Materiały dodatkowe
- To, czego kompletnie nie doceniliśmy, a co się później uwidoczniło, to duże różnice w metodach zarządzania. Negocjując połączenie, uważaliśmy, że one są niewielkie, więc się nimi nie zajmowaliśmy, skupiliśmy się na stronie biznesowej - mówi Tomasz Sielicki, były prezes ComputerLandu.

