Minister Kraszewski: Opanować zalew śmieci
PAP - 23-08-2010 09:59
Silny lobbing przedsiębiorców utrudnia przepychanie w Polsce proekologicznych ustaw przez parlament i rząd, mówi w wywiadzie dla "Polski The Times" minister środowiska Andrzej Kraszewski.
Ocenia on, że polski rynek odpadów ma wartość ok. 5 mld zł rocznie. Niestety w naszym kraju ok. 90 proc. odpadów jest składowanych bez segregacji czy sortowania. Minister twierdzi, że to efekt braku władztwa samorządów nad odpadami.
"W Polsce jest tylko jedna spalarnia odpadów, bo żeby dostać kredyt na nowe zakłady, trzeba wykazać się władztwem nad odpadami", mówi Kraszewski. Samorządy nie mają więc takich możliwości, a firmy tego nie chcą, bo priorytetem jest dla nich zysk.
Władztwo nad odpadami należy zatem bezwzględnie powierzyć samorządom, argumentuje minister. Tak jest w 25 krajach Unii Europejskiej. Burmistrz i urzędnicy staraliby się zrobić to i tanio, i dobrze, bo zależy im na następnej kadencji. Na drodze przetargu wybierać będą operatora i w umowie zawrą sposób zagospodarowania odpadów. Skończą się też czasy, gdy na jedną ulicę podjeżdżają cztery śmieciarki.
Pytany kiedy to się uda, minister odpowiada, że "lobbing dotychczasowych władców strumienia odpadów jest bardzo silny. Docierają do rządu i do Sejmu, szermują hasłami wolności gospodarowania, utraty miejsc pracy, straszą wzrostem podatków i korupcją. Musimy zatem odpowiedzieć na obawy innych resortów, np. o ochronie miejsc pracy, konkurencji. Jeżeli tego nie zrobimy porządnie, ta reforma - tak jak dwie poprzednie - załamie się pod naciskiem lobby firm wywożących odpady. Musimy mieć kształt ustawy, z którą pójdziemy do parlamentu - reszta to już obrona przed lobbingiem przedsiębiorców, którzy właśnie w Sejmie zabijali reformę podczas poprzednich prób, podkreśla Kraszewski.
"W Polsce jest tylko jedna spalarnia odpadów, bo żeby dostać kredyt na nowe zakłady, trzeba wykazać się władztwem nad odpadami", mówi Kraszewski. Samorządy nie mają więc takich możliwości, a firmy tego nie chcą, bo priorytetem jest dla nich zysk.
Władztwo nad odpadami należy zatem bezwzględnie powierzyć samorządom, argumentuje minister. Tak jest w 25 krajach Unii Europejskiej. Burmistrz i urzędnicy staraliby się zrobić to i tanio, i dobrze, bo zależy im na następnej kadencji. Na drodze przetargu wybierać będą operatora i w umowie zawrą sposób zagospodarowania odpadów. Skończą się też czasy, gdy na jedną ulicę podjeżdżają cztery śmieciarki.
Pytany kiedy to się uda, minister odpowiada, że "lobbing dotychczasowych władców strumienia odpadów jest bardzo silny. Docierają do rządu i do Sejmu, szermują hasłami wolności gospodarowania, utraty miejsc pracy, straszą wzrostem podatków i korupcją. Musimy zatem odpowiedzieć na obawy innych resortów, np. o ochronie miejsc pracy, konkurencji. Jeżeli tego nie zrobimy porządnie, ta reforma - tak jak dwie poprzednie - załamie się pod naciskiem lobby firm wywożących odpady. Musimy mieć kształt ustawy, z którą pójdziemy do parlamentu - reszta to już obrona przed lobbingiem przedsiębiorców, którzy właśnie w Sejmie zabijali reformę podczas poprzednich prób, podkreśla Kraszewski.
Czytaj więcej:
Kraszewski Andrzej
| odpady
Zobacz Także
- W Ostrowie Wlkp. będzie wytwarzana energia ze składowiska odpadów26-11-2011 12:04
- W Durbanie stanowisko UE przedstawią polski minister i unijna komisarz25-11-2011 19:52
- Minister środowiska: najbliższe wyzwanie - konferencja klimatyczna ONZ w Durbanie18-11-2011 20:24
- GUS: większa sieć gazowa, mniej odpadów komunalnych09-11-2011 20:06
- Nadwyżki CO2 w centrum negocjacji klimatycznych w Durbanie04-11-2011 15:54
- Kraszewski będzie reprezentował Polskę na konferencji w Durbanie26-10-2011 17:00
- Niskoemisyjna gospodarka, czyli węgiel przeklęty? 22-04-2011 09:06
- Minister Kraszewski: Energetycy weźcie się do roboty09-06-2010 10:33
- Problemy energetycznego wykorzystania odpadów z oczyszczalni ścieków01-03-2010 15:05
- Biopaliwa: odpady i problemy12-05-2006 11:19


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza