• 1 So Lip
  • 2 Nie Lip
  • 3 Pn Lip
  • 4 Wt Lip
  • 5 Śr Lip
  • 6 Cz Lip
  • 7 Pt Lip
  • 8 So Lip
  • 9 Nie Lip
  • 10 Pn Lip
  • 11 Wt Lip
  • 12 Śr Lip
  • 13 Cz Lip
  • 14 Pt Lip
  • 15 So Lip
  • 16 Nie Lip
  • 17 Pn Lip
  • 18 Wt Lip
  • 19 Śr Lip
  • 20 Cz Lip
  • 21 Pt Lip
  • 22 So Lip
  • 23 Nie Lip
  • 24 Pn Lip
  • 25 Wt Lip
  • 26 Śr Lip
  • 27 Cz Lip
  • 28 Pt Lip
  • 29 So Lip
  • 30 Nie Lip
  • 31 Pn Lip
  •  

Relacja z konferencji "SAMORZĄD 2005 – finanse, zarządzanie, inwestycje, infrastruktura"

18 kwietnia 2005

W poniedziałek 18 kwietnia w Hotelu Qubus w Katowicach odbyła się konferencja „Samorząd 2005 – finanse, zarządzanie, inwestycje, infrastruktura“. Zorganizowało ją Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawca Miesięcznika Gospodarczego „Nowy Przemysł". Przedstawiamy relację; galerię zdjęć oraz prezentacje wykorzystywane podczas panelistów na konferencji.

ŚLĄSK PEŁEN ATUTÓW

Postawić na politykę proinnowacyjną

Licznie przybyłych gości przywitał Wojciech Kuśpik, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości. – Na łamach „Nowego Przemysłu“ staramy się pokazywać zmiany zachodzące w polskiej gospodarce – podkreślił Wojciech Kuśpik. – Opisujemy zarówno rozwiązania, które przyczyniają się do rozwoju przedsiębiorczości, jak i te, które przyczyniają się do zahamowania rozwoju gospodarczego. Obecnie niezwykle istotne i aktualne są problemy dotyczące tego, jak samorządy wykorzystują fundusze z Unii Europejskiej oraz to, jakie działania podejmowane są w celu zwiększenia atrakcyjności regionu górnośląskiego.

O problemach z wdrażaniem Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR) mówiła Elżbieta Bieńkowska, dyrektor Wydziału Programowania Rozwoju i Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Zaznaczyła, że największa konkurencja w walce o pieniądze w ramach ZPORR miała miejsce w służbie zdrowia, edukacji i ochronie środowiska. Około 20 proc. pozostałych funduszy ma być przeznaczonych na rozwój turystyki. Na razie jednak przedsięwzięcia związane z turystyką nie są realizowane, gdyż nie ma jeszcze notyfikacji Unii Europejskiej. Początek realizacji tych przedsięwzięć planuje się na pierwszą połowę czerwca. – Programowanie to fundamentalna kwestia, jeśli chodzi o wdrażanie programów dotyczących funduszy strukturalnych – podkreślała Elżbieta Bieńkowska. – Te programy trzeba szybko modyfikować, jeśli widać, że coś „nie idzie“. Natomiast ZPORR jest niemobilny. Każda zmiana w programie wymaga tylu procedur, że wprowadzenie niezbędnej zmiany trwa pół roku, a nawet dłużej.

E. Bieńkowska przypomniała uczestnikom konferencji, że środki z Unii Europejskiej „żyją“ trzy lata, po czym wracają do Komisji Europejskiej. Ponadto problemem jest to, iż zmienił się kurs euro, przez co samorządy otrzymają realnie mniejsze pieniądze.

W trakcie konferencji poruszono też problem rozdziału środków w ramach Narodowego Planu Rozwoju w latach 2007-2013. Istnieje, bowiem obawa, że rozdział funduszy w ramach NPR będzie scentralizowany. – Trzeba pamiętać, że samorządy są lepiej przystosowane do zarządzania projektami niż administracja centralna – podkreślał prezydent Rybnika Adam Fudali. Z kolei burmistrz Cieszyna Bogdan Ficek zaznaczał, że chcąc sięgnąć po środki unijne, trzeba najpierw uzmysłowić sobie, jakimi atutami się dysponuje. – My postanowiliśmy połączyć bogate dziedzictwo kulturowe z nowoczesnością i postawiliśmy na uruchomienie instytucji, której zadaniem będzie promocja przedsiębiorczości – mówił Bogdan Ficek. – Od stycznia funkcjonuje w Cieszynie Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości. Projekt kosztował trochę ponad 2 mln euro. Zatem, jak widać, dobrze mieć jakiś nieszablonowy projekt.

Prezydent Tychów Andrzej Dziuba zaznaczył, że realizacja jednego, dużego projektu może wyczerpać możliwości miasta w zakresie zabezpieczenia wkładu własnego. Tychy będą realizować projekt modernizacji sieci wodno-ściekowej. Będzie kosztować 106 mln euro. – Nie stać nas na realizację kolejnych projektów, gdyż udział własny w tym przypadku niemal wyczerpuje nasze możliwości zadłużania się – podkreślił prezydent Tychów. W Tychach RPWiK jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. W najbliższych planach jest utworzenie wspólnego przedsiębiorstwa rządowo-samorządowego. Miasto miałoby doń wnieść oczyszczalnię ścieków, gdzie ma sto proc. udziałów, natomiast Skarb Państwa sieć wodno-kanalizacyjną.

Podczas konferencji wielokrotnie zwracano uwagę na fakt, iż problemem dla zarządów miast jest to, iż będą one musiały zwrócić podatek VAT z tytułu zrealizowanych inwestycji. Zatem, im więcej dane miasto przeznaczy na inwestycje, tym więcej będzie musiało wpłacić do budżetu państwa w postaci VAT-u.

Andrzej Skowroński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska podkreślił, że trwają na ten temat dyskusje, padają różne postulaty, a wśród nich i takie, by zmienić w tym zakresie przepisy. O potrzebie zmiany proporcji przy wykorzystywaniu funduszy unijnych mówił prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach Tadeusz Donocik. – Należałoby w większym stopniu i bardziej aktywnie wspierać przedsiębiorczość – zaznaczył T. Donocik. – Nie można zapominać o możliwościach, jakie niesie za sobą realizacja różnych przedsięwzięć w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Według Tadeusza Donocika należałoby powrócić do idei uruchomienia czegoś na kształt „Wojewódzkiego Programu Wspierania Małej i Średniej Przedsiębiorczości“. Prezydenci miast zgodnie podkreślali, że jeśli chodzi o Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013, to należałoby w pierwszym rzędzie postawić na wspieranie polityki proinnowacyjnej. Potrzebne jest też zacieśnienie współpracy między nauką i przemysłem.


Nieprzyjaźni urzędnicy

Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej podkreślił, że obecnie firmy ulokowane w KSSE utrzymują 18 tys. miejsc pracy. Dyrektor Brembo Poland Sp. z o.o. Andrzej Pszenny przypomniał, że firma jest obecna na polskim rynku już od 1992 roku, a pod nazwą Brembo od dziesięciu lat. Przedsiębiorstwo produkuje systemy hamulcowe. Są w niewyposażone m.in. bolidy ścigające się na torach Formuły 1. Obecnie Brembo zatrudnia 280 osób w Częstochowie oraz 300 pracowników w zakładzie w Dąbrowie Górniczej, w podstrefie sosnowiecko-dąbrowskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.


Dużą zaletą regionu śląskiego jest wysokowykwalifikowana kadra – mówił Andrzej Pszenny. – Jeśli chodzi o obróbkę tarcz, to mamy lepsze wyniki niż zakłady we Włoszech. I to my pokazujemy, jak trzeba pracować. A. Pszenny podkreślił, że problemem nadal pozostaje zły stan infrastruktury drogowej. Natomiast transport kolejowy jest jego zdaniem zbyt drogi, a ponadto nie można na nim polegać. Brembo, mimo trudności, stawia na dalszy rozwój w Polsce. Firma chce zainwestować kilkadziesiąt milionów euro w nową odlewnię żeliwa szarego oraz kilka mln euro w centrum logistyczne. Wszystkim obcokrajowcom, co zgodnie podkreślali, przeszkadza brak placówek oświatowych, do których mogliby posyłać swe dzieci. Jednak więcej jest plusów niż minusów. Toshiyuki Hamanaka, prezes Zarządu firmy NGK Ceramics Polska sp. z o.o., której zakład funkcjonuje w podstrefie gliwickiej, także podkreślił, że region śląski jest bogaty w zasoby ludzkie. – Politechnika Śląska to uczelnia o uznanej renomie – zaznaczył Toshiyuki Hamanaka. – Są jednak i złe strony. W 2002 roku zapewniano nas, że budowa autostrady A-4 zostanie zakończona w końcu 2004 roku. Jednak tak się nie stało. Obecnie zatrudniamy 400 pracowników, a do końca roku ma u nas pracować tysiąc osób. Są też problemy z miejscami do parkowania. Być może rozwiąże je dowóz pracowników środkami komunikacji miejskiej.

Paulo Ferreira, dyrektor firmy Martifer Polska działającej w branży budowlanej, przyznał, że początkowo portugalski koncern zamierzał zainwestować na Węgrzech. Jednak wysokie umiejętności Polaków zadecydowały o uruchomieniu zakładu w podstrefie gliwickiej (obecnie pracuje w nim 125 osób). Dodatkowym atutem jest korzystne położenie. W przyszłości właśnie w Gliwicach mają się, bowiem krzyżować autostrady A-1 i A-4. Do minusów Paulo Ferreira zaliczył zły stan dróg oraz niespójne przepisy. Wszyscy przedstawiciele zagranicznych koncernów zgodnie podkreślali, że problemem jest też nieżyczliwość urzędników. To, że za wszelką cenę chcą oni udowodnić istnienie jakichś nieprawidłowości. Niestety te uwagi można odnieść do całej Polski, nie tylko do regionu Górnego Śląska.

Jako ostatni głos zabrał Sebastian Mikosz, wiceprezes Zarządu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. – Niestety, ale dalej Śląsk kojarzony jest z ciężkim przemysłem, z zanieczyszczeniem środowiska – zaznaczył S. Mikosz. – I należy podjąć wzmożone wysiłki zmierzające do zmiany postrzegania tego regionu. Tym bardziej, że dziś mamy już do czynienia z innym Śląskiem. Powoli rozwija się sektor usług, a kolejne zastępy dobrze wykształconych młodych ludzi każdego roku opuszczają mury śląskich uczelni. Zatem Śląsk ma liczne atuty, które warto i trzeba pokazywać.

Obszerna relacja z konferencji zostanie zamieszczona w majowym numerze „Nowego Przemysłu“.

POPRZEDNIE EDYCJE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Partner

Patronat medialny

POLECAMY W SERWISACH