RSS
    • m.wnp.pl

Dylematy wokół energii odnawialnej

Krzysztof Żmijewski - 2010-02-15
Do roku 2015 nikt na pewno nie uruchomi inwestycji w energetykę jądrową, a pewnie dotyczy to i CCS (może z wyjątkiem projektów pilotażowych). Pozostaje energetyka odnawialna.
Rozwój energetyki bezemisyjnej wymusza konieczność rozstrzygnięcia kilku ważnych dylematów. Pierwszy z nich dotyczy wątpliwości, czy chcemy mieć energii dużo, czy tanio. Jeśli dużo - powinniśmy zdecydować się na system feed-in-tarif, powodujący, że każda dopuszczona technologia jest opłacalna dla inwestora, bo jest odpowiednio wysoko opłacana. System certyfikacji wymusza konkurencję między technologiami, w której przegrywają drożsi. Niestety, system ten, przy dość wysoko postawionej cenie, promuje i tych, którzy żadnego wsparcia nie potrzebują. Potrzebne jest więc rozwiązanie łączące zalety systemów, a pozbawione ich wad.

Zakazany węgiel?

Rozstrzygnąć musimy, jaki poziom udziału energii z OZE jest dla nas pożądany nie tylko w 2020 r., ale i w 2030. To, że nie ma jeszcze odpowiedniej unijnej dyrektywy, nie zwalnia nas od potrzeby planowania z wyprzedzeniem. Na razie PEP-2030 zakłada praktycznie zamrożenie wzrostu w roku 2020.

Musimy pamiętać o konieczności rozłożenia naszego obowiązku na wszystkie komponenty energy-mix. Zacząć trzeba od określenia, kto pokryje brakujące 5 proc. z udziału paliw płynnych - ciepło czy energia elektryczna (w sektorze paliw płynnych obowiązek wynosi tylko 10 proc, procenty brakujące do 15 muszą przenieść inne sektory).

Problem ciepła sieciowego można stosunkowo prosto rozwiązać - administracyjnie, decyzją regulatora "zazieleniać". Istotną trudność sprawia zazielenienie opalanego węglem ogrzewania indywidualnego. Teoretycznie sprawa jest prosta (jak sortowanie śmieci). Wystarczy zakazać detalicznego handlu czystym czarnym węglem, a dopuścić obrót węglem z kilkunastoprocentowym udziałem biomasy typu eko-groszek Problem w tym, że łatwiej to opisać niż zrealizować.

Przeraża myśl o lotnych brygadach energetycznych policjantów kontrolujących składy opału i ściągających nielegalnych sprzedawców nielegalnego czarnego węgla. Pamiętajmy, że w Polsce węgiel to ok. 20 proc. w bilansie energii końcowej, czyli ok. 40 proc. w cieple.

Jeśli wyłączymy węgiel z obowiązku zazieleniania, pozostałe postacie energii będą droższe i całe indywidualne ogrzewnictwo przerzuci się na węgiel. Rozwiązaniem byłby wysoki podatek węglowy, ale oznacza to znaczny wzrost kosztu funkcjonowania gospodarki, a w następstwie rezygnację z tej formy użytkowania węgla.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze