Lotos będzie dyscyplinował związkowców?
wnp.pl (Piotr Apanowicz) - 15-04-2009 15:28
Zarząd Grupy Lotos zapowiada wkrótce "uspokojenie" napięć wśród pracowników spółki wydobywczej Petrobaltic, którzy oskarżają gdański koncern o wyprowadzenie środków finansowych ze spółki i przeznaczenie ich na nierentowne ich zdaniem inwestycje w Norwegii.
- Zarząd Petrobaltiku kontroluje sytuację w spółce, firma znajduje się w dobrej kondycji i nie ma żadnych wątpliwości co do słuszności obranej strategii w segmencie upstream - powiedział dziennikarzom Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.
Jego zdaniem "istniejące w spółce napięcia" zostaną wkrótce uspokojone. W jaki sposób? Prezes Lotosu przyznał, że Petrobaltic będzie chciał dyscyplinować niektórych przedstawicieli związków zawodowych działających w spółce.
Nie ujawnił na czym to dyscyplinowanie miałoby polegać. Wiadomo, że zarząd Lotosu ma za złe związkowcom Petrobaltiku "ujawnianie poufnych informacji dotyczących spółki".
Związki zawodowe działające w Petrobaltiku od dłuższego czasu są skonfliktowane z zarządem Grupy Lotos, który oskarżają o przeznaczenie nawet 700 mln zł z kont Petrobaltiku na ich zdaniem wątpliwą ekonomicznie inwestycję w złoże Yme na Morzu Norweskim.
Związkowcy kilkakrotnie pisali listy m.in. do przedstawicieli rządu i Kancelarii Prezydenta, w których domagali się dymisji zarządu Petrobaltiku i wstrzymania procesu wnoszenia pozostałych akcji spółki będących w posiadaniu skarbu państwa do Lotosu.
Jego zdaniem "istniejące w spółce napięcia" zostaną wkrótce uspokojone. W jaki sposób? Prezes Lotosu przyznał, że Petrobaltic będzie chciał dyscyplinować niektórych przedstawicieli związków zawodowych działających w spółce.
Nie ujawnił na czym to dyscyplinowanie miałoby polegać. Wiadomo, że zarząd Lotosu ma za złe związkowcom Petrobaltiku "ujawnianie poufnych informacji dotyczących spółki".
Związki zawodowe działające w Petrobaltiku od dłuższego czasu są skonfliktowane z zarządem Grupy Lotos, który oskarżają o przeznaczenie nawet 700 mln zł z kont Petrobaltiku na ich zdaniem wątpliwą ekonomicznie inwestycję w złoże Yme na Morzu Norweskim.
Związkowcy kilkakrotnie pisali listy m.in. do przedstawicieli rządu i Kancelarii Prezydenta, w których domagali się dymisji zarządu Petrobaltiku i wstrzymania procesu wnoszenia pozostałych akcji spółki będących w posiadaniu skarbu państwa do Lotosu.
