Ciała pięciu poległych w Afganistanie są już w Warszawie
Oprócz ministra obrony w uroczystości na Okęciu uczestniczą m.in. szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, szef BBN Stanisław Koziej, najwyżsi dowódcy wojskowi oraz rodziny poległych.
Jesteśmy wstrząśnięci tragedią, która zabrała na raz pięć ludzkich istnień - napisał prezydent Bronisław Komorowski w liście do uczestników ceremonii pożegnania pięciu żołnierzy,
którzy polegli w środę w Afganistanie. Zapewniał, że misja w Afganistanie będzie kontynuowana.
Prezydent nie mógł przybyć na uroczystość, która w piątek po południu odbyła się na lotnisku Okęcie w Warszawie. Jego list odczytał szef BBN Stanisław Koziej.
"Jesteśmy wstrząśnięci tragedią, która zabrała na raz pięć ludzkich istnień. Cios jest tym bardziej bolesny, że spadł na nas tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Świętami, które
milionom ludzi na całym świecie niosą przesłanie radości, pokoju i nadziei" - napisał Komorowski.
Prezydent zapewniał, że łączy się w bólu z rodzinami poległych, ich przyjaciółmi, kolegami i przełożonymi. "W obliczu tej tragedii wszyscy jesteśmy jedną wielką polską rodziną,
opłakującą śmierć naszych bohaterskich rodaków. Modlimy się za nich i ich najbliższych, aby dobry Bóg pocieszył ich w nieszczęściu" - mówił w imieniu prezydenta Koziej.
Komorowski w swoim liście podkreślał, że polegli byli dobrymi żołnierzami; za ofiarną służbę złożył im "wyrazy najgłębszego szacunku".
"Nie bacząc na trudy i niebezpieczeństwa, nasi żołnierze wypełniają w Afganistanie sojusznicze zobowiązania. Służą tam z przekonaniem, że wypełniają misję wielkiej wagi, by pomóc
mieszkańcom w przywracaniu normalnej egzystencji, w umacnianiu wolności i poczucia bezpieczeństwa" - podkreślił Komorowski w liście.
"Z szacunku dla poniesionych w czasie tej misji ofiar, w imię naszej sojuszniczej solidarności i wiarygodności będziemy tę misję realizować zgodnie z ustaleniami szczytu Lizbonie" - zaznaczył
prezydent, nawiązując do ustaleń NATO z 2010 r., że wycofanie z Afganistanu nastąpi do końca 2014 r.
Samolot C-130 Hercules przywiózł do Warszawy ciała mł. chor. Piotra Ciesielskiego, sierż. Łukasza Krawca, sierż. Marcina Szczurowskiego, sierż. Marka Tomali i sierż. Krystiana Banacha.
Wszyscy zginęli w środę, gdy pod ich pojazdem wybuchła mina-pułapka.
Pogrzeby żołnierzy zostały zaplanowane na Wigilię. Trzy z nich mają się odbyć w Warmińsko-Mazurskiem, pozostałe - na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. We wszystkich ceremoniach mają wziąć
udział przedstawiciele kierownictwa MON.
06:37 Chevrolet w portfelu Masterlease
06:29 Elektryczny i-MiEV zmierzy się z Pikes Peak
06:28 Polskie firmy nie boją się drugiej fali kryzysu
06:23 Pięć gwiazdek Euro NCAP dla Mazdy CX-5 .. ale nie tylko
06:05 Toyota znów nr 1 na świecie
05:59 Szczyt UE: Stoimy za Grecją, dopóki wywiązuje się ze zobowiązań
05:46 Szczyt UE: Tusk sceptyczny w sprawie euroobligacji
22:02 Śro 71 mln zł ma kosztować budowa parku technologicznego w Olsztynie
21:55 Śro Budzanowski: Turkish Airlines to jeden z potencjalnych inwestorów w LOT
1. Górnictwo: wielkie problemy z firmami zewnętrznymi
2. Nowe bloki coraz bliżej, ale ryzyka pozostają realne
3. Górnictwo w Polsce: spore szanse i moc zagrożeń
4. Były szef PKN Orlen i ZAK o wezwaniu na Grupę Tarnów
5. Gazprom czeka łupkowa apokalipsa?
6. Ważą się losy energetyki odnawialnej
7. PBG wygrało przetarg na spalarnię w Krakowie
8. Wstępne oferty na blok 850-1000 MW w Ostrołęce złożone
1. Zły wizerunek górnictwa? To go zmieńmy!
2. Nie sprzedawać Grupy Tarnów Rosjanom!
4. Prezes JSW: podnosić efektywność, konkurować z importem
5. Pośpiech, rutyna - główne przyczyny wypadków w górnictwie
6. Zapłacimy za prawo do oddychania i emisję CO2?
7. W górnictwie inwestycje albo śmierć
8. Nowa energetyka może być szansą dla polskiego przemysłu