REKLAMA

Adam Bodnar "pod obstrzałem" posłów. Nie ma zgody na wyższy budżet RPO

  • Autor: aw/PAP
  • 24 października 2017 17:11
Adam Bodnar "pod obstrzałem" posłów. Nie ma zgody na wyższy budżet RPO Adam Bodnar (fot.:youtube.com)

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka negatywnie zaopiniowała budżet Rzecznika Praw Obywatelskich na 2018 r.

• Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaopiniowała we wtorek (24 października) negatywnie proponowany przez RPO budżet tego urzędu na rok 2018.

• Podczas posiedzenia doszło do wymiany zdań między opozycją a partią rządzącą nt. kompetencji i działań podejmowanych przez rzecznika.

 

Rzecznik Adam Bodnar w prezentacji założeń budżetowych przyznał, że budżet zaplanowany na przyszły rok przez jego biuro wynosi 42,6 miliona złotych, co jest kwotą wyższą o blisko 5,5 miliona zł w porównaniu do poprzedniego budżetu. Jako powody zwiększenia wydatków podawał m.in. uruchomienie biura w Białymstoku od kwietnia 2018 r. plus zatrudnienie czterech osób, dodatkowe cztery etaty w biurze RPO, 3 proc. podwyżki dla pracowników, remonty w biurach RPO, modernizację budynku przy ulicy Długiej w Warszawie oraz zakupy inwestycyjne (wymiana komputerów, kupno samochodu).

Zarzuty posłów wobec RPO

W czasie dyskusji Krystyna Pawłowicz (PiS) zarzuciła, że RPO nie wykonuje swoich konstytucyjnych obowiązków i jest rzecznikiem "środowisk patologicznych obyczajowo, zdrowotnie i seksualnie". Przypomniała sprawę drukarza z Łodzi, który odmówił wykonania materiału promocyjnego dla jednej z organizacji LGBT, a którego RPO nie tylko nie wsparł, ale uznał jego działanie za dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Jak mówiła, Bodnar powinien szukać oszczędności, "a nie rozbudowywać urząd nie wykonując swoich konstytucyjnych obowiązków".

W odpowiedzi Kamila Gasiuk-Pihowicz (N), zwróciła uwagę, że RPO to jedna z ostatnich instytucji, która PiS patrzy na ręce. Dodała, że budżet rzecznika w 2016 roku został zmniejszony do poziomu z 2011 roku, a pracy przybywa. Zaznaczyła, że wzrost finansów na biuro wynika z obiektywnych podstaw, bo większość z kwoty o której zwiększy się budżet pójdzie na remont budynku nakazany przez konserwatora zabytków.

Pawłowicz zarzuciła Bodnarowi, że zajmuje się działalnością polityczną, antyrządową, bojkotując reformy wymiaru sądownictwa i działania legalnie wybranego rządu oraz występuje za granicą przeciwko polskiemu rządowi.

"Naprawdę nie widzę powodu, abyśmy mieli dofinansować i umożliwić turystykę antypolską po różnego rodzaju organach zagranicznych" - powiedziała. Dodała, że nowa placówka będzie antyrządowa, a "odbudowę (kamienicy przy Długiej) jakoś załatwimy".

Rzecznika bronił Arkadiusz Myrcha (PO) mówiąc, że Pawłowicz atakuje rzecznika go politycznie, nie odnosząc się merytorycznie do przedstawionego budżetu.

Marcin Święcicki (PO) zaznaczył, że zadaniem RPO jest ochrona obywatela przed urzędami centralnymi i lokalnymi oraz ochrona praw mniejszości, którzy są obywatelami i również mają prawa obywatelskie. Dodał, że porównaniu do innych wydatków rządowych wzrost finansowania dla biura rzecznika uznał jako "za małe, niewystarczające".

Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) przypomniał posłom, że debata dotyczy budżetu, a nie zadań RPO. Jednocześnie zadał pytanie członkom komisji, czy znają przedstawiciela ważnego organu, który występował na arenie międzynarodowej przeciwko własnemu rządowi. Wówczas Myrcha - bez wcześniejszego zgłoszenia - zaczął wymieniać nazwiska prezydenta Andrzeja Dudy, ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, prezesa TVP Jacka Kurskiego, na co Piotrowicz wyłączył mu mikrofon. "Z tego co wiem, to nikt panu głosu nie udzielił" - powiedział. "To co pan mówił, to ma się nijak do rzeczy" - dodał.

Podczas posiedzenia komisji Ireneusz Zyska (WiS) zarzucił brak aktywności RPO w sprawie lokatorów, którzy ucierpieli na tzw. dzikiej reprywatyzacji, "ale znalazł czas na to, żeby zwracać uwagę komisji weryfikacyjnej, że źle przesłuchuje świadków". Waldemar Buda (PiS) wypomniał posłance Gasiuk-Pihowicz, że jest pracownikiem RPO, który przerwał pracę ze względu na kadencję w Sejmie.

"Może pani negocjuje teraz podwyżkę jak pani wróci za dwa lata?" - pytał. Gasiuk-Pihowicz próbowała odnieść się do zarzutów, ale przewodniczący komisji nie udzielił jej głosu.

Za odrzuceniem budżetu zaproponowanym przez RPO głosowało 10 posłów, 5 było za przyjęciem budżetu.

Po posiedzeniu Adam Bodnar napisał na Twitterze: 

Komisja pozytywnie zaopiniowała natomiast budżety m.in. Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA