• 1 Cz Gru
  • 2 Pt Gru
  • 3 So Gru
  • 4 Nie Gru

    Konkurs "Na początek 180 dni bez wypadku"

    Prezydent RP Andrzej Duda docenił społeczny wymiar nowego projektu Wyższego Urzędu Górniczego w zakresie dalszego ograniczania wypadków w górnictwie oraz podnoszenia wiedzy górników w zakresie BHP.

  • 5 Pn Gru
  • 6 Wt Gru

    Nafta | Chemia

    Grupa PTWP, wydawca Miesięcznika Gospodarczego Nowy Przemysł oraz portalu wnp.pl, organizuje 6 grudnia br. w warszawskim hotelu Sheraton konferencję Nafta/Chemia.

  • 7 Śr Gru
  • 8 Cz Gru
  • 9 Pt Gru
  • 10 So Gru
  • 11 Nie Gru
  • 12 Pn Gru
  • 13 Wt Gru
  • 14 Śr Gru
  • 15 Cz Gru
  • 16 Pt Gru
  • 17 So Gru
  • 18 Nie Gru
  • 19 Pn Gru
  • 20 Wt Gru
  • 21 Śr Gru
  • 22 Cz Gru
  • 23 Pt Gru
  • 24 So Gru
  • 25 Nie Gru
  • 26 Pn Gru
  • 27 Wt Gru
  • 28 Śr Gru
  • 29 Cz Gru
  • 30 Pt Gru
  • 31 So Gru
  •  

Relacja z konferencji "Zmieniamy Polski Przemysł - Górnictwo, Hutnictwo"

21 listopada 2005

21 listopada odbyła się kolejna konferencja z cyklu "Zmieniamy Polski Przemysł". Tym razem spotkanie było okazją do przedstawienia aktualnej sytuacji oraz perspektyw sektorów górniczego, paliwowo - energetycznego i hutniczego w Polsce. Do udziału w sesjach plenarnych i debatach zaprosiliśmy m.in. polityków, specjalistów z branż oraz przedstawicieli największych firm z poszczególnych sektorów. Przedstawiamy Państwu relację z konferencji, galerię zdjęć oraz prezentacje wykorzystywane przez panelistów.

28 listopada zapraszamy na kolejną konferencję z cyklu "Zmieniamy Polski Przemysł". Tym razem spotkanie dedykowane będzie sektorowi naftowo-chemicznemu w Polsce. Więcej szczegółów na stronach internetowych wnp.pl (klikając na ten link)


Za dużo węgla?


Zdaniem Jerzego Buzka polskie górnictwo produkuje za dużo węgla. Jego zdaniem optymalny poziom produkcji powinien wynosić od 70 do 90 mln ton węgla rocznie. Buzek przypomniał podczas konferencji „Zmieniamy Polski Przemysł”, że Polska produkuje ok. 60 proc. węgla kamiennego w Unii Europejskiej. Jego zdaniem przy imporcie ropy i gazu z niepewnych politycznie regionów i po niestabilnych cenach trzeba oprzeć polską elektroenergetykę na węglu, pod warunkiem, że opłacalne będzie wydobycie węgla.

- Nie jest tak, że na Śląsku musi być tylko węgiel. On może być bazą energetyki, nowoczesnego przemysłu, wysokich technologii, przemysłu motoryzacyjnego i lotniczego - powiedział Jerzy Buzek.

Warunek wykorzystania węgle jest tylko przy radykalnym zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla. Buzek wskazał, że energetyka może sobie poradzić z ograniczeniem emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu, ale nie umie dostatecznie rozwiązać problemu emisji dwutlenku węgla. Jego zdaniem szansą dla polskiej energetyki jest włączenie się w europejski projekt badawczy na rzecz zeroemisyjnej elektrowni opartej o paliwa kopalne, głównie węgiel. Jest to tym łatwiejsze, że na Śląsku już prowadzone są prace zbieżne z tym programem unijnym, prowadzi je m.in. Główny Instytut Górnictwa, Politechnika Śląska, Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla.


Koksownie inwestują, choć wyniki słabsze


Większość polskich koksowni rozpoczyna realizację największych od wielu lat programów inwestycyjnych. Ich przedstawiciele przekonują, że spadające w ostatnim czasie ceny koksu nie zachwieją opłacalnością produkcji, która zapewni finansowanie rozpoczętych przedsięwzięć.

Konferencja "Zmieniamy Polski Przemysł" była dobrym forum do dyskusji o perspektywach koksownictwa. W dyskusji udział wzięli przedstawiciele najważniejszych firm tej branży oraz eksperci.

Prezes Polskiego Koksu (największego polskiego eksportera tego produktu), Józef Mielnikiewicz, przekonywał, że zapotrzebowanie na koks będzie rosnąć. - Światowa produkcja stali rośnie o 6-7 proc. rocznie, prognozy na 2010 rok mówią o produkcji rzędu 1,3 mld ton stali. To pociąga za sobą zwiększone zapotrzebowanie na koks hutniczy - ocenił Mielnikiewicz.

Według przedstawionych przez niego danych, ubiegłoroczna produkcja koksu na świecie wyniosła ok. 425 mln ton, a w tym roku będzie to ok. 439 mln ton. Prognozy na rok 2010 mówią o produkcji rzędu 517 mln ton koksu. Połowę produkują Chiny. Polskie koksownie wytwarzają ok. 10 mln ton koksu rocznie; w tym roku będzie ok. 8,8 mln ton, a w kolejnych latach ponownie ok. 10-11 mln ton.

Według prezesa Koksowni Przyjaźń, Lucjana Norasa, nie należy dziwić się gorszym niż w ubiegłym roku wynikom koksowni. Jego zdaniem, to ubiegły rok, w którym ceny koksu osiągnęły rekordowy poziom, był nietypowy, natomiast obserwowany w tym roku stopniowy spadek cen koksu to zjawisko naturalne, które nie zachwieje opłacalnością produkcji.

- Według naszych analiz, w przyszłym roku ceny węgla koksowego uplasują się o 10-15 proc. poniżej cen z drugiego półrocza tego roku. Ceny koksu mogą pozostać na poziomie drugiego półrocza, co oznacza utrzymanie spadku, jednak przy zachowaniu opłacalności produkcji - dodał do tego prezes Mielnikiewicz.

Jego zdaniem, koks ma przed sobą długą i stabilną perspektywę, związaną z prognozowanym wzrostem produkcji stali. Dlatego nawet planowane zwiększenie eksportu koksu do Europy przez Chiny nie powinno zagrozić polskim producentom, tym bardziej, że boom stalowy, a co za tym idzie - koksowy, prognozowany jest wkrótce także w Indiach.

Zapotrzebowanie na koks i perspektywa stabilności cen zachęca polskie koksownie do inwestycji. Kosztem ok. 410 mln zł Koksownia Przyjaźń rozpoczęła niedawno budowę nowej baterii koksowniczej, a we wtorek podpisze wart 405 mln zł kontrakt na modernizację wydziału węglopochodnych. Planowana wkrótce modernizacja zakładowej elektrociepłowni pochłonie ok. 100 mln zł.


JSW: za pół roku prospekt


W najbliższych dniach powołany przez Ministerstwo Skarbu Państwa doradca prywatyzacyjny przekaże resortowi prospekt emisyjny Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) - poinformował prezes spółki, Leszek Jarno podczas katowickiej konferencji. Prezes wyraził opinię, że prywatyzacja spółki w formie skierowania mniejszościowego pakietu jej akcji na giełdę, przy zachowaniu kontroli właścicielskiej państwa, ma ekonomiczny sens. Nie jest jednak konieczna z punktu widzenia potrzeb finansowych firmy.

Zgodnie z założeniami poprzedniego rządu, który rozpoczął proces prywatyzacji produkującej węgiel koksowy JSW, na giełdę miałoby trafić do 30 proc. jej akcji. Jednak w kampanii wyborczej politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiadali wstrzymanie procedur prywatyzacji spółek węglowych, traktując węgiel jako gwarancję bezpieczeństwa energetycznego Polski.

- Prywatyzacja nie wyklucza kontroli państwa. PiS mówi o zachowaniu kontroli, a państwo ma wiele różnych instrumentów, aby oddziaływać na przemysł (...). Na pewno więc PiS będzie prowadzić prywatyzację, choć trudno na razie powiedzieć w jakim zakresie - powiedział uczestniczący w konferencji poseł PiS Tadeusz Wita.

Według niego, rząd PiS na pewno nie będzie prywatyzował firm po to, aby - jak mówił - "łatać dziury w budżecie", natomiast będzie analizował zasadność prywatyzacji wszędzie tam, gdzie może ona podnieść efektywność firm i zapewnić im kapitał na rozwój oraz niezbędne inwestycje.

Prezes JSW Leszek Jarno powiedział, że - według prognoz i analiz - w najbliższych kilkunastu latach firma będzie w stanie zrealizować niezbędne inwestycje rzędu 2,6 mld zł (w tym udostępnienie dwóch nowych pól wydobywczych) bez kapitału pochodzącego z ewentualnej prywatyzacji.

- W naszym przypadku nie chodzi o to, aby szybko pozyskać kapitał na inwestycje. Wszelkie prognozy wskazują, że będziemy w stanie wygenerować środki inwestycyjne w oparciu o własne zyski. Dlatego z punktu widzenia pozyskania kapitału prywatyzacja nie jest nam dziś potrzebna - powiedział Jarno.


Spadek produkcji stali niegroźny


Na świecie nie widać osłabienia koniunktury na wyroby stalowe. Zwiększa się produkcja stali a obawy mogą jedynie budzić rosnące ceny surowców.

Tegoroczna produkcja stali w Polsce wyniesie maksymalnie 8,5-8,8 mln ton, a to oznaczałoby poziom sprzed dwóch lat. Po trzech kwartałach tego roku spadek produkcji, w porównaniu do analogicznego okresu 2004 roku przekroczył 23 proc.

- Nie ma jednak powodów do niepokoju, gdyż najgorsze mamy już za sobą - podkreślał Romuald Talarek, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo Handlowej podczas konferencji Zmieniamy Polski Przemysł, organizowanej w Katowicach przez Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawcę Miesięcznika Nowy Przemysł. - Huty będą musiały zmienić dotychczasową filozofię działania. W przemyśle stalowym mamy bowiem do czynienia z nowym podejściem - nie chodzi o ilość wyprodukowanej stali, ale przede wszystkim liczą się efekty ekonomiczne. Producenci będą musieli także sprostać coraz bardziej ostrym normom w zakresie ochrony środowiska.

Wiadomo, że rekordowy 2004 rok, kiedy huty wytworzyły 10,6 mln ton stali nie powtórzy się. Struktura importu i eksportu wyrobów hutniczych będzie prawdopodobnie podobna do ubiegłorocznej. Bilans obrotów handlowych jest niekorzystny dla Polski ze względu na wciąż rosnący import.

Zdaniem R.Talarka na świecie nie widać osłabienia koniunktury na stal, a spadek produkcji w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej wynika z mniejszego niż zapowiadano wzrostu gospodarczego. Chłonność na wyroby stalowe nie była taka jak oczekiwano, co widać najlepiej na przykładzie przemysłu budowlanego i agd. W tych branżach nastąpił znaczny spadek zapotrzebowania na stal.

Najważniejszym zadaniem dla krajowego hutnictwa jest zmiana struktury produkcji. To pozwoliłoby zastąpić rosnący import wyrobów wysoko przetworzonych, głównie blach przeznaczonych na potrzeby przemysłu samochodowego, stoczniowego i agd. Po ośmiu miesiącach tego roku polski eksport wyniósł 2,6 mln ton (spadek o 19 proc.), a import zbliżył się do 2,9 mln ton (wzrost o 10 proc.).

W ciągu trzech kwartałów 2005 światowa produkcja wzrosła o 6 proc. i wyniosła 818,9 mln ton. Tradycyjnie największy wzrost, o 17 proc., zanotowano w Azji. Według Eurostrategy Consulting udział krajów „starej” Europy w globalnej konsumpcji stali wyniósł w 2004 roku 15,8 proc. Na nową dziesiątkę państw Unii przypadło 4,1 proc. Udział Rosji w globalnej konsumpcji wyniósł 5,7 proc., natomiast Turcji 1,6 proc. Największy wzrost odnotowano w Azji - o 50 proc, Chinach - o 27 proc. i Ameryce Północnej - o 14,7 proc. Zdaniem analityków do 2010 roku Azja zwiększy swój udział w globalnej konsumpcji stali o 4,7 proc., Chiny o 4,1 proc., Rosja o 0,3 proc. W Europie nastąpi natomiast spadek o 3,1 proc.


Niepotrzebne konflikty Mittala z Donbasem


Związek Przemysłowy Donbasu liczy na powtórzenie prywatyzacji Polskich Hut Stali (obecnie Mittal Steel Poland), których właścicielem jest koncern Mittal Steel. Ukraiński inwestor jest gotów kupić Mittal Steel Poland, jeżeli polski rząd zdecydowałby o ponownej prywatyzacji przedsiębiorstwa. Przedstawiciele koncernu Mittal Steel twierdzą, że cena, jaką zapłacono za PHS, odzwierciedlała wartości rynkową firmy w momencie jej przejęcia.

Zdaniem Romualda Talarka, prezesa Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej walka miedzy koncernami nikomu nie służy, a zwłaszcza branży hutniczej.

- Jeżeli teraz będziemy kwestionować każdą prywatyzację, to doprowadzi to jedynie do sytuacji, w której inwestorzy będą uciekać z Polski - podkreślił R.Talarek podczas konferencji. - Prywatyzacja hutnictwa jest sprawą rządu polskiego i to rząd powinien dokonać jej oceny. Jeśli natomiast mówimy o cenie za polskie huty to wniosek jest jeden - Mittal Steel kupił na takich warunkach, na jakich potrafił wynegocjować cenę z polskim rządem.

Umowa sprzedaży akcji PHS podpisano w październiku 2003 roku, a sfinalizowano w marcu 2004 roku. Prawie 70 proc. akcji PHS przejął koncern LNM Holdings (obecnie Mittal Steel Company). Do Skarbu Państwa należy 25 proc. akcji. Łączny koszt przejęcia wraz z programem inwestycyjnym wyniósł 7,6 mld zł.

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Sponsor Główny

Sponsor

Partner

POLECAMY W SERWISACH