• 1 So Lip
  • 2 Nie Lip
  • 3 Pn Lip
  • 4 Wt Lip
  • 5 Śr Lip
  • 6 Cz Lip
  • 7 Pt Lip
  • 8 So Lip
  • 9 Nie Lip
  • 10 Pn Lip
  • 11 Wt Lip
  • 12 Śr Lip
  • 13 Cz Lip
  • 14 Pt Lip
  • 15 So Lip
  • 16 Nie Lip
  • 17 Pn Lip
  • 18 Wt Lip
  • 19 Śr Lip
  • 20 Cz Lip
  • 21 Pt Lip
  • 22 So Lip
  • 23 Nie Lip
  • 24 Pn Lip
  • 25 Wt Lip
  • 26 Śr Lip
  • 27 Cz Lip
  • 28 Pt Lip
  • 29 So Lip
  • 30 Nie Lip
  • 31 Pn Lip
  •  

Rynek finansowy w Polsce - kapitał dla gospodarki

7 października 2013 Warszawa

Strona główna

 

Uwzględniając duże zaległości w rozwoju rynku kapitałowego w Polsce, w stosunku do krajów zachodnich oraz rosnącą konkurencję w pozyskiwaniu kapitałów na świecie, rynek ten powinien rozwijać się u nas w oparciu o wieloletnią strategię. Niestety, nadal jej brakuje, pomimo prób określenia przez różne instytucje tego rynku, które są nieźle rozwinięte - mówiono podczas debaty plenarnej konferencji Rynek finansowy w Polsce - kapitał dla gospodarki, zorganizowanej przez Grupę PTWP.

- Rynek kapitałowy potrzebuje wizji, przywództwa i przemyślanej strategii. Możemy dryfować tak jak obecnie, albo podjąć wyzwanie – mówił podczas debaty Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. To zdanie nieco kontrastowało z powszechnym przekonaniem o sile polskiego rynku kapitałowego, dotychczas ten segment gospodarki był raczej zapisywany po stronie sukcesów okresu polskiej transformacji. Skąd zatem przekonanie o dryfie? Markiewicz przyznawał, że udało się w Polsce zdobywać solidny rynek kapitałowy, dziś jednak zapał co do jego rozwijania wygasa. – Przejrzałem rządową agendę Warsaw City 2010 (plan z początku dekady którego celem było uczynienie z polskiego rynku kapitałowego najsilniejszego rynku w regionie – przyp. red.) i tam są poruszane bardzo ważne kwestie – otoczenia prawnego, zaufania do rynku. I od tego czasu niewiele się zmieniło, a jeśli – to tak jak w obszarze podatków – na gorsze – oceniał Waldemar Markiewicz.

- Polski rynek ma dobrą reputację jeśli chodzi o rynki wschodzące, ale porównanie z krajami Unii Europejskiej jest już zdecydowanie mniej korzystne. Dla bezpieczeństwa inwestycji potrzebne są szybkie i nieuchronne kary za przestępstwa na rynku kapitałowym. Tego w Polsce nie ma. Także KNF ma zbyt małe uprawnienia – wyliczał szef IDM.

Z tym, że polski rynek kapitałowy wytracił nieco impet, a przynajmniej stracił zainteresowanie politycznych decydentów zgadzał się również prezes warszawskiej giełdy Adam Maciejewski. - Przeglądałem strategię rozwoju Polski do 2030 r. – dokument skądinąd bardzo dobry, ale ani razu nie pada nim słowo giełda, a o rynku kapitałowym napomyka się ledwie kilka razy. Świadomość roli rynku kapitałowego po stronie administracji publicznej jest zbyt niska i to nie tylko teraz, ale na przestrzeni ostatnich lat – stwierdził prezes GPW, dodając, że jednym z efektów uchwalenia Agendy Warsaw City 2010 było powstanie Rady Rozwoju Rynku Kapitałowego przy ministrze finansów. - Wydawało się, że Rada nada przemyślany kierunek rozwoju rynku kapitałowego, jednak tak się nie stało. Funkcjonuje ona chyba do dziś ale nie spełnia oczekiwań rynku. - W efekcie mamy rynek kapitałowy na którym funkcjonuje sprawnie działający nadzór i podmioty tworzące ten rynek, ale ani nie ma strategii, ani jego gospodarza - podkreślił Maciejewski.

Kto miałby być dla rynku gospodarzem i wytyczać kierunki jego rozwoju. – Na pewno nie giełda – zastrzegał Maciejewski. – Giełda to spółka funkcjonująca na tym rynku i oczekiwania, że sformułuje taką strategię jest nieuzasadnione – stwierdził prezes GPW dodając że do końca roku zaprezentuje swoją strategię, gdzie będzie wprawdzie zawartych kilka propozycji dotyczących kierunków rozwoju rynku i korzystnych dlań rozwiązań, jednak decyzje w tej sprawie powinny zapadać gdzie indziej. Gdzie? Naturalnym adresatem takich oczekiwań jest rząd. - To rząd jest regulatorem jeśli chodzi o rynek kapitałowy. Jest bardzo duża potrzeba podjęcia działań regulacyjnych , które wspierają rynek, ale tu potrzebna jest inicjatywa sejmowa lub rozporządzenia poszczególnych ministrów. Bez aktywności administracji rządowej niewiele da się zrobić – przekonywał Andrzej Jakubiak, szef Komisji Nadzoru Finansowego. - Ostateczna decyzja o uruchomieniu procesu legislacyjnego należy do ministra finansów - dodał.

Nie wszyscy jednak upatrywali nadziei w większej aktywności rządu. - Niech się władza trzyma możliwie daleko od rynku kapitałowego. W latach 1999-2009 władza się nie przyglądała się rynkowi kapitałowemu, a Bogusław Grabowski uważał fundusze emerytalne za dobre i rynek się całkiem nieźle rozwijał. Potem zaczęła się przyglądać, a Bogusław Grabowski przeżył olśnienie i wcale nie jest od tego lepiej – mówił Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors. Pośrednio zgadzał się z nim wiceminister skarbu państwa Paweł Tamborski. - Lepiej żeby administracja nie pisała programów prorozwojowych – stwierdził, przyznawał natomiast, że porażką m.in. administracji rządowej jest niska świadomość roli rynków kapitałowych zarówno w samej administracji jak i w społeczeństwie, co udowadnia ostatnie zamieszanie w sprawie OFE. – Bardzo wiele osób w ogóle nie orientuje się o co chodzi – stwierdził Tamborski, dodając, że niezależnie od tego gdzie powstanie strategia dotycząca rozwoju rynku kapitałowego jednym z ważniejszych jej elementów powinna być edukacja.

Wiceminister zwrócił uwagę na czynniki, które wpływają (lub będą miały wpływ w najbliższym czasie) na rynek kapitałowy. – Lista wielkich spółek do prywatyzacji jest coraz krótsza, więc ten element ożywienia rynku będzie słabł. Podobnie jak dopływ kapitału z otwartych funduszy emerytalnych. Jednocześnie w ciągu kilku lat giełda znajdzie się w sytuacji znacznie bardziej konkurencyjnej – wyliczał Paweł Tamborski. Dlatego jego zdaniem należy się zastanowić nad dalszym funkcjonowaniem rynku kapitałowego w tak zmienionych warunkach i rozważyć ewentualne korekty. - Dlaczego nie mielibyśmy otworzyć naszego rynku funduszy inwestycyjnych, tak ja zrobiła to Irlandia – pytał wiceminister, dodając jednak, że jest optymistą jeśli chodzi o przyszłość polskiego rynku. - To co zawsze charakteryzowało rynki kapitałowe to swoista agresywność i dynamizm. Liczę na dynamizm środowiska – stwierdził Paweł Tamborski.

O tym, że rynek może czekać spowolnienie rozwoju mówił również Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors. – Rozmawiałem niedawno z jednym z szefów dużych amerykańskich funduszy. Miał dla mnie dwie wiadomości: dobrą i złą. Dobra to taka, ze polski rynek został przekwalifikowany z grupy rynków rozwijających, do rozwiniętych rynków europejskich. A zła? Europa jest beznadziejna, a to oznacza, że kapitał będzie się tu mniej chętnie angażował - mówił prezes EI.

Oceniając obecną sytuację rynku kapitałowego paneliści rozwiali kolejny mit: że na polskim rynku trudno o finansowanie.- Mam wrażenie, że na naszym rynku kapitałowym cierpmy raczej na nadwyżkę kapitału niż na niedobór. Do dobrych firm ustawia się zbyt długa kolejka chętnych do finansowania ich działalności – oceniał Jacek Siwicki. – Nadmiar kapitału jest dla rynku groźniejszy niż jego niedobór – potwierdzał Ryszard Trepczyński, członek zarządu PZU, który dodawał, że taka sytuacja powoduje zaburzenia na rynku – pieniądze niekoniecznie trafiają tam, gdzie mogłyby być najefektywniej wykorzystane. - Kilka razy chcieliśmy dokonać strategicznej inwestycji, ale cena była zbyt wysoka. A naszym cele nie jest by się powiększać bez względu na wszystko, ale by się powiększać w sposób rozsądny – dodał Trepczyński.

- Rynek private equity wciąż cierpi na nadmiar kapitału i brak ciekawych pomysłów, w które chciałoby się inwestować – dodał szef Enterprise Investors.- Rzeczywiście brakuje pomysłów, a raczej dobrze przygotowanych projektów, które mogłyby być wystawione na rynek – zgadzał się Dariusz Kacprzyk, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, ale wskazywał, że nie jest to jedyny problem. - Bardzo dużo jest gorącego kapitału, który próbuje szybko znaleźć swojemiejsce, okazje inwestycyjne, ale ma jedną ważna cechę, która sprawia, że nie nadaje się do wielu projektów – to kapitał krótkoterminowy – mówił prezes BGK.

Pośrednio jego zdanie potwierdzał Mariusz Grendowicz, prezes spółki Polskie Inwestycje Rozwojowe, który stwierdził, że spośród 100 rozpatrywanych przez spółkę projektów do dalszych analiz zakwalifikowano co trzeci. Grednowicz zwracał jednak uwagę, że realny kłopot z finansowaniem mogą mieć inwestycje infrastrukturalne. - Wiele z instytucji finansowych nie jest zainteresowanych udzielaniem kredytów na okres powyżej 8 lat – jeden z banków z którym prowadziłem rozmowy z ramienia PIR – bo chcemy być partnerem dla banków komercyjnych – dopuszczał możliwość kredytu na 12 lat, ale po uzyskaniu zgody korporacyjnej centrali. Tymczasem nawet to nie jest wystarczająco długie finansowanie, by cokolwiek zrobić w infrastrukturze – stwierdził Grednowicz, uzasadniając przy tej okazji założenia programu Inwestycje Polskie, którego filarami jest właśnie PIR i BGK, które mają być katalizatorami dla pozyskiwania kapitału dla projektów infrastrukturalnych.

Przy jego pozyskiwaniu pojawiają się jednak i inne problemy. – Wiele projektów cierpi na problem związany z ryzykiem regulacyjnym, np. w branży energetycznej – wskazywał Dariusz Kacprzyk. Mariusz Grendowicz wskazywał natomiast, że po krachu 2008 roku znacząco spadła akceptacja dla ryzyka inwestycyjnego, dlatego instytucje finansowe nie angażują się już w projekty tak chętnie niż jeszcze sześć lat temu. Efektem tych zaburzeń na rynku są wprowadzane w wielu krajach nowe regulacje dla sektora finansowego. – Są korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa rynku ale na tyle restrykcyjne, że zmniejszają zainteresowanie finansowaniem wielu przedsięwzięć – mówił prezes BGK.

Zgoda była co do jednego: rynek kapitałowy ze względu na swoją rolę w gospodarce. - Rynek kapitałowy pełni służebną rolę w gospodarce. Jest szczególnie ważny dla małych i średnich firm, które nie mają dostępu do kapitału zagranicznego, stwarza szanse by polska gospodarka nie była peryferyjna – podkreślał Waldemar Markiewicz. Do tego potrzebuje jednak stabilnego i korzystnego otoczenia regulacyjnego, zachęt podatkowych i zrozumienia roli rynku przez administrację publiczną – podsumował Waldemar Markiewicz.

Zobacz także relacje z pozostałych sesji konferencji

Warszawa jako regionalne centrum kapitałowe

Fuzje i przejęcia. Czy i tym razem kryzys gospodarczy prowokuje ożywienie na tym rynku?

Banki w Polsce. Uwarunkowania działalności w dobie gospodarczego spowolnienia. Rola pobudzania gospodarki

Rola private equity i venture capital w finansowaniu i unowocześnianiu gospodarki

Silny rynek kapitałowy - atut dla gospodarki

Różne ścieżki i potrzeby pozyskiwania kapitału. Studium przypadków na polskim gruncie

Zobacz specjalny serwis informacyjny portalu wnp.pl poświęcony rynkowi finansowemu w Polsce

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Współorganizator

Partner merytoryczny

Partner

Patronat medialny

POLECAMY W SERWISACH