Ministerstwo Gospodarki: będzie nowelizacja ustawy o biopaliwach
wnp.pl (Marcin Szczepański) - 08-01-2010 14:25
Ministerstwo Gospodarki potwierdza, że prace nad projektem zmiany ustawy o biopaliwach i biokomponentach będą kontynuowane. Obawy o losy projektu pojawiły się po tym, jak projekt ten nie znalazł się w harmonogramie prac legislacyjnych ministerstwa na pierwsze półrocze 2010 roku.
- W Ministerstwie Gospodarki przygotowano "Założenia do projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych", przewidującej wprowadzenie przepisów umożliwiających stosowanie większej niż dotychczas zawartości biokomponentów w paliwach ciekłych. W chwili obecnej, w związku z rozpatrzeniem w dniu 21 grudnia 2009 r. powyższego dokumentu przez Komitet Stały Rady Ministrów, trwają prace nad przygotowaniem zmienionej wersji dokumentu, uwzględniającej zgłoszone przez niektóre resorty uwagi - poinformowano nas w resorcie gospodarki.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych będzie realizowany, mimo braku odpowiednich informacji na stronach internetowych MG. - Jest na nich umieszczony jedynie harmonogram prac nad projektami rozporządzeń Ministra Gospodarki (który nie uwzględnia projektów ustaw) - wyjaśniono nam w Ministerstwie.
Sam fakt wystąpienia kolejnego opóźnienia w pracach nad projektem nie jest jednak dobrym sygnałem dla branży. Oznacza to bowiem, że od momentu wejścia w życie ustawy oraz odpowiednich rozporządzeń wykonawczych dzieli nas jeszcze zapewne kilka miesięcy, w czasie których projekt będzie konsultowany a następnie trafi do Sejmu.
Opóźnienie to jest tak istotne ze względu na sytuację polskich producentów paliw w związku z wymogami Narodowego Celu Wskaźnikowego. Zdaniem przedstawicieli Orlenu i Lotosu, jak również ekspertów z organizacji branżowych realizacja tegorocznego celu wskaźnikowego nie będzie możliwa bez wprowadzenia do sprzedaży paliwa B7. Jedyna możliwość jego wprowadzenia na rynek wiąże się jednak ze zmianą ustawy.
Zdaniem Leszka Wieciecha, dyrektora generalnego POPiHN każdy dzień opóźnienia w pracach nad ustawą sprawia, że realizacja NCW w 2010 roku coraz bardziej się komplikuje. - Pamiętajmy przy tym, że za niezrealizowanie celu firmom grożą wysokie kary - zauważa dyrektor POPiHN.
Pomimo tego oba koncerny nie przygotowują się specjalnie na ewentualność braku możliwości sprzedaży B7. - Nie planujemy w tym momencie uruchamiania dodatkowej sprzedaży biopaliw na naszych stacjach - powiedział nam rzecznik prasowy Grupy Lotos Marcin Zachowicz. W szczególności chodzi tu o paliwo B100, które pozwoliłoby znacząco zwiekszyć udział biokomponentów w sprzedawanych paliwach. Gdański koncern sprzedaje obecnie to paliwo wyłącznie na rynku hurtowym.
Według naszych informacji także Orlen nie planuje póki co specjalnych działań w celu zrealizowania tegorocznego NCW. Płocki koncern jest jednak w o tyle lepszej sytuacji, iż już ma w ofercie swoich stacji B100 i według zapewnień przedstawicieli spółki ma możliwość dalszego zwiekszania jego sprzedaży. Jest to jednak ostateczność, bowiem realizacja NCW poprzez sprzedaż B100 wiąże się z największymi kosztami i koncerny wolałyby tego za wszelką cenę uniknąć.
Przypomnijmy, że koszty realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego w 2009 roku mogły sięgnąć nawet 260 mln zł. Taka kwota powstaje ze zsumowania kosztów jakie poniosą w związku z wprowadzaniem na rynek biopaliw oba polskie koncerny.
Zdecydowanie wyższą kwotę do biopaliwowego biznesu musiał dołożyć Orlen. - Szacujemy, że przy obecnych cenach i sytuacji rynkowej po odjęciu ulg akcyzowych i tak będziemy musieli dołożyć do realizacji NCW ponad 200 mln zł - mówił nam w październiku Robert Gmyrek, dyrektor biura ds. biopaliw w PKN-ie. Dla porównania w 2008 roku Orlen wydał na realizację NCW około 63 mln zł.
Z kolei na 60 mln zł koszty realizacji NCW szacuje Grupa Lotos. - Tak wysoki koszt wynika z konieczności produkcji paliwa B100 w celu zrealizowania wymaganego poziomu udziału biokomponentów w sprzedawanych paliwach - wyjaśniał Bogdan Janicki, dyrektor biura studiów strategicznych gdańskiego koncernu.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw oraz ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych będzie realizowany, mimo braku odpowiednich informacji na stronach internetowych MG. - Jest na nich umieszczony jedynie harmonogram prac nad projektami rozporządzeń Ministra Gospodarki (który nie uwzględnia projektów ustaw) - wyjaśniono nam w Ministerstwie.
Sam fakt wystąpienia kolejnego opóźnienia w pracach nad projektem nie jest jednak dobrym sygnałem dla branży. Oznacza to bowiem, że od momentu wejścia w życie ustawy oraz odpowiednich rozporządzeń wykonawczych dzieli nas jeszcze zapewne kilka miesięcy, w czasie których projekt będzie konsultowany a następnie trafi do Sejmu.
Opóźnienie to jest tak istotne ze względu na sytuację polskich producentów paliw w związku z wymogami Narodowego Celu Wskaźnikowego. Zdaniem przedstawicieli Orlenu i Lotosu, jak również ekspertów z organizacji branżowych realizacja tegorocznego celu wskaźnikowego nie będzie możliwa bez wprowadzenia do sprzedaży paliwa B7. Jedyna możliwość jego wprowadzenia na rynek wiąże się jednak ze zmianą ustawy.
Zdaniem Leszka Wieciecha, dyrektora generalnego POPiHN każdy dzień opóźnienia w pracach nad ustawą sprawia, że realizacja NCW w 2010 roku coraz bardziej się komplikuje. - Pamiętajmy przy tym, że za niezrealizowanie celu firmom grożą wysokie kary - zauważa dyrektor POPiHN.
Pomimo tego oba koncerny nie przygotowują się specjalnie na ewentualność braku możliwości sprzedaży B7. - Nie planujemy w tym momencie uruchamiania dodatkowej sprzedaży biopaliw na naszych stacjach - powiedział nam rzecznik prasowy Grupy Lotos Marcin Zachowicz. W szczególności chodzi tu o paliwo B100, które pozwoliłoby znacząco zwiekszyć udział biokomponentów w sprzedawanych paliwach. Gdański koncern sprzedaje obecnie to paliwo wyłącznie na rynku hurtowym.
Według naszych informacji także Orlen nie planuje póki co specjalnych działań w celu zrealizowania tegorocznego NCW. Płocki koncern jest jednak w o tyle lepszej sytuacji, iż już ma w ofercie swoich stacji B100 i według zapewnień przedstawicieli spółki ma możliwość dalszego zwiekszania jego sprzedaży. Jest to jednak ostateczność, bowiem realizacja NCW poprzez sprzedaż B100 wiąże się z największymi kosztami i koncerny wolałyby tego za wszelką cenę uniknąć.
Przypomnijmy, że koszty realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego w 2009 roku mogły sięgnąć nawet 260 mln zł. Taka kwota powstaje ze zsumowania kosztów jakie poniosą w związku z wprowadzaniem na rynek biopaliw oba polskie koncerny.
Zdecydowanie wyższą kwotę do biopaliwowego biznesu musiał dołożyć Orlen. - Szacujemy, że przy obecnych cenach i sytuacji rynkowej po odjęciu ulg akcyzowych i tak będziemy musieli dołożyć do realizacji NCW ponad 200 mln zł - mówił nam w październiku Robert Gmyrek, dyrektor biura ds. biopaliw w PKN-ie. Dla porównania w 2008 roku Orlen wydał na realizację NCW około 63 mln zł.
Z kolei na 60 mln zł koszty realizacji NCW szacuje Grupa Lotos. - Tak wysoki koszt wynika z konieczności produkcji paliwa B100 w celu zrealizowania wymaganego poziomu udziału biokomponentów w sprzedawanych paliwach - wyjaśniał Bogdan Janicki, dyrektor biura studiów strategicznych gdańskiego koncernu.
