• 1 Pn Maj
  • 2 Wt Maj
  • 3 Śr Maj
  • 4 Cz Maj
  • 5 Pt Maj
  • 6 So Maj
  • 7 Nie Maj
  • 8 Pn Maj
  • 9 Wt Maj
  • 10 Śr Maj
  • 11 Cz Maj
  • 12 Pt Maj
  • 13 So Maj
  • 14 Nie Maj
  • 15 Pn Maj
  • 16 Wt Maj
  • 17 Śr Maj
  • 18 Cz Maj
  • 19 Pt Maj
  • 20 So Maj
  • 21 Nie Maj
  • 22 Pn Maj
  • 23 Wt Maj
  • 24 Śr Maj

    BGK dla JST: Strategie finansowe projektów rozwojowych

    Bank Gospodarstwa Krajowego zaprasza na XIII ogólnopolską konferencję organizowaną dla jednostek samorządu terytorialnego. Celem tegorocznej edycji będzie wymiana doświadczeń na temat wyzwań samorządowych, planów rozwoju opartych na efektywnych, dopasowanych do indywidualnych potrzeb strategiach finansowania przedsięwzięć. Główne sesje wydarzenia, z udziałem członków rządu RP, poświęcone będą problemowi smogu, mieszkalnictwa i energetyki.

  • 25 Cz Maj
  • 26 Pt Maj
  • 27 So Maj
  • 28 Nie Maj
  • 29 Pn Maj
  • 30 Wt Maj
  • 31 Śr Maj
  •  

Relacja z konferencji "Warto pracować w Polsce" (Warszawa)

12 czerwca 2007

Ostatnia konferencja z cyklu "Warto Pracować w Polsce" odbyła się 12 czerwca w stolicy. Przedstawiciele biznesu, administracji publicznej, firmy doradcze i przedstawiciele pracowników debatowali, jak zapobiec dalszej emigracji zarobkowej. Problemów jest wiele.

Od 2004 roku mamy otwarte granice Unii Europejskiej, możemy wybrać miejsce do pracy oraz miejsce do życia. Otwarcie i uelastycznienie rynków pracy jest dobrodziejstwem, ale z drugiej strony przekleństwem.

- Polska traci swój jedyny zasób - wykwalifikowanych ludzi. Emgiracja nie powinna być bagatelizowana. W ciągu roku wyjechało z kraju 800 tys. ludzi, a miejsca pracy zwolniło 750 tys. osób. Firmy odmawiają wykonania części zamowień, ponoszą koszty rekrutacji, pogarsza się jakość pracy i wypadkowość - wylicza negatywne skutki emigracji Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Bogdan Socha, podsekretarz stanu w Ministrstwie Pracy i Polityki Społecznej, twierdzi, że za emigrację odpowiada zbyt duża różnica między wzrostem wydajności pracy, a wzrostem wynagrodzeń. Firmy przez lata nie podnosiły płac, choć rosła wydajność.

Zdaniem Mordasewicza wynagrodzenia powinny wzrastać w tempie wzrostu wydajności pracy, a nawet wolniej, ponieważ wydajność jest zwykle zwiększana dzięki inwestycjom, kosztom ponoszonym przez przedsiębiorcę.

- Jeśli mają rosnąć wynagrodzenia, powinniśmy odchodzić od tradycyjnych przemysłów - gdyż tam wydajność nie rośnie, i przechodzić do nowych technologii - uważa Mordasewicz.

Jednym kilku z pomysłów na utrzymanie wzrostu gospodarczego oraz zahamowanie emigracji zarobkowej jest obniżka kosztów płac. Na ten temat dyskutowali prelegenci podczas całego cyklu konferencji "Warto Pracować w Polsce", również w Warszawie.

Według Mordasewicza powiniśmy znieść klin podatkowy. Nie zgadza się z tym wiceminister Socha.

- Jest możliwe obniżenie klina podatkowego, można mówić o obniżeniu stawki na ubezpieczenie społeczne. Jednak koszty dla ZUS byłyby z tego tytułu duże, a korzyści dla pracownika niewielkie. To nie zahamuje emigracji. Największe problemy ze znalezieniem pracy mają ludzie o najniższych kwalifikacjach, oni też najmniej zarabiają. Te osoby powinny być odciążone od płacenia podatku dochodowego - tłumaczy Bogdan Socha.

Adam Szejnfeld, poseł Platformy Obywatelskiej, przyznaje, że emigracja wywołała negatywne skutki, ale należy pamiętać o jej pozytywach. Dzięki emigrcji zmniejsza się bezrobocie a tym samym zmniejsza się ilość patlogii, np. liczba kradzieży.

- Pamiętajmy o kumulacji kapitału. Trzeba walczyć, aby kapitał zza granicy wracał do Polski i się kumulował. Nie tylko pieniądze, ale te kapitał ludzki - mówi Szejnfeld.

Zdaniem posła, gospodarka to system naczyń powiązanych. Jeśli mówimy o tym, jak przeciwdziałać negatywnym skutkom dla rynku pracy, nie powinno się tylko "grzebać" w podatkach. Zmiana w systemie fiskalnym pociąga za sobą zmiany w systemie pomocy społecznej. Dlatego powinno być stworzone jedno, ale kompleksowe działanie, które obejmie reformę podatków, system pomocy społecznej i ubezpieczeń zdrowotnych - twierdzi Szejnfeld.

Problemy rynku pracy najlepiej zauważają urzędy odpowiedzialne za walkę z bezrobociem. Tadeusz Jan Zając, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, informuje, że potrzebna jest analiza, która wskaże, czy emigracja jest problemem, czy korzyścią.

- Chcę zwrócić uwagę na inny powód wyjazdów Polaków. W Polsce zatracono szacunek w relacjach między pracodawcą i pracownikiem. W tym zakresie jest ogromna praca do wykonania - informuje Zając.

Dyrektor wskazuje też na problemy związane z walką z bezrobociem, które należy szybko podjąć. - Bezrobotni pytają, czemu otrzymana oferta okazała się nieaktualna. Nie znam odpowiedzi, gdyż nie wiemy jaki jest charakter prawny naszych ofert, nie wiemy za co naprawdę urząd pracy jest odpowiedzialny.

Bogdan Grzybowski, specjalista z zakresu rynku pracy, doradca OPZZ widzi trzy powody emigracji Polaków. Pierwszym są niskie płace, drugim brak szacunku pracodawców, i po trzecie - zbyt elastyczne prawo pracy.

- Prawie 29 proc. pracowników pracuje na umowach terminowych. Patologią jest samozatrudnienie. Patologiczne są też umowy zawierane z pracownikiem na 20-30 lat - twierdzi przedstawiciel OPZZ.

Grzybowski dodaje, że OPZZ widzi też problem imigracji. Teraz, gdy część Polaków nadal nie ma pracy i należy ich zaktywizować, do kraju ściągani są zagraniczni pracownicy.

- Będziemy protestować, jeśli rząd zgodzi się przywozić pracowników z Chin, Rosji, Pakistanu czy innych państw. Możemy za to rozmawiać o obniżce kosztów pracy płaconych przez pracodawców - powiedział Grzybowski.

Zobacz również:

Dwa miliony bezrobotnych to brakujący specjaliści

Firma musi mieć ABC zarządzania personelem

Polscy bezrobotni to hańba

POPRZEDNIE EDYCJE

CENTRUM MULTIMEDIALNE

PARTNERZY I SPONSORZY KONFERENCJI

Partner merytoryczny

Partner

Patronat medialny

POLECAMY W SERWISACH