• 1 Nie Sty
  • 2 Pn Sty
  • 3 Wt Sty
  • 4 Śr Sty
  • 5 Cz Sty

    Jubileusz 25-lecia Laurów Umiejętności i Kompetencji

    Pielęgnowana przez Regionalną Izbę Gospodarczą tradycja przekazywania podziękowań wybitnym osobowościom świata kultury, polityki, nauki, a także działaczom społecznym i przedsiębiorcom - postaciom, których wysiłki mają wpływ na zmiany otaczającego nas świata - ma już ćwierć wieku! Już 5 stycznia w siedzibie NOSPR w Katowicach wspólnie będziemy świętować jubileusz 25-lecia Laurów Umiejętności i Kompetencji.

  • 6 Pt Sty
  • 7 So Sty
  • 8 Nie Sty
  • 9 Pn Sty
  • 10 Wt Sty
  • 11 Śr Sty
  • 12 Cz Sty
  • 13 Pt Sty
  • 14 So Sty
  • 15 Nie Sty
  • 16 Pn Sty

    VII Kongres Podatków i Rachunkowości KPMG

    Już 16 stycznia 2017 roku w Warszawie odbędzie się siódma edycja Kongresu Podatków i Rachunkowości KPMG. Jest to największe coroczne wydarzenie tego typu w Polsce skierowane do kadry zarządzającej, przede wszystkim dyrektorów finansowych i głównych księgowych.

  • 17 Wt Sty
  • 18 Śr Sty
  • 19 Cz Sty
  • 20 Pt Sty
  • 21 So Sty
  • 22 Nie Sty
  • 23 Pn Sty
  • 24 Wt Sty
  • 25 Śr Sty
  • 26 Cz Sty

    Dzień amerykański na Śląsku

    Grupa PTWP (organizator największych spotkań gospodarczych), American Chamber of Commerce oraz Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach zapraszają do uczestnictwa w konferencji „Dzień amerykański na Śląsku”.

  • 27 Pt Sty
  • 28 So Sty
  • 29 Nie Sty
  • 30 Pn Sty
  • 31 Wt Sty
  •  

Relacja z Konferencji Warto Pracować w Polsce (Katowice)

13 kwietnia 2007

13 kwietnia w Katowicach odbyła się konferencja „Warto pracować w Polsce!”, której organizatorem było Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości, wydawca Miesięcznika Gospodarczego Nowy Przemysł i portalu wnp.pl. Po raz kolejny przedstawiciele władz samorządowych i środowisk gospodarczych spotkali się, by rozmawiać o zagrożeniach stojących przed polskim rynkiem pracy. Dyskutowano o skutkach emigracji zarobkowej i zastanawiano się, jak im przeciwdziałać.

Zahamujmy drenaż mózgów!

Kilkuset zgromadzonych gości przywitał Wojciech Kuśpik, prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości. - Celem tego naszego projektu jest zainicjowanie poważnej debaty pomiędzy pracodawcami, związkami zawodowymi, przedstawicielami oświaty oraz władz samorządowych i centralnych - powiedział Wojciech Kuśpik. - W ramach tego projektu zorganizowaliśmy już konferencje w Poznaniu i Wrocławiu. Kolejne odbędą się w Krakowie, Warszawie i Łodzi.

Jako pierwszy spośród uczestników debaty zabrał głos Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. - Według mnie problem emigracji zarobkowej jest w Polsce niedoceniany - zaznaczył. - A przecież emigracja zarobkowa oznacza utratę przez Polskę części zasobów. Największym naszym zasobem są bowiem ludzie, stosunkowo nieźle wykształceni i relatywnie młodzi. Niestety odnoszę wrażenie, że my tego potencjału nie wykorzystujemy.

Jeremi Mordasewicz zwrócił też uwagę na fakt, iż emigracja zarobkowa wpływa na zmniejszenie elastyczności rodzimego rynku pracy. Wyjeżdżają bowiem ci najbardziej mobilni i ambitni. Należy przy tym wspomnieć, że tylko 54 proc. Polaków w wieku produkcyjnym pracuje. Zdaniem J. Mordasewicza powinniśmy zwiększyć zatrudnienie w granicach 2,5 miliona.

Jeremi Mordasewicz mówił o zmianach na polskim rynku pracy. - W ubiegłym roku stworzyliśmy 600 tys. miejsc pracy, a liczba osób aktywnych zawodowo zmniejszyła się o 200 tysięcy - zaznaczył Jeremi Mordasewicz. - Jestem przeciwny wysyłaniu osób 40-letnich na emeryturę. To nas kosztuje ok. 20 mld zł rocznie.
Wśród skutków emigracji zarobkowej Polaków Jeremi Mordasewicz wymienił konieczność rezygnowania przez wiele firm z części zamówień, a także konieczność ponoszenia wysokich kosztów rekrutacji i szkoleń.
Poza tym przez odpływ za granicę wykwalifikowanych kadr pogarsza się jakość produkcji i zwiększa liczba wypadków (co jest szczególnie widoczne w budownictwie).

Rezultatem emigracji zarobkowej jest też presja na podwyżkę płac w polskich firmach.
- U nas, w ostatnich dziesięciu latach, wydajność pracy wzrosła o 56 proc., natomiast wzrost wynagrodzeń był na poziomie 38 proc. - mówił Jeremi Mordasewicz. - To za mało. Choć w ubiegłym roku wynagrodzenia rosły szybciej o jedną trzecią niż wydajność pracy. Jeżeli z kolei taka tendencja się utrzyma, to polska gospodarka będzie tracić na konkurencyjności.

Jeremi Mordasewicz podkreślił też, że pracodawcy oczekują pomocy od państwa choćby w zakresie ograniczenia wydatków socjalnych (głównie chodzi o ograniczenie możliwości przechodzenia na wcześniejsze emerytury i renty) oraz o zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy.
Ponadto - zdaniem J. Mordasewicza - należy zwiększyć mobliność pracowników, między innymi poprzez wsparcie rozwoju budownictwa mieszkaniowego i transportu publicznego. A także - co niezmiernie istotne - poprzez dostosowanie systemu edukacyjnego do potrzeb rynku pracy.
Na koniec swego wystąpienia Jeremi Mordasewicz wymienił też zalety emigracji zarobkowej. - Mamy do czynienia z transferem kapitału i zdobytej za granicą wiedzy do Polski - podkreślił. - Jednak te korzyści nie równoważą kosztów. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by ten niekorzystny trend odwrócić.

O zagrożeniach płynących z tytułu emigracji zarobkowej mówił też Władysław Molęcki, wiceprzewodniczący regionu śląsko-dąbrowskiego Solidarności.
- Emigracja zarobkowa edukuje też teraz pracodawców, którzy wcześniej jakoś nie zauważali pewnych zagrożeń i problemów - zaznaczył Władysław Molęcki. - A przecież mamy do czynienia z drenażem mózgów, który jest bagatelizowany. Emigracja zarobkowa stanowi też zagrożenie dla naszego systemu emerytalnego. Kolejne zagrożenie może być wynikiem napływu tańszej siły roboczej do Polski. Dziś to my mamy pretensje, patrząc na obozy pracy we Włoszech. Jednak znając zapędy niektórych polskich pracodawców, możemy mieć taki sam problem u siebie. A co za tym idzie, opinie o naszym rynku pracy mogą być nieprzyjazne. Trzeba też pamiętać, że brak stałego zatrudnienia, to jak brak stałego zameldowania.

Władysław Molęcki wskazując na potrzebę wzrostu płac dał przykład gliwickiego zakładu Opla, którego załoga domaga się podwyżek. - Ci związkowcy nie są oszołomami, którzy chcą nie wiadomo ile - podkreślił Molęcki.

Na to Jacek Żarnowiecki, dyrektor personalny gliwickiej fabryki, zwrócił uwagę na fakt, że średnia płaca pracowników produkcji wynosi w Oplu 3 tysiące 300 zł.
- Pomimo takiej płacy jest spór i domaganie się od maja 500-złotowej podwyżki - mówił J. Żarnowiecki. - Na razie nie mamy odpływu ludzi, nie odczuwamy skutków emigracji zarobkowej. Rotacja utrzymuje się u nas na poziomie 6 proc. w skali roku. Trzeba pamiętać, że w przypadku branży motoryzacyjnej nie ma aż takiego boomu. Rynek sprzedaży jest trzykrotnie mniejszy niż w 1999 roku. W branży zauważalny już jest przepływ mocy produkcyjnych z Zachodu na Wschód. Po prostu koncerny chcą obniżać koszty. Przykładowo Opel staje w przetargu na przejęcie zakładu produkcyjnego w Rumunii. Pod koniec przyszłego roku być może ruszy też produkcja w Rosji. Niebawem inni będą mieć swoje pięć minut, bo będą tańsi.

Postawy roszczeniowe pracowników Opla niepokoją Piotra Wojaczka, prezesa zarządu Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. - Aż 55 proc. pracowników naszej strefy związanych jest z branżą motoryzacyjną - zaznaczył Piotr Wojaczek. - Związki zawodowe powinny zachować umiar przy wysuwaniu żądań płacowych.

Z dużym zrozumieniem uczestnicy konferencji przyjęli słowa Piotra Kukurby, przewodniczącego Rady Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej w Gliwicach. - Wzrost wynagrodzeń będzie musiał następować - podkreślił Piotr Kukurba. - Natomiast istotne jest to, w jaki sposób będą te wynagrodzenia przyznawane. Przecież są firmy, gdzie aż 90 proc. wynagrodzenia w ogóle nie zależy od efektywności. A zatem głównym problemem pozostaje niepowiązanie płac z efektywnością pracownika.

Jacek Różycki, dyrektor generalny firmy Roca Polska Sp. z o.o. zaznaczył, że wynagrodzenia to wprawdzie istotny, ale tylko jeden element kosztów ponoszonych przez firmy.
- A należy wspomnieć choćby o kosztach energii elektrycznej, które szybko rosną w Polsce - podkreślił Jacek Różycki. - Roca zainwestowała na Górnym Śląsku, bo przyciągnęła nas Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Teraz szukamy możliwości rozwoju na Ukrainie. I szefostwo koncernu pyta mnie, czy tam też funkcjonują specjalne strefy ekonomiczne. Nie jest tak, że mamy zapewniony boom na zawsze. Coraz częściej biznes spogląda na Ukrainę czy Rosję. Natomiast zagraniczni menedżerowie doceniają wysoką kulturę pracy w naszym zakładzie w Gliwicach.

Jerzy Dudała


Zobacz także wywiady z uczestnikami konferencji:
Maciej Gwóźdź: wolimy zatrudniać absolwentów

Jacek Kwiatkowski: o dobrych pracowników trzeba dbać

Zapraszamy również do obejrzenia galerii zdjęć z konferencji:
Zobacz galerię

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Partner merytoryczny

Partner

Patronat medialny

POLECAMY W SERWISACH