• 1 Pn Maj
  • 2 Wt Maj
  • 3 Śr Maj
  • 4 Cz Maj
  • 5 Pt Maj
  • 6 So Maj
  • 7 Nie Maj
  • 8 Pn Maj
  • 9 Wt Maj
  • 10 Śr Maj
  • 11 Cz Maj
  • 12 Pt Maj
  • 13 So Maj
  • 14 Nie Maj
  • 15 Pn Maj
  • 16 Wt Maj
  • 17 Śr Maj
  • 18 Cz Maj
  • 19 Pt Maj
  • 20 So Maj
  • 21 Nie Maj
  • 22 Pn Maj
  • 23 Wt Maj
  • 24 Śr Maj

    BGK dla JST: Strategie finansowe projektów rozwojowych

    Bank Gospodarstwa Krajowego zaprasza na XIII ogólnopolską konferencję organizowaną dla jednostek samorządu terytorialnego. Celem tegorocznej edycji będzie wymiana doświadczeń na temat wyzwań samorządowych, planów rozwoju opartych na efektywnych, dopasowanych do indywidualnych potrzeb strategiach finansowania przedsięwzięć. Główne sesje wydarzenia, z udziałem członków rządu RP, poświęcone będą problemowi smogu, mieszkalnictwa i energetyki.

  • 25 Cz Maj
  • 26 Pt Maj
  • 27 So Maj
  • 28 Nie Maj
  • 29 Pn Maj
  • 30 Wt Maj
  • 31 Śr Maj
  •  

Konferencja Nafta/Chemia 2008: Kryzys już na progu

10 grudnia 2008

Strona główna

 

Światowy kryzys finansowy uderza, jeśli nie bezpośrednio to przynajmniej pośrednio, w polską branżę chemiczną i naftową. Właśnie wpływ światowego kryzysu finansowego na obie branże był głównym tematem wtorkowej konferencji "Nowego Przemysłu" - Nafta i Chemia 2008.

Wielu z prawie pięciuset uczestników konferencji zadawało sobie pytanie, czy kryzys oznaczać będzie połączenie dwóch największych polskich firm paliwowych. Natychmiast tym pogłoskom dał odpór wiceminister skarbu Krzysztof Żuk.

- Mimo kryzysu rząd nie przewiduje dzisiaj fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos, natomiast jesteśmy otwarci na analizę dokumentów, które zarządy spółek mogłyby w tej sprawie ewentualnie przedstawić - powiedział Żuk. Zapewnił jednocześnie, że rząd będzie elastycznie reagował na zmieniającą się sytuację międzynarodową.

- Na razie obie główne grupy naftowe mają określone strategie do realizacji i muszą mieć na to czas, bo właśnie tego od nich oczekujemy jako właściciel - dodał Krzysztof Żuk.
Wiceminister przyznał natomiast, że do tej pory strategia rządowa w odniesieniu do sektora naftowego niespecjalnie była realizowana w segmencie wydobycia. Dlatego fakt, że ostatnio zaczęło się w tej dziedzinie dziać znacznie więcej, został przez MSP przyjęty z zadowoleniem.

Maciej Gierej, były szef Nafty Polskiej, utyskiwał, że polskie firmy naftowe podejmują w segmencie upstream działania dalece niesatysfakcjonujące. - Nie zawsze trzeba robić wszystko od podstaw, są na rynku projekty na pewnym poziomie zaawansowania, które mogą być interesujące także dla polskich firm - mówił.

Jego zdaniem granica notowań cen ropy, stanowiąca próg opłacalności inwestycji w segment wydobywczy jest bardzo płynna. - Niektóre projekty mają uzasadnienie ekonomiczne nawet przy cenie ropy na poziomie 40 dolarów za baryłkę, pod warunkiem, że nie są to projekty, które miałyby się zwrócić w ciągu trzech lat. Przeciętny okres zwrotu zainwestowanego kapitału w tym segmencie to dzisiaj 8 do 10 lat - ocenia Maciej Gierej.

- Może się okazać, że Grupa Lotos idealnie się wstrzeliła w swój czas, realizując potężny program rozbudowy mocy produkcyjnych 10+, bo właśnie w związku z kryzysem finansowym wiele okolicznych rafinerii zmuszonych jest wstrzymywać lub przekładać swoje projekty inwestycyjne, choćby Możejki zmuszone zostały do odłożenia w czasie budowy instalacji hydrokrakingu. A deficyt tzw. średnich destylatów na rynku europejskim jest faktem i za kilka lat może być nawet większy niż się spodziewano - powiedział Wiesław Skwarko, członek zarządu Nafty Polskiej. Podkreślił przy tym, że program Lotosu został już zrealizowany w ponad połowie i nie ma zagrożenia dla jego zakończenia, bo jego finansowanie jest już w 100 proc. dopięte.

O ile w branży paliwowej na razie wpływ kryzysu jest dość słaby to inaczej rzecz ma się z przemysłem chemicznym. Ten rok dzięki rekordowym cenom produktów branża będzie mogła uznać za bardzo udany. Tyle, że na horyzoncie zbierają się chmury.

- Jednym z głównych naszych odbiorców jest branża samochodowa. Jak widać po tym, co się dzieje z działem oxo, zapotrzebowanie jest wyraźnie mniejsze - przyznał Krzysztof Jałosiński, prezes Zakładów Azotowych Kędzierzyn.

W opinii większości uczestników spółka ta została pokrzywdzona przez los. Dziewiątego grudnia miała zadebiutować na GPW. Jednak dekoniunktura spowodowała odłożenie tych planów na przyszłość.

- Kryzys finansowy w kontekście prywatyzacji sektora chemicznego nie jest dobry dla resortu skarbu, ale jest dobry dla inwestorów, których na pewno nie zabraknie. Pytanie tylko, czy uda się dogadać co do ceny - mówi Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu państwa. - Problemem jest czy znajdziemy cenę, po której zdecydujemy się sprzedać Ciech, Azoty Tarnów i Zakłady Azotowe Kędzierzyn, bo chodzi wszak nie tylko o uzyskanie określonej ceny rynkowej za udziały poszczególnych spółek, ale również premię dla skarbu państwa za konsolidację - wyjaśnia wiceminister.

Mimo to Krzysztof Żuk jest raczej spokojny, że uda się znaleźć nabywcę na pierwszą grupę prywatyzowanych w 2009 roku spółek chemicznych w satysfakcjonującej skarb państwa cenie. - Najwięcej wskazuje na to, że będzie to inwestor z Bliskiego Wschodu - powiedział nam wiceminister.

Kryzys ma jeszcze inny wymiar. Wszystkie nasze spółki miały ambitne plany inwestycyjne. Część z nich - te które wymagają finansowania z zewnątrz - musi poczekać.

- Police wstrzymują wszystkie inwestycje, których realizacja wymaga zewnętrznego finansowania. Inaczej mówiąc, nie wstrzymaliśmy w sposób nierozumny wszystkich projektów, a jedynie finansowanie inwestycji, które poprzesuwaliśmy w czasie - powiedział nam Ryszard Siwiec, prezes Zakładów Chemicznych Police.

- Obecna sytuacja na rynku jest bardzo trudna. Banki niechętnie udzielają kredytów nawet firmom o dobrych ratingach. Podobnie ma się rzecz z eurobligacjami - powiedziała Alina Wołoszyn, dyrektor wykonawczy w firmie doradczej KPMG.

W ogóle jak podkreślali uczestnicy konferencji trzeba obecnie szczególnie ostrożnie podchodzić do nowych interesów.

- Ważne staje się prawidłowe oszacowanie ryzyka w transakcjach handlowych. Już mamy informacje o wydłużających się terminach płatności - podkreślił Jarosław Jaworski, prezes Coface Poland Factoring.

Jak przyznał sprawdzenie czy potencjalny kontrahent nie zalega innym dostawcom w ciężkich czasach nabiera większej wagi.

Prawdopodobnie polskim firmom chemicznym byłoby łatwiej, gdyby miały bardziej zaawansowane produkty. Z tym jednak od lat jest kiepsko. - Polska chemia nie przedłuża łańcucha produktowego tak aby wytwarzać chemikalia bardziej zaawansowane i sprzedawane z większym zyskiem - przyznał Cezary Możeński, dyrektor Instytutu Nawozów Sztucznych.

- Dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby firmy przeznaczały część przychodów na badania. Tak robi się np. w BASF - podkreślił Andreas Golombek, prezes Lurgi.

Dariusz Malinowski, Piotr Apanowicz

Podczas konferencji powstały artykuły:
Rafineria na Łotwie zagrozi Lotosowi i Orlenowi?

Nie ma ropy dla rurociągu Odessa-Brody

Kędzierzyn czeka na koniunkturę

Sprywatyzowana chemia byłaby lepiej przygotowana na kryzys

Co dalej ze zgazowywaniem węgla w Puławach?

Nadwyżka akcji Lotosu nie trafi na giełdę

Nafta Polska ma "plan awaryjny" dla chemii

MSP liczy na inwestorów z Bliskiego Wschodu

Anwil nie będzie ograniczał produkcji

Police wstrzymują inwestycje na czas kryzysu

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Sponsor

Partner

POLECAMY W SERWISACH