Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

W Warszawie demonstracja KOD pod hasłem "My, naród"

Autor: PAP
27-02-2016 18:27

W sobotę w Warszawie odbyła się manifestacja pod hasłem "My, naród" zorganizowana przez Komitet Obrony Demokracji. Jej uczestnicy zebrali się po południu przed Stadionem Narodowym - gdzie został odczytany list od Lecha Wałęsy - i przeszli na plac Piłsudskiego.

"Przyszliśmy pokazać, że najważniejsze wartości to wolność i demokracja, a na ich straży stoi konstytucja" - powiedział na początku manifestacji lider KOD Mateusz Kijowski. "Kiedy władza psuje prawo, my obywatele możemy je naprawić. Możemy napisać własne ustawy, zebrać podpisy, tak żeby parlament musiał się tym zająć, taka jest siła narodu" - podkreślił.

"Nie pozwolimy sobie odebrać Polski, nie pozwolimy odebrać naszej historii i naszych dokonań, nie oddamy naszej wolności" - powiedział Kijowski. Jego zdaniem po 100 dniach rządu konieczne jest domaganie się niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego, wolnych mediów publicznych, sprawnej i niezależnej służby publicznej. "Musimy bronić naszego prawa do prywatności, musimy bronić niezależności prokuratury, musimy bronić prawa własności i naszych praw wyborczych. Chcemy Polski wolnej i otwartej" - mówił.

Podkreślił, że celem zgromadzenia jest okazanie solidarności z Lechem Wałęsą - "symbolem zwycięskiej walki o wolność i demokrację, w Polsce, w Europie i w całym świecie".

Lider KOD odczytał list od b. prezydenta. "Pamiętałem papiery podsuwane mi przez SB, które podpisałem, wierząc, że nowa władza, wstrząśnięta grudniową tragedią, zmieni swój stosunek do robotników. Nigdy nie zgodziłem się na współpracę, nigdy nikogo nie skrzywdziłem, lecz to doświadczenie nauczyło mnie, że tylko wspólne działanie daje szansę na sukces. Ale nie tylko. Daje też poczucie bezpieczeństwa. Przestajesz być sam" - napisał w odczytanym liście Wałęsa.

"Wielokrotnie namawiano mnie, bym zdradził Solidarność i stanął na czele koncesjonowanych związków zawodowych. Nie uległem tej presji" - zapewnił b. lider "S".

"W najgorszych snach nie przewidywałem, że po latach walki o wolność, po latach represji, rewizji i aresztów, aparat demokratycznego państwa uderzy w nas, prześladowanych przeciwników systemu komunistycznego" - napisał Wałęsa. Zwrócił się też do tych, którzy urodzili się już w wolnej Polsce: "Nie dajcie sobie wmówić, że to komunistyczne służby specjalne przyniosły nam wolność i niepodległość. Nie pozwólcie, by system, który nas zniewalał zakorzenił się w waszych umysłach i sercach. Niepodległość i wolność zdobyliśmy i zagospodarowaliśmy my. My, Solidarność. My, polskie społeczeństwo. My, naród" - odczytał Kijowski.

Szef PO Grzegorz Schetyna powiedział podczas wiecu, że trzeba bronić symbolu polskiej historii, polskiego zwycięstwa - Lecha Wałęsy.

Przypomniał wydarzenia ze Stoczni Gdańskiej z 31 sierpnia 1980 roku, które rozpoczęły upadek systemu komunistycznego. "Pamiętajmy o tym i niech świat o tym pamięta" - apelował Schetyna. Mówił też o tym, że obrony wymaga Polska obywatelska, Polska uśmiechnięta, Polska dumna ze swojej historii - jak wyjaśnił - przed nienawiścią, niechęcią, donosem i inwigilacją. "Razem obronimy Polskę przed złymi ludźmi, razem obronimy Polskę przed prezesem Jarosławem Kaczyńskim" - dodał.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!

SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 844 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 320 405 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 638 ofert w bazie

2 773 573 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP