• 1 Pn Maj
  • 2 Wt Maj
  • 3 Śr Maj
  • 4 Cz Maj
  • 5 Pt Maj
  • 6 So Maj
  • 7 Nie Maj
  • 8 Pn Maj
  • 9 Wt Maj
  • 10 Śr Maj
  • 11 Cz Maj
  • 12 Pt Maj
  • 13 So Maj
  • 14 Nie Maj
  • 15 Pn Maj
  • 16 Wt Maj
  • 17 Śr Maj
  • 18 Cz Maj
  • 19 Pt Maj
  • 20 So Maj
  • 21 Nie Maj
  • 22 Pn Maj
  • 23 Wt Maj
  • 24 Śr Maj

    BGK dla JST: Strategie finansowe projektów rozwojowych

    Bank Gospodarstwa Krajowego zaprasza na XIII ogólnopolską konferencję organizowaną dla jednostek samorządu terytorialnego. Celem tegorocznej edycji będzie wymiana doświadczeń na temat wyzwań samorządowych, planów rozwoju opartych na efektywnych, dopasowanych do indywidualnych potrzeb strategiach finansowania przedsięwzięć. Główne sesje wydarzenia, z udziałem członków rządu RP, poświęcone będą problemowi smogu, mieszkalnictwa i energetyki.

  • 25 Cz Maj
  • 26 Pt Maj
  • 27 So Maj
  • 28 Nie Maj
  • 29 Pn Maj
  • 30 Wt Maj
  • 31 Śr Maj
  •  

Relacja z Konferencji Warto Pracować w Polsce (Łódź)

29 maja 2007

Kolejna konferencja z cyklu „Warto Pracować w Polsce” odbyła się w Łodzi. Przedstawiciele lokalnego biznesu, samorządu i uczelni debatowali o tym jak zahamować emigrację zarobkową oraz stworzyć warunki do rozwoju biznesu a tym samym całego miasta i jego mieszkańców.

Jak mówił Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi, w mieście było kiedyś bezrobocie wyższe aniżeli w całym kraju, oraz wyższe niż w okolicznych gminach. Teraz jest znacznie lepiej. Stopa bezrobocia w Łodzi jest niższa niż w całym województwie, a nawet niższa niż średnia w kraju.

- Bezrobocie spadło z trzech powodów. Po pierwsze część mieszkańców wyjechała do pracy za granicę. Po drugie miał miejsce boom inwestycyjny - przyciągnęliśmy inwestorów. Po trzecie, udało się skończyć z opinią miasta szowinistycznego i antysemickiego. To zasługa władz. Dzięki temu Łódź stała się otwarta na obcych - tłumaczy Kropiwnicki.

Marek Michalik, wiceprezydent Łodzi informuje, że 3 lata temu samorząd wykonał wraz z firmą doradczą McKinsey raport dotyczący rynku pracy. Wynikało z niego, że do 2015 roku w Łodzi powstanie 40 tys. nowych miejsc pracy oraz gwałtownie spadnie bezrobocie.

- Mamy 2007 rok, a to już się stało. Wszystkie nowe miejsca pracy udało się obsadzić. Problemem z pracownikami mają tylko centra BPO i firmy informatyczne - dodaje Michalik.

Łódź staje się miastem wytwórczym. Zauważa to łódzki oddział koncernu ABB. Zdaniem Andrzeja Szumińskiego, dyrektora Jednostki Biznesu Transformatory w Polsce, jeśli miasto nie zauważy tego zjawiska popełni poważny błąd. Zaczyna się od zapotrzebowania na specjalistów, ale dotyczy to także ludzi do prostej pracy, która nie wymagają zaangażowania intelektualnego.

- Jest to praca wytwórcza. W ABB doświadczamy kłopotów z pozyskaniem specjalistów w zakresie montażu, wytwarzania, szeroko rozumianej produkcji i spawaczy. Problem faktycznie nie dotyczy tylko ludzi po studiach wyższych technicznych, ale przede wszystkim tych, którzy będą siłą roboczą planowanych inwestycji – tłumaczy Szumiński.

Wielu uczestników konferencji podkreśliło, że likwidacja szkół zawodowych przyczyniła się deficytu specjalistów. ABB znalazło na to rozwiązanie. Firma zamierza reaktywować w Teofilowie dawną zawodówkę. Będą w niej kształceni kandydaci do pracy w ABB.

- Priorytetem jest dla nas dokonanie restytucji szkoły. Zaczynamy podpisywać umowy, które umożliwią współpracę placówki z naszym zakładem. Mamy nadzieję, że w ciągu dwóch lat zaczniemy czerpać profity, pozyskiwać pracowników - mówi Andrzej Szumiński.

Podobnie rozwiązuje problem braku pracowników duży łódzki inwestor – Gillette. Firma wydaje duże środki na zwiększenie kwalifikacji każdego zatrudnionego.

- Przeznaczyliśmy na wyszkolenie każdego pracownika ponad 2 tygodnie z czasu jego pracy. Chcielibyśmy aby ludzie już w szkołach byli uczeni jak efektywnie pracować, jak współpracować w grupach i jak wspólnie dochodzić do nowych rozwiązań. Te działania powinny podjąć uczelnie - mówi Jacek Jaczyński, dyrektor ds. personalnych Gillette Poland International.

Jan Krysiński, rektor Politechniki Łódzkiej, przyznaje, że spotyka się z pytaniami, czy nie można przystosować programów nauczania do potrzeb pracodawców. Zadają je zwykle osoby, które mają mylne pojęcie o szkolnictwie wyższym. - Nie kształcimy frezerów czy spawaczy. Uczelnie kształcą w sposób ogólny, niespecjalistyczny. W ramach kierunków studiów są specjalności, gdzie można ukierunkować studentów. Dla wybranych studentów można zrobić dodatkowe zajęcie. Ale oni powinni też odbyć wakacyjne staże w firmach - radzi Krysiński.

Zobacz także:
Powody i skutki emigracji. Co robić?

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Partner merytoryczny

Partner

Patronat medialny

POLECAMY W SERWISACH