Obrady górniczego zespołu: wojna o Bogdankę!
wnp.pl (Jerzy Dudała) - 08-10-2009 13:58, aktualizacja: 08-10-2009 15:35
Podczas obrad górniczego zespołu rozpętała się awantura o Bogdankę. Górnicze związki stanowczo sprzeciwiają się chęci całkowitego jej sprywatyzowania - dowiedział się portal wnp.pl.
Czwartkowe obrady Zespołu Trójstronnego do spraw bezpieczeństwa socjalnego górników zdominowały kwestie dotyczące bezpieczeństwa pracy w kopalniach, jednak najgoręcej zrobiło się w trakcie rozmowy o prywatyzacji Bogdanki.
- Szkoda, że premier Tusk nie pofatygował się na obrady, bo dowiedziałby się prawdy o warunkach pracy pod ziemią - komentuje w rozmowie z portalem wnp.pl mocno rozczarowany nieobecnością premiera Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, a zarazem współprzewodniczący górniczego zespołu trójstronnego.
Związkowcy wskazali, że wnioski społecznych inspektorów pracy nie są brane pod uwagę w dostatecznym stopniu.
Natomiast największe emocje wywołał temat prywatyzacji Lubelskiego Węgla Bogdanka.
- Rząd zmienił strategię bez konsultacji ze związkami zawodowymi, by w całości sprzedać akcje Bogdanki - mówi Wacław Czerkawski. - To karygodne! Nigdy nie zgodzimy się na całkowitą prywatyzację Bogdanki. Jak będzie trzeba, to będziemy interweniować i szukać sprawiedliwości w międzynarodowych organizacjach pracy.
Polemika z Janem Burym, wiceministrem resortu skarbu miała gwałtowny przebieg. Związkowcy zapowiedzieli, że w sprawie Bogdanki nie odpuszczą.
Na obrady nie przybył premier Donald Tusk, do którego górnicze związki wystosowały zaproszenie. Nie ma też wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.
W obradach uczestniczy natomiast wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.
Jerzy Dudała
Portal wnp.pl na bieżąco informuje o przebiegu obrad. Czytaj także: Trwają obrady górniczego zespołu: premier Tusk nie przyszedł
- Szkoda, że premier Tusk nie pofatygował się na obrady, bo dowiedziałby się prawdy o warunkach pracy pod ziemią - komentuje w rozmowie z portalem wnp.pl mocno rozczarowany nieobecnością premiera Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce, a zarazem współprzewodniczący górniczego zespołu trójstronnego.
Związkowcy wskazali, że wnioski społecznych inspektorów pracy nie są brane pod uwagę w dostatecznym stopniu.
Natomiast największe emocje wywołał temat prywatyzacji Lubelskiego Węgla Bogdanka.
- Rząd zmienił strategię bez konsultacji ze związkami zawodowymi, by w całości sprzedać akcje Bogdanki - mówi Wacław Czerkawski. - To karygodne! Nigdy nie zgodzimy się na całkowitą prywatyzację Bogdanki. Jak będzie trzeba, to będziemy interweniować i szukać sprawiedliwości w międzynarodowych organizacjach pracy.
Polemika z Janem Burym, wiceministrem resortu skarbu miała gwałtowny przebieg. Związkowcy zapowiedzieli, że w sprawie Bogdanki nie odpuszczą.
Na obrady nie przybył premier Donald Tusk, do którego górnicze związki wystosowały zaproszenie. Nie ma też wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka.
W obradach uczestniczy natomiast wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska.
Jerzy Dudała
Portal wnp.pl na bieżąco informuje o przebiegu obrad. Czytaj także: Trwają obrady górniczego zespołu: premier Tusk nie przyszedł
