RSS
    • m.wnp.pl

Buzek: Przystanek Woodstock jest jak Europa

PAP - 31-07-2010 19:08
O analogiach między Unią Europejską i Przystankiem Woodstock mówił w sobotę podczas spotkania w Akademii Sztuk Przepięknych przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.
Zanim dotarł do namiotu ASP, przespacerował się po woodstockowym polu.

"Tak fantastycznie i tak przyjaźnie nie było nigdzie dotąd, ani nie widziałem takiego spisu zespołów, grup. Pamiętajcie, że przez trzy dni tu jest stolica muzyczna Europy. Przystanek Woodstock jest jak Europa" - zaznaczył.

Buzek powiadał, że w Europie stawia się na rozmowy, negocjacje, ale zdarzają się także sytuacje nieprzewidziane, incydenty. "Tu (na Przystanku Woodstock - PAP) też są incydenty. Ktoś tam jakąś budkę rozwali, ktoś przystanek autobusowy, ktoś narozrabia, bo piwa za dużo wypił. Ale to w niczym nie umniejsza rangi, znaczenia Przystanku Woodstock. Sami widzicie, jak tu jest pięknie"

Spotkanie prowadził dziennikarz Polskiego Radia Krzysztof Grzesiowski, który zapytał m.in., co znaczy zdanie: "Wnikanie masy w fazie gazowej nad poziomem i zwierciadłem cieczy".

Jak wyjaśnił Buzek, tak brzmiał "fascynujący temat jego doktoratu, który miał bardzo wiele wspólnego z efektem cieplarnianym, bo tam chodziło o eliminację dwutlenku węgla".

Jerzy Buzek był dotychczas jedynym polskim premierem po 1989 roku, który rządził pełną kadencję. "Ile razy chciał pan to wszystko wziąć i rzucić w cholerę" - dopytywał Grzesiowski.

"Ani razu. Jak się ma przed sobą wielkie wyzwania to, mimo że się czasami cierpi albo, że nas oskarżają o wszystko albo, że nam nie ufają, to jeśli wierzymy w zadanie, które mamy wykonać, nie wolno nam go przerywać" - zaznaczył.

Dodał, że podczas swej kadencji współpracował ze wspaniałymi ludźmi, dlatego wiele rzeczy się udało, w tym przygotowanie Polski do wejścia do UE.

Podczas dwugodzinnego spotkania młodzi ludzie pytali Buzka, m.in. o politykę rolną i kwestię rozszerzenia UE, a także wady Unii Europejskiej.

"Unia dotąd słabo się reprezentowała na zewnątrz, brakowało wspólnej polityki zagranicznej, ale teraz to naprawiamy. W całym świecie będzie 140 ambasad unijnych. Będziemy prowadzili wspólną politykę wobec USA, Rosji, Iranu" - podkreślił.

Jako mocne strony UE wymienił choćby budowanie społeczeństwa europejskiego, wspieranie słabszych członków, a przede wszystkim zespołowość.

"To jest trochę tak, jak z mistrzostwami świata w RPA. Artystów mieli Argentyńczycy czy Brazylijczycy, ale najlepsze były drużyny europejskie, bo grały zespołowo" - powiedział.

Podczas spotkania jeden z uczestników - Oskar z Białegostoku - oskarżył Buzka, że "siał propagandę", mówiąc, że po wejściu Polski do UE zmniejszy się bezrobocie.

Czytaj więcej:     Buzek Jerzy  

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze