RSS
    • m.wnp.pl

Materiały dodatkowe

Zalecana ostrożność



Kent Hilen, dyrektor zarządzający w banku BNP Paribas



Upstream to niebezpieczny i ryzykowny sektor, ale z drugiej strony sektor rafineryjny również do takich należy, więc firmy działające w tym segmencie z reguły wiedzą już, jak zarządzać ryzykiem. Aktywa upstream stanowią inny rodzaj ryzyka, cykl jest tutaj nieco inny niż w przypadku segmentu rafineryjnego, ale fundamentalnie nie ma aż tak wielkich różnic. Ponadto inwestycje w upstream mogą nieść pewne korzyści dla firm paliwowych koncentrujących się na segmencie rafineryjnym.



Przede wszystkim oba te segmenty nie są ze sobą tak ściśle i bezpośrednio powiązane, co oznacza, że posiadanie aktywów zarówno w segmencie upstream, jak i downstream może być dla firmy naftowej mniej ryzykowne, bo kiedy jeden z tych segmentów będzie generował straty, drugi może przynosić zyski. To wszystko sprawia, że generalnie inwestycje polskich podmiotów w upstream mają wiele sensu.



Natomiast patrząc na obecny poziom cen aktywów wydobywczych, należy zadać sobie pytanie, czy jest
to dobry moment na taki ruch, czy to właściwy poziom cyklu koniunkturalnego w tym segmencie.



Myślę, że polskie firmy naftowe powinny dokładnie analizować poszczególne potencjalne transakcje, bo może się okazać, że niektóre z nich okażą się dla nich opłacalne, pomimo tego, że ich koszt będzie relatywnie wysoki.

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze