Książę Karol odwiedził Białowieżę
PAP - 16-03-2010 14:50
Następca brytyjskiego tronu, książę Walii Karol odwiedził we wtorek Białowieżę (Podlaskie). Wbrew wcześniejszym planom księciu Karolowi podczas wizyty na Podlasiu nie towarzyszyła księżna Kornwalii Camilla Parker Bowles.
Podczas wizyty w Białowieży książę spotkał się z dziećmi, uczestnikami zajęć proekologicznych prowadzonych przez Ośrodek Edukacji Przyrodniczej Białowieskiego Parku Narodowego.
Spotkanie odbyło się w siedzibie parku narodowego, na terenie nowoczesnego Muzeum Przyrodniczego, które otwarto po remoncie i generalnych zmianach ekspozycji kilka lat temu. W Muzeum księcia zainteresowały szczególnie dioramy z dużymi zwierzętami - żubrami i sarnami.
W spotkaniu z księciem wzięło udział 10 dzieci z Białowieży, Narewki, Bielska Podlaskiego i Hajnówki. Niektóre dzieci były ubrane w stroje ekologiczne. Największe zainteresowanie wzbudzała Julka z przedszkola w Hajnówce, ubrana w długą plisowaną spódnicę z gazety, również duży plisowany gazetowy kapelusz, udekorowany kwiatami z kolorowej bibuły oraz z torebką zrobioną z folii aluminiowej. Książe Karol, który żartował z dziećmi i pytał czy mają wolny dzień, zwracając się do Julki prosił ją, aby w tym stroju nie wychodziła na deszcz; pytał też co ma w torebce.
Dzieci przygotowały dla księcia dwa prezenty: wizerunek żubra wykonany z bibułkowych kulek oprawiony w antyramę oraz wizerunek rysia ze słomy, również oprawiony w antyramę.
Dla księcia i osób towarzyszących przygotowano też stolik z regionalnymi daniami, na które książę się nie skusił, ale je obejrzał. Były wędliny własnego wyrobu, pierogi, tzw. wareniki z mięsem, z grzybami, a także z jagodami, pieczywo, kiszka mięsna wykonana według starych receptur, wędzone boczki i szynki, polędwice i kiełbasa oraz smalec "na mazucha" (do smarowania) - z cebulą, jabłkiem i śliwką. Było też ciasto marcinek. Pani Maria Niczyporuk, która przygotowała to danie, podkreśla, że to tradycyjne, regionalne, kresowe ciasto składające się z wielu warstw, przekładane śmietaną. Stół został nakryty haftowanymi obrusami.
Również na terenie siedziby parku narodowego książę spotkał się z przedstawicielami trzech organizacji ekologicznych: Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) i Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Ekolodzy zaapelowali do księcia o zwrócenie uwagi na potrzebę powiększenia Parku Białowieskiego. Według Adama Bohdana z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, książę zadeklarował, że spróbuje wesprzeć tę ideę. "Dobrze, że są tacy wspaniali ludzie jak wy" - mówił książę Karol do ekologów. "Smutne, że dopiero doceniamy coś, kiedy to stracimy" - relacjonowali ekolodzy słowa brytyjskiego monarchy.
Spotkanie odbyło się w siedzibie parku narodowego, na terenie nowoczesnego Muzeum Przyrodniczego, które otwarto po remoncie i generalnych zmianach ekspozycji kilka lat temu. W Muzeum księcia zainteresowały szczególnie dioramy z dużymi zwierzętami - żubrami i sarnami.
W spotkaniu z księciem wzięło udział 10 dzieci z Białowieży, Narewki, Bielska Podlaskiego i Hajnówki. Niektóre dzieci były ubrane w stroje ekologiczne. Największe zainteresowanie wzbudzała Julka z przedszkola w Hajnówce, ubrana w długą plisowaną spódnicę z gazety, również duży plisowany gazetowy kapelusz, udekorowany kwiatami z kolorowej bibuły oraz z torebką zrobioną z folii aluminiowej. Książe Karol, który żartował z dziećmi i pytał czy mają wolny dzień, zwracając się do Julki prosił ją, aby w tym stroju nie wychodziła na deszcz; pytał też co ma w torebce.
Dzieci przygotowały dla księcia dwa prezenty: wizerunek żubra wykonany z bibułkowych kulek oprawiony w antyramę oraz wizerunek rysia ze słomy, również oprawiony w antyramę.
Dla księcia i osób towarzyszących przygotowano też stolik z regionalnymi daniami, na które książę się nie skusił, ale je obejrzał. Były wędliny własnego wyrobu, pierogi, tzw. wareniki z mięsem, z grzybami, a także z jagodami, pieczywo, kiszka mięsna wykonana według starych receptur, wędzone boczki i szynki, polędwice i kiełbasa oraz smalec "na mazucha" (do smarowania) - z cebulą, jabłkiem i śliwką. Było też ciasto marcinek. Pani Maria Niczyporuk, która przygotowała to danie, podkreśla, że to tradycyjne, regionalne, kresowe ciasto składające się z wielu warstw, przekładane śmietaną. Stół został nakryty haftowanymi obrusami.
Również na terenie siedziby parku narodowego książę spotkał się z przedstawicielami trzech organizacji ekologicznych: Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) i Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Ekolodzy zaapelowali do księcia o zwrócenie uwagi na potrzebę powiększenia Parku Białowieskiego. Według Adama Bohdana z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, książę zadeklarował, że spróbuje wesprzeć tę ideę. "Dobrze, że są tacy wspaniali ludzie jak wy" - mówił książę Karol do ekologów. "Smutne, że dopiero doceniamy coś, kiedy to stracimy" - relacjonowali ekolodzy słowa brytyjskiego monarchy.
Czytaj więcej: Windsor Karol



Nie dodano jeszcze żadnego komentarza