• 1 Nie Sty
  • 2 Pn Sty
  • 3 Wt Sty
  • 4 Śr Sty
  • 5 Cz Sty

    Jubileusz 25-lecia Laurów Umiejętności i Kompetencji

    Pielęgnowana przez Regionalną Izbę Gospodarczą tradycja przekazywania podziękowań wybitnym osobowościom świata kultury, polityki, nauki, a także działaczom społecznym i przedsiębiorcom - postaciom, których wysiłki mają wpływ na zmiany otaczającego nas świata - ma już ćwierć wieku! Już 5 stycznia w siedzibie NOSPR w Katowicach wspólnie będziemy świętować jubileusz 25-lecia Laurów Umiejętności i Kompetencji.

  • 6 Pt Sty
  • 7 So Sty
  • 8 Nie Sty
  • 9 Pn Sty
  • 10 Wt Sty
  • 11 Śr Sty
  • 12 Cz Sty
  • 13 Pt Sty
  • 14 So Sty
  • 15 Nie Sty
  • 16 Pn Sty

    VII Kongres Podatków i Rachunkowości KPMG

    Już 16 stycznia 2017 roku w Warszawie odbędzie się siódma edycja Kongresu Podatków i Rachunkowości KPMG. Jest to największe coroczne wydarzenie tego typu w Polsce skierowane do kadry zarządzającej, przede wszystkim dyrektorów finansowych i głównych księgowych.

  • 17 Wt Sty
  • 18 Śr Sty
  • 19 Cz Sty

    Prywatny biznes - sukcesja i ekspansja

    Grupa PTWP wraz z redakcją Magazynu Gospodarczego Nowy Przemysł i portalu wnp.pl oraz partnerzy: Enterprise Investors i EY, zapraszają na debatę poruszającą temat wyzwań rozwojowych stojących przed prywatnym biznesem w Polsce.

  • 20 Pt Sty
  • 21 So Sty
  • 22 Nie Sty
  • 23 Pn Sty
  • 24 Wt Sty
  • 25 Śr Sty
  • 26 Cz Sty

    Dzień amerykański na Śląsku

    Grupa PTWP (organizator największych spotkań gospodarczych), American Chamber of Commerce oraz Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach zapraszają do uczestnictwa w konferencji „Dzień amerykański na Śląsku”.

  • 27 Pt Sty
  • 28 So Sty
  • 29 Nie Sty
  • 30 Pn Sty
  • 31 Wt Sty
  •  

Konferencja Górnictwo 2012

16 listopada 2012 Katowice

Strona główna

 

Trzeba zwiększać efektywność i ograniczać koszty oraz realizować inwestycje, które zapewnią konkurencyjność - do tych i wielu innych wniosków doszli uczestnicy konferencji Górnictwo 2012.

Konferencja odbyła się w piątek 16 listopada w Katowicach. Jej organizatorem była Grupa PTWP, wydająca między innymi Miesięcznik Gospodarczy Nowy Przemysł i portal wnp.pl.

Poniżej prezentujemy obszerną relację z całej konferencji.

Rok 2013 rokiem weryfikacji dla górnictwa

Konferencję rozpoczął Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP. Przybliżył on wyniki górnictwa za dziewięć miesięcy 2012 roku.

- Wynik finansowy netto górnictwa węgla kamiennego za okres od stycznia do września 2012 roku był dodatni i wyniósł 1,67 mld zł - zaznaczył Wojciech Kuśpik. - W porównaniu z analogicznym okresem 2011 roku pogorszył się o 121,8 mln zł.

To pogorszenie wyniku finansowego netto górnictwa było skutkiem zmniejszenia wyniku ze sprzedaży węgla o 1.420,7 mln zł, mimo poprawy wyniku na pozostałej działalności operacyjnej(o 778,8 mln zł oraz wyniku na działalności finansowej o 190,8 mln zł.

Górnictwo węgla kamiennego w okresie styczeń-wrzesień br. zdołało uzyskać dodatni wynik ze sprzedaży węgla kamiennego w wysokości 2.384,2 mln zł wobec uzyskanego w analogicznym okresie roku 2011 wyniku w wysokości 3.804,9 mln zł.

Przychody ze sprzedaży węgla za styczeń-wrzesień 2012 roku wyniosły 18.157,1 mln zł i w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku zmniejszyły się o 7,1 proc.

Prezes Grupy PTWP Wojciech Kuśpik zwrócił również uwagę na fakt, iż średni koszt produkcji tony węgla w okresie styczeń-wrzesień 2012 wzrósł o 8,8 proc. rok do roku.

- Średni jednostkowy koszt produkcji węgla w okresie styczeń-wrzesień 2012 r. w górnictwie węgla kamiennego wyniósł 299,76 zł/t i wzrósł, w porównaniu do analogicznego okresu 2011 roku, o 24,14 zł/t - o 8,8 proc. - podkreślił Wojciech Kuśpik. I jak się okazało, kwestia kosztów przewijała się w trakcie całej konferencji.

W okresie styczeń-wrzesień 2012 r. koszty produkcji węgla w górnictwie węgla kamiennego wyniosły 17.287,8 mln zł i były wyższe od poniesionych w analogicznym okresie 2011 roku o 1.860,1 mln zł - o 12,1 proc., przy wzroście produkcji węgla kamiennego o 3,0 proc.

Następnie zaprezentowano film z wypowiedzią wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza, któremu obowiązki służbowe nie pozwoliły na uczestnictwo w konferencji.

- Najważniejsze jest to, by branża była w dobrej kondycji, bowiem wchodzimy w trudny czas dekoniunktury - zaznaczył wiceminister Tomczykiewicz. - Ta sytuacja na rynku zależy przede wszystkim od tempa rozwoju gospodarki chińskiej, która zwalnia bardziej niż się spodziewano. Węgla na rynku będzie coraz to więcej, już teraz na zwałach jest u nas dużo surowca. Głównym zagrożeniem będzie węgiel z rynków wschodnich, w tym z Rosji i Ukrainy, gdzie wydobycie rośnie. Obowiązuje strategia dla górnictwa do 2015 roku. Jest tam zapis, że państwo zachowa większość udziałów w spółkach węglowych. Resort skarbu chciałby, by była możliwość sprzedaży większej liczby udziałów oraz możliwość prywatyzacji także poprzez inwestorów strategicznych, ale to będzie wymagało negocjacji ze związkami zawodowymi i zgody z ich strony. Wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak wskazuje, by trzymać się ustaleń i jest to zdanie najważniejsze. A jeżeli chodzi o inwestora strategicznego, to mógłby on pochodzić z branży górniczej, bądź energetycznej. Na razie obowiązuje nas strategia dla górnictwa do roku 2015 i tego się trzymajmy - zaznaczył wiceminister Tomczykiewicz.

Prof. Maciej Kaliski, wiceminister gospodarki w latach 2011-2012, przewodniczący Rady Nadzorczej Kompanii Węglowej, przyznał, że okres, w którym odbywa się Konferencja Górnictwo 2012, jest naprawdę bardzo gorący.

- Przerwaliśmy posiedzenie Rady Nadzorczej Kompanii Węglowej, byśmy mogli wraz z członkiem rady prof. Marianem Turkiem uczestniczyć w konferencji - zaznaczył Maciej Kaliski. - Piętnastego listopada Rada Nadzorcza Kompanii Węglowej wybrała dwóch nowych wiceprezesów. Wiceprezesem ds. ekonomiczno-finansowych będzie od 1 stycznia 2013 roku Bogusław Oleksy, natomiast wiceprezesem ds. sprzedaży i marketingu Wojciech Kotlarek z branży naftowej. Rok 2013 będzie jednym z najtrudniejszych dla branży węglowej. Za dziewięć miesięcy 2012 roku mamy wzrost wydobycia węgla, natomiast spadła jego sprzedaż. Jednym z powodów był większy udział w produkcji energii elektrycznej węgla brunatnego. Jeżeli w roku 2013 nie będziemy w stanie zapanować nad negatywnymi zjawiskami, to będzie ciężko. Nie da się nadal utrzymać tak wysokich cen węgla w 2013 roku. Trzeba zmierzać w kierunku zwiększenia wydajności, zwiększenia umaszynowienia kopalń. Zapasy węgla wynoszą 15 mln ton, licząc zwały przy kopalniach oraz zapasy energetyki. Stąd przed górnictwem olbrzymie wyzwania - podsumował prof. Maciej Kaliski.

Następnie na telebimie wyemitowano film z wypowiedzą prezes zarządu Kompanii Węglowej Joanny Strzelec-Łobodzińskiej.

- Obecna sytuacja rynkowa jest niestety odmienna od tej w roku 2011, kiedy węgiel sprzedawał się niczym ciepłe bułeczki - zaznaczyła prezes Strzelec-Łobodzińska. - Następuje weryfikacja Planu Techniczno-Ekonomicznego poprzez uchwalenie tzw. małego programu antykryzysowego. Przewidujemy redukcję kosztów na kwotę ok. 400 mln zł w tym roku, przy czym nie dotyczą te oszczędności nakładów inwestycyjnych. Ważne, by w roku 2013 nasze koszty nie wzrosły. Sięgniemy też zapewne po środki zewnętrzne na inwestycje. Nie zamierzamy ciąć inwestycji, będziemy na nie przeznaczać rocznie ok. 1 mld - 1 mld 100 mln zł. Postaramy się także dostosować z produkcją do wymogów rynku, bowiem nie ma sensu produkować na zwały - podkreśliła prezes Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Zbigniew Stopa, p.o. prezesa zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka, przyznał, że Bogdanka odczuwa presję energetyki na obniżenie cen węgla. Zaznaczył, że Bogdanka nie zamierza zmniejszać produkcji, ale przeciwnie - zwiększać ją także w roku 2013.

- Opieramy politykę handlową na umowach długoterminowych - mówił Zbigniew Stopa. - Rok 2012 zakończymy na niezmienionym poziomie cen, a zwały mamy praktycznie puste. Obecnie negocjujemy ceny na 2013 rok. Chcielibyśmy przynajmniej utrzymać obecny poziom cen. Liczymy, że w roku 2013 sprzedamy wszystko, co zdołamy wydobyć. Kładziemy nacisk na obniżkę kosztów i na wzrost wydajności - podsumował Zbigniew Stopa.

Następnie wyemitowano film z wypowiedzią prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosława Zagórowskiego, który zaznaczył, że spowolnienie gospodarcze przekłada się na sytuację sektora stalowego, a co za tym idzie na położenie producentów węgla koksowego i koksu.

- Zamierzamy optymalizować koszty - podkreślił prezes Zagórowski. - Polskie górnictwo nie powinno konkurować wewnątrz, między sobą. Należy podjąć takie działania, by wypchnąć węgiel z importu. Trzeba zmierzać w kierunku podnoszenia konkurencyjności.

Prof. Marian Turek, pełnomocnik naczelnego dyrektora ds. górnictwa Głównego Instytutu Górnictwa, członek rady nadzorczej Kompanii Węglowej, wskazał na to, że przede wszystkim należy zachować spokój.

- Trzeba się uchronić od zmniejszania produkcji na ślepo - mówił Marian Turek. - Należy obniżać koszty, a także szukać rezerw w sferze doskonalenia procesu zarządzania. Ważne jest też zmniejszenie awaryjności maszyn i urządzeń oraz podnoszenie kwalifikacji pracowników kopalń. Trzeba też uniknąć konkurencji polsko-polskiej. Należy inwestować, by przynajmniej utrzymać poziom produkcji. Firmy produkujące węgiel po rozsądnych kosztach znajdą miejsce na rynku. A zatem zachowajmy spokój, pilnujmy kosztów. A jeżeli chodzi o zarobki, to uważam, że polscy górnicy pracujący w kopalniach węgla kamiennego zarabiają zbyt mało.

Prof. Maciej Kaliski dodał, że nie ma dramatu, jeśli chodzi o rentowność. Udział kosztów wynagrodzeń spadł poniżej 50 proc. i wyniósł 49 proc. Natomiast duże są koszty energii i zakupu materiałów.

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, wskazał, że nie tylko spowolnienie gospodarki chińskiej rzutuje na rynek węgla. W USA, ze względu na wydobycie gazu łupkowego, odchodzi się od węgla. I eksport węgla z USA do Europy w dziewięciu miesiącach 2012 roku jest bardzo wysoki. To z kolei psuje ceny na rynku europejskim.

- Mówienie o ograniczaniu kosztów i podnoszeniu efektywności jest realizowane i przynosi efekty w skali mikro, jest korzystne dla poszczególnych przedsiębiorstw - zaznaczył Janusz Olszowski. - Ale to zbyt mało. Mamy zdezaktualizowaną strategię dla górnictwa oraz politykę energetyczną. Trzeba je skorygować, bądź opracować od nowa. Potrzebne byłyby pakiety antykryzysowe w skali makro. To ostatni dzwonek, by rząd, związki zawodowe i pracodawcy porozmawiali o potrzebnych działaniach. Być może należałoby na czas kryzysu zmniejszyć obciążenia dla górnictwa. Może na trudny czas należałoby też wynegocjować ze związkami zawodowymi kwestie związane z uelastycznieniem stosunków pracy. Górnictwo samo może sobie nie poradzić. Jeżeli będzie źle na rynku, to będą potrzebne rozwiązania systemowe dla całej branży - podsumował Janusz Olszowski.

Jerzy Podsiadło, prezes zarządu Węglokoksu, który ma zadebiutować na giełdzie w pierwszej połowie 2013 roku, wskazał w wypowiedzi wyemitowanej na telebimie, że na rok 2012 Węglokoks ma zakontraktowanych 5 mln 100 tys. ton węgla do sprzedaży na eksport.

- Ceny są bardzo niskie w porównaniu do poprzednich lat - przyznał prezes Podsiadło. - Prowadzimy działania zmierzające do dywersyfikacji działalności. Będziemy również chcieli rozwijać sprzedaż węgla na rynku krajowym.

Andrzej Warzecha, wiceprezes Polskiego Koksu podkreślił, że sytuacja koksownictwa jest uzależniona od kondycji sektora stalowego.

- Odbicie w sektorach zużywających stal może nastąpić w trzecim kwartale 2013 roku - mówił Andrzej Warzecha. - Rok 2013 będzie trudny dla branż skojarzonych z przemysłem stalowym. Obrót koksu w świecie to około 21 mln ton. Odbicie ilościowe powinno nastąpić w 2013 roku. W Europie to Niemcy są podstawowym odbiorcą koksu z Grupy Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jako Grupa JSW zwiększyliśmy eksport koksu na rynki zamorskie, jak Indie i Brazylia. Polska jest liderem w eksporcie koksu. Ceny koksu wielkopiecowego spadły o około 30 proc. od października 2011 do października 2012 roku. Jedynie koks odlewniczy dobrze się sprzedaje, a spadek jego cen wyniósł tylko 5 proc. - podsumował Andrzej Warzecha.

Prezes Koksowni Przyjaźń Edward Szlęk zaznaczył, że rynek stali rozwija się w świecie w różnym tempie. W Europie zmniejszeniu produkcji stali towarzyszy mniejsze zużycie węgla koksowego i koksu.

- Rynki zamorskie są istotne, staramy się być obecni w Brazylii, w Indiach - mówił prezes Szlęk. - Nadchodzą czasy pewnego pozycjonowania w zakresie kosztów. Na rynku wyklaruje się, kto jest konkurencyjny, a kto nie. A zatem koszty produkcji będą bardzo istotne. A ci, którzy są konkurencyjni obecnie, będą się stawać jeszcze bardziej konkurencyjnymi.

Tadeusz Wenecki, prezes Koksowni Częstochowa Nowa, wskazał, że trzeba zabiegać każdego dnia o to, by pozostać konkurencyjnym na rynku.

- Kryzys nam doskwiera - przyznał prezes Wenecki. - Nic nas nie skłoni do tego, by kupować drożej i gorzej. Coraz częściej spoglądamy w kierunku węgla z importu. Chcemy utrzymać konkurencyjność. U nas trwa permanentna restrukturyzacja, w ostatnich latach zainwestowaliśmy około 200 mln zł. Oczekujemy, że JSW będzie świetnym partnerem handlowym, że będzie sprzedawać węgiel po cenach rynkowych i będzie imponować nam jakością. Rynek koksu w Europie jest trudny. Przyznam, że apel prof. Turka, by zachować spokój, trochę mnie zirytował. W spokoju już parę firm zbankrutowało i nikt na ich pogrzebie nie płakał - podsumował prezes Wenecki.

Prof. Maciej Kaliski zwrócił uwagę na fakt, iż mamy globalny powrót do paliw kopalnych. Niemcy zaczynają odchodzić od energetyki opartej na gazie. Przykładowo E.ON w pierwszym półroczu tego roku wyprodukował o 10 proc. energii z węgla więcej niż w roku ubiegłym.

- Musimy poprawić jakość węgla dla elektroenergetyki - podkreślił Maciej Kaliski. - Musimy też rozpocząć długofalową modernizację parków maszynowych. Pracujemy nad piętnastoletnim planem unowocześnienia wydobycia, opierając się o polskich producentów maszyn i urządzeń. Ważna jest też kwestia zagospodarowania metanu na coraz większą skalę.

Daniel Borsucki, główny inżynier ds. zarządzania mediów Katowickiego Holdingu Węglowego, wskazał, że holding zakończy rok 2012 z ok. 100 mln zł zysku netto.

- Chcemy się rozwijać w kolejnych latach, chcemy być odbierani jako firma łącząca tradycje z nowoczesnością i innowacyjnością - mówił Daniel Borsucki. - Będziemy próbować zgazowywać węgiel w pokładzie na dole. Trzeba będzie trzymać w ryzach koszty. Ważna będzie jakość oferowanego przez nas węgla. Współpraca z energetyką powinna być zacieśniana. Przychód energetyki opartej na węglu kamiennym nie będzie zbyt duży. Następował będzie duży nacisk na spółki węglowe, by obniżyły ceny węgla. Trzeba będzie więc ustalić wspólny model współpracy - podsumował Daniel Borsucki.

Michał Lubieniecki, wiceprezes Icentis Corporate Solutions, przyznał, że presja na obniżenie cen węgla jest spora.

- Sądzę, że kierunek uelastyczniania kosztów jest dobrym kierunkiem w górnictwie - zaznaczył Michał Lubieniecki. - W dłuższej perspektywie czasowej pozycja węgla w miksie energetycznym w świecie i Europie jest niezagrożona. W liczbach bezwzględnych w przypadku Polski trudno będzie mówić o spadkach. Instytucje finansowe i banki zaczęły rozumieć, że należy patrzeć na górnictwo długofalowo, w perspektywie 5, 10 czy 15 lat. To, że udało się domknąć program emisji obligacji Katowickiego Holdingu Węglowego, jest bardzo dobrym znakiem. Branża musi konsekwentnie kontynuować inwestycje służące poprawie efektywności - podsumował Michał Lubieniecki.

Aleksandra Obońska, starszy menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte, przyznała, że instytucje finansowe zaczynają rozumieć specyfikę górnictwa.

- One będą spoglądać na branżę również z punktu widzenia generowania przyszłych przychodów - podkreśliła Aleksandra Obońska. - Jest pewien obszar kosztów, który trudno uelastycznić bez pomocy ze strony państwa. Może w czasie kryzysu należałoby zawiesić obowiązek odkładania na fundusz likwidacji zakładów górniczych i przeznaczyć te środki na realizację inwestycji. Ponadto układy zbiorowe pracy sprzed lat obowiązują, choć otoczenie się zmieniło, a górnictwo działa na konkurencyjnym rynku - zaznaczyła Aleksandra Obońska.

Po jej wypowiedzi wyemitowano film z wypowiedzią prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego.

- Jesteśmy na etapie przeglądu inwestycji - mówił prezes Zagórowski. - W części górniczej będą one realizowanej, także w części energetycznej będziemy kontynuować inwestycje. A w części koksowniczej będą realizowane tylko inwestycje odtworzeniowe, nie zamierzamy zwiększać mocy produkcyjnych w części koksowniczej.

Z kolei Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes Kompanii Węglowej, w wyemitowanym filmie mówiła o tym, że spółka otrzymała już koncesję na poszukiwanie węgla na Lubelszczyźnie. Ponadto prezes Kompanii mówiła, że w roku 2013 będą trwały prace zmierzające do zamknięcia kwestii finansowania z partnerem strategicznym projektu budowy elektrowni węglowej o mocy 1000 megawatów. Rozruch bloku energetycznego mógłby nastąpić pod koniec 2019 roku.

- Spółki węglowe zamierzają zbudować około 1300 megawatów mocy, a koszt realizacji tych przedsięwzięć to ok. 7,2 mld zł - zaznaczył prof. Maciej Kaliski.

Także Bogdanka i JSW angażują się w projekty energetyczne. A KHW planuje budowę dwóch jednostek o mocy od 80-120 megawatów.

Zbigniew Stopa p.o. prezesa Bogdanki wskazał, że spółka realizuje strategię rozwoju do 2015 roku zakładającą podwojenie poziomu wydobycia. Pracują też w Bogdance nad strategią do roku 2020. Jest mowa o poszerzeniu obszaru górniczego o nowe pola wydobywcze. A priorytetem dla Bogdanki pozostaje obniżenie kosztu jednostkowego na tonie węgla. W Bogdance trwają też rozmowy dotyczące budowy niewielkiego bloku o mocy 77 megawatów na terenie kopalni. Za pewien czas można będzie powiedzieć na ten temat coś więcej.

Zwiększać efektywność, pilnować kosztów

Drugi panel - poświęcony efektywności i kosztom w górnictwie - rozpoczął się od emisji filmu z wypowiedzią wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiewicza.

- Zarządy spółek węglowych muszą być świadome tego, że trzeba obniżać koszty - mówił wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz. - Musi też być zrozumienie ze strony związków zawodowych, bo otoczenie się zmienia i trzeba sprostać konkurencji zewnętrznej.

Z kolei Jarosław Zagórowski, prezes JSW, wskazał, że istotna będzie lepsza organizacja pracy, chodzi między innymi o wydłużenie tygodnia pracy do sześciu dni.

- W kopalni Silesia zmieniły się reguły, uelastyczniono system, by lepiej wykorzystać posiadany kapitał - zaznaczył Zagórowski. - Chcemy podnieść efektywność. Mamy uregulowania sprzed 20, 30 lat, a rynek się zmienił. Nie chodzi o to, by coś odbierać, tylko o to, by lepiej wykorzystać posiadane przez nas środki.

Oktawian Zając, Principal w The Boston Consulting Group wskazał, że spowolnienie na rynku, spadek zapotrzebowania na surowiec oraz fakt, że ceny węgla kształtują się na globalnym rynku, wymagają od przedsiębiorstw podjęcia szeroko zakrojonych działań. Szczególnie tych po stronie kosztowej, na którą firmy mają największy wpływ.

- Mówiąc o kosztach w górnictwie powinniśmy patrzeć na koszty jednostkowe, na ich obniżenie firmy mogą wpływać pracując nad redukcją poszczególnych pozycji kosztowych lub zwiększając wolumen wydobycia, gdyż w górnictwie koszty stałe są szczególne wysokie - podkreślił Oktawian Zając. - Większość czołowych, międzynarodowych grup górniczych, mając na uwadze oczekiwania swoich inwestorów, podjęła już działania zmierzające do poprawy efektywności i optymalizacji wydobycia.

Jeden z czołowych producentów węgla na świecie wdrożył, przy współpracy z Boston Consulting Group, program poprawy efektywności w wielu swoich kopalniach na świecie, co pozwoliło na poprawę wyniku grupy o ponad 1 mld dolarów rocznie.

- Program opierał się na kilku filarach - podkreślił Oktawian Zając. - Po pierwsze na zwiększeniu efektywności pracy kombajnów ścianowych poprzez redukcję nieplanowanych oraz planowanych przerw wynikających np. z nieoptymalnych procesów, występowania tzw. „wąskich gardeł”, nieefektywnego planowania szycht, braku dostępności konkretnych kompetencji wśród załogi w danym czasie na zmianie, drobnych awarii, których można by uniknąć, mało przemyślanego transportu podziemnego, niedoinwestowania na niektórych elementach łańcucha produkcyjnego, czy lekceważącego podejścia do kwestii bezpieczeństwa. Efekty jakie udało się uzyskać już na etapie pilotażu programu w jednej z kopalń mówią same za siebie - efektywny czas fedrowania kombajnu ścianowego zwiększył się z 55 godz/tydzień do ok. 100 godz. na tydzień. Pamiętajmy, że biorąc pod uwagę olbrzymi udział kosztów stałych w górnictwie, każda dodatkowo wydobyta tona węgla niemalże wprost przekłada się na dodatkowy zysk dla spółki i redukcję kosztu jednostkowego wydobytej tony węgla. Spółka, by wesprzeć program poprawy efektywności, wprowadziła także program motywacyjny dla załogi promujący efektywne wydobycie, który został zaakceptowany przez związki zawodowe, po tym jak spotkał się z akceptacją załogi - zaznaczył Oktawian Zając.

I dodał, że polskie spółki górnicze powinny podjąć działania zmierzające do redukcji kosztów i poprawy efektywności, co zaczyna się już powoli dziać, jednak jeszcze nie na taką skalę, jak robią to międzynarodowi gracze.

Bronisław Gaj, dyrektor wykonawczy ds. produkcji, kierownik ruchu Zakładu Górniczego Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia, przypomniał, że nabycie Silesii od Kompanii Węglowej przez koncern EPH nastąpiło 9 grudnia 2010 roku. Zmodernizowano głębinową część kopalni.

- Planujemy roczne wydobycie na poziomie 3 mln do 3 mln 200 tys. ton węgla brutto - zaznaczył Bronisław Gaj. - Ruch maszyn i urządzeń trwa siedem dni w tygodniu. Kopalnia będzie pracować siedem dni w tygodniu, teraz pracuje sześć dni w tygodniu. Po uruchomieniu drugiej ściany będziemy fedrować siedem dni w tygodniu. Obecnie Silesia zatrudnia około 1600 osób, a miesięczne wydobycie wynosi między 140 a 145 tys. ton węgla. Jeżeli chodzi o płace w Silesii, to zniknęły u nas różnego rodzaju dodatki, są tylko te wynikające z Kodeksu Pracy. Jest płaca zasadnicza oraz premia w wysokości 20-30 procent. Jest też fundusz nagród, kiedy trzeba zapłacić więcej za realizację określonych przedsięwzięć. Ważny jest dialog ze związkami zawodowymi. Jest odpowiedni harmonogram pracy dla każdego pracownika. Ten harmonogram musi być przedstawiony dwa tygodnie zanim zacznie obowiązywać. Niedziela jest obecnie w Silesii pracą w nadgodzinach. Olbrzymie pieniądze wydajemy na szkolenia dla naszych pracowników - podsumował Bronisław Gaj.

Zbigniew Stopa, p.o. prezesa Bogdanki, zaznaczył, że koszty stałe są w górnictwie na wysokim poziomie. Stąd Bogdanka zmierza w kierunku maksymalizacji wydobycia. W Bogdance feruje się przez sześć dni w tygodniu. A niedziela jest dniem konserwacji i przygotowania wydobycia na kolejny tydzień.

- Efektywny czas pracy jest istotny, a każdy szyb wydobywczy musi być wykorzystany maksymalnie - mówił Zbigniew Stopa.

Daniel Borsucki z KHW wskazał, że holding inwestuje i ma zamiar utrzymać w kolejnych latach inwestycje na poziomie średnio 600-700 mln zł rocznie.

- Planujemy utrzymanie wydobycia średnio na poziomie 13 mln ton rocznie do roku 2020 - zaznaczył Daniel Borsucki. - Stale obniżamy koszty, powołaliśmy między innymi Centrum Usług Wspólnych. Zamierzamy również utworzyć Centrum Usług Górniczych, bowiem rynek w zakresie drążenia chodników jest płytki. Modernizujemy też systemy transportu, w tym roku zmodernizowaliśmy 20 proc. tras transportowych. Chcemy też zagospodarowywać więcej metanu, a także wykorzystywać skałę płonną jako kruszywo pod budowę dróg.

Andrzej Meder, członek zarządu, dyrektor ds. techniki i rozwoju w spółce Kopex, wskazał, że w górnictwie można wiele osiągnąć poprzez utworzenie kultury organizacyjnej. Przykładem stworzenia nowej kultury organizacyjnej jest właśnie to, z czym mamy do czynienia w przypadku kopalni Silesia.

- Jeżeli obecnie w większości kopalń dyspozycyjność sprzętu na dobę jest poniżej dziesięciu godzin, a fedruje się przez pięć dni w tygodniu, to o czym tu mówić? - pytał Andrzej Meder.

I dodał, że Kopex buduje nową kopalnię, bowiem chce być postrzegany również jako ekspert w eksploatacji.

- W naszej kopalni chcemy postawić na automatyzację, zamierzamy zatrudniać poniżej 1 tys. osób przy wydobyciu rocznym około 3 mln ton węgla - mówił Andrzej Meder.

Ireneusz Tomecki, wiceprezes Famuru, zaznaczył, że kosztów należy pilnować zawsze, niezależnie od tego, czy sytuacja rynkowa jest dobra, czy zła.

- Z punktu widzenia efektywności ważne są kompleksowe rozwiązania procesów technologicznych - podkreślał Ireneusz Tomecki. - Ważny jest dobór sprzętu, jeden serwis i jeden dostawca. Takie kompleksowe podejście pozwala na ekspansję na rynkach zagranicznych. Przestoje sprzętu powodują straty. O tym należy pamiętać.

Zbigniew Stopa, p.o. prezesa Bogdanki przyznał, że wiele prac wykonują w przypadku LW Bogdanka firmy zewnętrzne. Jeżeli jest taniej, to stosowany jest ousourcing.

- Natomiast chodzi też o to, by nie uzależnić się od firm zewnętrznych i mieć możliwość reakcji w każdej sytuacji - mówił Zbigniew Stopa. - Zamierzamy podnosić kulturę techniczną pracowników na coraz wyższy poziom. Chcemy też znacznie zwiększyć wydajność.

Bronisław Gaj z PG Silesia dodał, że outsourcing wykorzystywany jest w Silesii w przypadku prostych robót. Firmy zewnętrzne zajmują się utrzymaniem zwałow i placów składowych oraz ochroną zakładu.

Oktawian Zając, Principal w The Boston Consulting Group, zaznaczył, że działalności nie związane z core-businessem będą wraz z upływem czasu zanikać.

- Często firmy patrzą tylko na koszt zakupu sprzętu, ale już nie patrzą na kwestie awarii przy używaniu sprzętu niskiej jakości - przypomniał Oktawian Zając.

Andrzej Meder dodał, że wyjściem byłaby prywatyzacja górnictwa, bowiem wówczas była większa decyzyjność, a ponadto decyzje zapadałyby o wiele szybciej.

- Chcemy zaoferować zarządzanie cyklem życia wyrobów - mówił A. Meder. - Producent zna cykl życia danego wyrobu, wie co i kiedy należy wymienić. A nieplanowane przestoje to ogromne koszty.

Ireneusz Tomecki, wiceprezes Famuru, wskazał, że wartość kompleksu ścianowego to zaledwie 2-3 proc. wartości tego, co on wydobywa. A diagnostyka i monitoring ma pomóc w tym, by sprzęt na kopalniach był lepiej wykorzystywany.

Inwestycje muszą być!

Panel trzeci, poświęcony inwestycjom w górnictwie, rozpoczął się od wypowiedzi Waldemara Łaskiego, prezesa zarządu Grupy Famur.

- W kryzysie warto przeprowadzać inwestycje, a ponadto jest wówczas większe przyzwolenie społeczne do przeprowadzenia zmian - mówił Waldemar Łaski. - Trzeba inwestować, by być przygotowanym na czas koniunktury. Famur inwestował w czasie kryzysu i obecnie tamtym kosztem nie dałoby się tych inwestycji przeprowadzić.

Henryk Stabla, prezes Carboautomatyki, wskazał, że polskie górnictwo będzie wydobywać rocznie ok. 75 mln ton węgla w kolejnych latach. Producenci zaplecza muszą oferować coraz lepsze urządzenia i dbać o efektywność.

- Produkcja węgla w Rosji, na Ukrainie czy w Kazachstanie się zwiększa i polscy producenci maszyn i urządzeń są tam obecni - mówił Henryk Stabla.

Joanna Szklarz-Snopek, starszy menedżer w Dziale Audytu Deloitte wskazywała na potrzebę realizacji inwestycji przez spółki węglowe oraz na potrzebę pilnowania kosztów, co jest szczególnie istotne w sytuacji spowolnienia gospodarczego.

Andrzej Meder z Kopeksu przyznał, że czas kryzysu jest dobry do realizacji inwestycji. Ponadto w czasie kryzysu łatwiej rozmawia się ze stroną społeczną.

Przyznał też, że jeżeli chodzi o wsparcie polskich firm przez ambasady, to jest tak, że to raczej przedstawiciele firm opowiadają ambasadorom o specyfice danych rynków.

- Liczymy przede wszystkim na siebie - zaznaczył Andrzej Meder. - Wsparcie w postaci mechanizmów finansowych czy ulg eksportowych mogłyby się pojawić.

Bogdan Fiszer, prezes Conbelts Bytom wskazał, że warto pomyśleć nad wzmocnieniem eksportu, nad stworzeniem możliwości eksportu całego polskiego górnictwa, naszego górniczego know-how. Jego zdaniem może warto byłoby dokapitalizować w tym celu KUKE.

- Jeżeli mówimy o promocji w świecie, to środki, które wypracowujemy i przeznaczamy na promocję są wystarczające, by zaistnieć za granicą - mówił prezes Grupy Famur Waldemar Łaski. - Byłoby dobrze, gdyby produkty oferowane przez KUKE były dostępne tak szybko, jak szybko musimy podejmować decyzje.

Jolanta Czekalska, dyrektor ds. sprzedaży Biura KUKE w Katowicach zaznaczyła, by przychodzić wcześniej, kiedy projekt jest opracowywany, a nie wtedy, gdy jest już podpisywany kontrakt.

Prezes Waldemar Łaski zwrócił uwagę, że konkurencja na rynku jest tak ostra, że pewne rozmowy z kontrahentami są utajniane, więc nie zawsze da się wcześniej zgłosić do KUKE.

Piotr Kańtoch, dyrektor ds. handlu i rozwoju, wiceprezes zarządu Grupy Powen-Wafapomp, podkreślił, że dotąd nie udało się jego firmie dogadać z KUKE, bo firma miała dwa tygodnie czasu, a KUKE potrzebowało dwóch miesięcy.

- Dobrze, by to działało w dwie strony, by KUKE też przychodziło do nas ze swą ofertą - mówił Piotr Kańtoch. - Do tej pory to my chodziliśmy do KUKE i nic się nie udawało.

Dyrektor Jolanta Czekalska przyznała, że czasem procedowanie może trwać dwa miesiące, w zależności od tego, na jaki rynek ma być dostawa i od charakteru przedsięwzięcia.

Waldemar Łaski wskazał, że spółki prywatne starają się przede wszystkim osiągnąć swoje cele.

- Będąc samemu i walcząc samemu o kontrakt ma się elastyczność i pełną decyzyjność - zaznaczył prezes Łaski i odniósł się w ten sposób do kwestii współpracy poszczególnych producentów.

Zgodził się z nim prezes Carboautomatyki Henryk Stabla, który przyznał, że zawsze każdy będzie przedkładał własny interes nad interes wspólny. Natomiast ważne byłoby wsparcie na przykład przy okazji targów organizowanych za granicą.

Wszyscy uczestnicy konferencji zgodnie zaznaczyli, że rok 2013 będzie rokiem trudnym dla górnictwa. Stąd trzeba będzie podnosić efektywność, optymalizować koszty i realizować inwestycje, które umożliwią zachować konkurencyjność i zaprocentują w przyszłości. W końcu żaden kryzys nie trwa wiecznie.

Jerzy Dudała

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Partner

Patronat medialny

Partner wspierający

POLECAMY W SERWISACH