Środa, 23 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  PAP  |  07-07-2011 16:55

PE wzmacnia walkę z korupcja, ale słabiej niż chciał Buzek

Europosłowie będą musieli składać deklarację o dodatkowych dochodach i odmawiać wynagrodzeń za wpływanie na legislację - głosi projekt nowego kodeksu PE. Dokument zakazuje konfliktu interesów, ale nie drugiej pracy. Główną słabością jest brak organu kontroli.

Projekt nowego kodeksu postępowania został w czwartek jednomyślnie przyjęty przez przewodniczących grup politycznych. Teraz trafi do komisji spraw konstytucyjnych, która na jego podstawie opracuje ostateczny dokument. Inicjatorem kodeksu był przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek (PO), w reakcji na doniesienia brytyjskiego tygodnika "Sunday Times", który w marcu udowodnił korupcję kilku europosłom - byli gotowi "sprzedać" poprawki do nowych przepisów UE za kwoty nawet do 100 tys. euro.

"Bez Buzka nie doszlibyśmy do tego rezultatu. Udało mu się przekonać przede wszystkim własną chadecką frakcję" - powiedział PAP deputowany Zielonych Claude Turmes, który był członkiem powołanej przez Buzka grupy roboczej. Buzek osobiście stanął na jej czele i sformułował osiem wyjściowych propozycji. "Dla przewodniczącego Buzka nowy kodeks jest niezwykle ważny: chce go zostawić jako coś pozytywnego po swoim przewodnictwie w PE" - dodał Turmes. Przyznał, że przyjęty dokument ma słabości i nie idzie tak daleko jak chcieli Zieloni, ale "poparliśmy go, bo jest dobrym początkiem do dalszych zmian" w przyszłości.

I tak zdaniem Turmesa największą słabością jest to, że z powodu sprzeciwu chadeckiej frakcji nie ma proponowanego przez Buzka obowiązku, by sprawozdawcy legislacyjni publikowali pełną listę "osób i organizacji, z którymi się konsultowali lub od których otrzymywali porady w przygotowaniu raportów".

Ponadto dokument nie ustanawia organu kontrolnego, który miałby weryfikować, czy kodeks jest przestrzegany. Podczas prac nad kodeksem upadł też pomysł Buzka, by powołać niezależną komisję, która decydowałaby o sankcjach dla europosłów łamiących przepisy. Kodeks przewiduje w zamian powołanie komitetu doradczego. Ma składać się z kwestorów oraz koordynatorów komisji ds. konstytucyjnych i sprawiedliwości.

I tak, według dokumentu, posłowie podczas pełnienia swoich funkcji "nie mogą czerpać lub starać się uzyskać żadnego pośredniego lub bezpośredniego zysku finansowego" za głosowanie lub nawet "wpływanie" na unijną legislację czy rezolucje.

Kodeks nie zakazuje eurodeputowanym wykonywania drugiej pracy, w tym - co budzi najwięcej kontrowersji - zasiadania w radach nadzorczych wielkich firm, co jest praktyka stosowaną przez niektórych europosłów niemieckich (np. Elmar Brok zasiada w Bertelsmanie).

 KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
 W PORTALU
portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer