Komorowski i Rasmussen o obecności Polski w Afganistanie
PAP - 01-09-2010 19:51
Należy określić strategię zakończenia misji NATO w Afganistanie - powiedział w Brukseli prezydent Bronisław Komorowski po spotkaniu z szefem NATO. Anders Fogh Rasmussen mówił, że wycofanie nastąpi, gdy Afgańczycy będą mogli wziąć odpowiedzialność za kraj.
Sekretarz generalny Sojuszu wyraził nadzieję, że przejęcie "głównej odpowiedzialności" za Afganistan przez mieszkańców tego kraju rozpocznie się w 2014 roku, a proces wycofywania wojsk rozpocznie się
już w 2011 roku.
"Stwierdzenie, że proces zmniejszania zaangażowania militarnego w Afganistanie może się rozpocząć w 2011 r., jest ważne. Polska nie zmienia swojego punktu widzenia, że należy jasno określić strategię zakończenia misji" - powiedział Komorowski na środowej konferencji prasowej w Brukseli po spotkaniu z Rasmussenem.
Dodał, że Polska jest otwarta na dyskusję w tej sprawie i - jak zaznaczył - w ramach przygotowań do szczytu NATO w Lizbonie takie wzajemne konsultacje powinny być kontynuowane.
Komorowski zwracał uwagę, że Polska dokonała ogromnego wysiłku finansowego i organizacyjnego w zakresie wykonania celów natowskich i uzyskania członkostwa w Sojuszu. "Dzisiaj (Polska) stoi w obliczu problemu, który jest problemem Sojuszu jako całości, że koszta polskiego zaangażowania w misje zewnętrzne są na tyle znaczne, że wpływają negatywnie na postęp procesu modernizacji technicznej całości sił zbrojnych. To też problem NATO jako całości" - podkreślił.
Jak oświadczył, jest przekonany, że można znaleźć rozwiązania, które by godziły odpowiedni poziom zaangażowania Polski w operację w Afganistanie do czasu ustalonej obecności naszych wojsk w tym kraju z realnymi przygotowaniami do wykonywania zobowiązań wynikających z 5 artykułu Traktatu Waszyngtońskiego.
Art. 5 mówi o tym, że zbrojna napaść na jednego z członków Sojuszu traktowana jest jak napaść na całe NATO, a państwa członkowskie są zobowiązane do pomocy stronie zaatakowanej.
Prezydent wyraził przekonanie, że "istnieje bezpośredni związek między strategią, którą NATO powinno przyjąć w odniesieniu do całości Sojuszu, jak i w odniesieniu do koncepcji funkcjonowania NATO w Afganistanie".
Poinformował ponadto, że zaprosił Rasmussena do Polski na dalsze konsultacje w sprawie obecności naszych wojsk w Afganistanie.
Komorowski, jeszcze jako marszałek Sejmu i pełniący obowiązki prezydenta, zwrócił się do rządu o przygotowanie strategii wyjścia polskich wojsk z Afganistanu. W tej sprawie w czerwcu odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Komorowski powiedział wtedy, że jest przekonany, iż Polska powinna być aktywna i nie czekać na to, co inni zadecydują, tylko sama proponować własną strategię misji w Afganistanie. Wyraził też opinię, że w 2011 r. powinno się ograniczyć zaangażowanie polskich żołnierzy w Afganistanie, a w 2012 r. - wycofać ich stamtąd.
"Stwierdzenie, że proces zmniejszania zaangażowania militarnego w Afganistanie może się rozpocząć w 2011 r., jest ważne. Polska nie zmienia swojego punktu widzenia, że należy jasno określić strategię zakończenia misji" - powiedział Komorowski na środowej konferencji prasowej w Brukseli po spotkaniu z Rasmussenem.
Dodał, że Polska jest otwarta na dyskusję w tej sprawie i - jak zaznaczył - w ramach przygotowań do szczytu NATO w Lizbonie takie wzajemne konsultacje powinny być kontynuowane.
Komorowski zwracał uwagę, że Polska dokonała ogromnego wysiłku finansowego i organizacyjnego w zakresie wykonania celów natowskich i uzyskania członkostwa w Sojuszu. "Dzisiaj (Polska) stoi w obliczu problemu, który jest problemem Sojuszu jako całości, że koszta polskiego zaangażowania w misje zewnętrzne są na tyle znaczne, że wpływają negatywnie na postęp procesu modernizacji technicznej całości sił zbrojnych. To też problem NATO jako całości" - podkreślił.
Jak oświadczył, jest przekonany, że można znaleźć rozwiązania, które by godziły odpowiedni poziom zaangażowania Polski w operację w Afganistanie do czasu ustalonej obecności naszych wojsk w tym kraju z realnymi przygotowaniami do wykonywania zobowiązań wynikających z 5 artykułu Traktatu Waszyngtońskiego.
Art. 5 mówi o tym, że zbrojna napaść na jednego z członków Sojuszu traktowana jest jak napaść na całe NATO, a państwa członkowskie są zobowiązane do pomocy stronie zaatakowanej.
Prezydent wyraził przekonanie, że "istnieje bezpośredni związek między strategią, którą NATO powinno przyjąć w odniesieniu do całości Sojuszu, jak i w odniesieniu do koncepcji funkcjonowania NATO w Afganistanie".
Poinformował ponadto, że zaprosił Rasmussena do Polski na dalsze konsultacje w sprawie obecności naszych wojsk w Afganistanie.
Komorowski, jeszcze jako marszałek Sejmu i pełniący obowiązki prezydenta, zwrócił się do rządu o przygotowanie strategii wyjścia polskich wojsk z Afganistanu. W tej sprawie w czerwcu odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Komorowski powiedział wtedy, że jest przekonany, iż Polska powinna być aktywna i nie czekać na to, co inni zadecydują, tylko sama proponować własną strategię misji w Afganistanie. Wyraził też opinię, że w 2011 r. powinno się ograniczyć zaangażowanie polskich żołnierzy w Afganistanie, a w 2012 r. - wycofać ich stamtąd.
Czytaj więcej:
Komorowski Bronisław
| NATO
Zobacz Także
- Protesty przeciwko ACTA m.in. w Katowicach i Warszawie12-02-2012 11:23
- Prezydent skierował do TK ustawę o waloryzacji emerytur10-02-2012 11:26
- Prezydent podpisał nowelizację ustawy ws. sześciolatków09-02-2012 16:33
- Prezydent: trzeba osiągnąć zgodę ws. emerytur08-02-2012 15:10
- Niemcy. Komorowski apeluje o nową strategię bezpieczeństwa dla UE04-02-2012 12:47
- Prezydent o pakcie fiskalnym: Polsce udało się sporo uzyskać03-02-2012 05:38


afganistan
na wały cchronne niiema pieniędzy na prowadzenie wojenki są amerykanie kogośpoklepią po ramieniu, śmieszny kraj.