Niedziela wolna od zakupów?
Metro - 11-03-2010 05:23, aktualizacja: 11-03-2010 11:20
W tym dniu zamiast biegać po sklepach, wolimy odpoczywać. Zaledwie dwa procent Polaków w niedzielę chodzi na zakupy - wynika z najnowszych badań. "Solidarność" chce więc, by przygotowany przez nią projekt zakazu niedzielnego handlu, jeszcze w tym roku wszedł w życie - pisze "Metro".
Przeciw są ekonomiści. Przekonują, że z tytułu podatku do budżetu państwa wpłynęłoby 1,5 mld zł mniej, a pracę może stracić ok. 70 tys. osób. Spór mogą zaognić ostatnie badania Pentora o naszych zwyczajach zakupowych. Na niedzielne zakupy chodzi zaledwie dwa procent Polaków. I ta tendencja utrzymuje się od trzech lat - zaznacza gazeta.
Najwięcej kupujących jest w sklepach w soboty - 21 procent badanych, choć o pięć procent mniej niż w 2007 roku. W piątkowe popołudnia na zakupy chodzi już tylko 13 procent badanych - trzy lata temu było ich aż 23 procent. To oznacza, że Polacy rozkładają zakupy na cały tydzień. Wolą wpadać do sklepu między pracą a domem, niż urządzać wyprawy do centrów handlowych. "Gdy przychodzi niedziela, chcą mieć dzień wolny od wszelkich obowiązków i odpocząć" - mówi Beata Studniarska z Pentora, która przygotowywała badania.
O tym więcej na łamach "Metra".
Najwięcej kupujących jest w sklepach w soboty - 21 procent badanych, choć o pięć procent mniej niż w 2007 roku. W piątkowe popołudnia na zakupy chodzi już tylko 13 procent badanych - trzy lata temu było ich aż 23 procent. To oznacza, że Polacy rozkładają zakupy na cały tydzień. Wolą wpadać do sklepu między pracą a domem, niż urządzać wyprawy do centrów handlowych. "Gdy przychodzi niedziela, chcą mieć dzień wolny od wszelkich obowiązków i odpocząć" - mówi Beata Studniarska z Pentora, która przygotowywała badania.
O tym więcej na łamach "Metra".
POLECAMY
KOMENTARZE (13)
-
12.03.2010 22:42zmuszanydopracyniedzielnej
-
12.03.2010 10:04ela
-
11.03.2010 23:29Jack







Brawo Szwajcaria - markety nakręcają kłamstwa
w marketach zmuszani jesteśmy do pracy sobotnio-niedzielnej na wydłużonych zmianach, bo w dni (...)