
Fiasko szczytu klimatycznego w Kopenhadze pokazało, że w dziedzinie walki ze zmianami klimatycznymi nadal partykularyzmy biorą górę nad solidarnością, a kolejne ambitne cele w tej dziedzinie wymagają długotrwałego procesu weryfikacji polityk, a nawet światopoglądów. Wygląda jednak na to, że proces dojrzewania do bardziej radykalnych decyzji już się rozpoczął.
Globalna zdrowa konkurencja gospodarcza musi być bowiem oparta na tych zbliżonych standardach pracy i ochrony środowiska. Jeśli będzie ich brakowało, „ułomna” konkurencja będzie generowała dysproporcje w rozwoju, powodując jednocześnie trudno odwracalne szkody dla środowiska całej planety.
Europa właśnie wyciąga wnioski z fiaska Strategii Lizbońskiej. Jej gospodarka nie stała się najbardziej nowoczesną gospodarką świata, a to oznacza, że przed europejskimi politykami stoją nowe wyzwania związane z pracami nad Strategią UE do roku 2020. W trakcie tych działań, a także w czasie zbliżającej się prezydencji w Radzie Europy, Polska będzie zapewne nadal zabiegać o to, by niektóre obszary funkcjonowania Wspólnoty skuteczniej odpowiedziały na wymagania współczesnego świata. Myślę o bardziej skoordynowanej polityce zagranicznej, wspólnej polityce energetycznej, konsekwencji w budowaniu wspólnego rynku, a także wykorzystywaniu efektu synergii dla podniesienia konkurencyjności całej europejskiej gospodarki.
Te i inne problemy będą treścią obrad II Europejskiego Kongresu Gospodarczego, który odbywa się w czasie niezwykle ciekawym i przełomowym dla Europy, a przy tym symbolicznym dla Polski. Oto bowiem mija druga dekada transformacji społeczno-gospodarczej i pięć lat naszego członkostwa w Unii. Warto przy tej okazji podkreślić skalę polskich osiągnięć. Z trudem, ale i z pełną skutecznością zrealizowaliśmy w tym czasie wszystkie nasze kluczowe cele - Polska jest krajem demokratycznym, członkiem NATO i UE, nasza gospodarka szybko się rozwija. Myślę, iż znaleźliśmy swoje miejsce w strukturze Unii Europejskiej i - nie wątpię - w najbliższym czasie nadal będziemy wnosić w jej życie wiele dobrego.
