REKLAMA

Andrzej Zybertowicz: Reorganizacja BOR mogła być przyczyną przejściowego obniżenia sprawności tej służby

  • Autor: PAP/JS
  • 27 lutego 2018 22:04
Andrzej Zybertowicz: Reorganizacja BOR mogła być przyczyną przejściowego obniżenia sprawności tej służby Zybertowicz podkreślił, że on sam nie odpowiada "za bezpieczeństwo fizyczne prezydenta", ale - jak zaznaczył - "na pewno" sprawie powinno przyjrzeć się BBN (fot. facebook)

Zastanawiam się, czy reorganizacja BOR nie przyczyniła się do jakiegoś przejściowego obniżenia sprawności tej służby; trzeba się będzie temu przyjrzeć i pewnie zrobi to BBN - powiedział doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz.

Zybertowicz był pytany w TVN24 o wtorkową (27 lutego) kolizję limuzyny prezydenta. Po najechaniu przez prezydencką limuzynę na tzw. separator oddzielający pas jezdni od torowiska tramwajowego na jednym z krakowskich mostów, prezydent Andrzej Duda przesiadł się do innego samochodu i kontynuował podróż do Bochni - podała Służba Ochrony Państwa (SOP). Nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło na moście Powstańców Śląskich przy ulicy Starowiślnej w Krakowie.

Zybertowicz pytany, czy jego zdaniem kierowcy prezydenta są nierozważni, powiedział: "Trochę się martwię, zastanawiam się, czy reorganizacja (Biura Ochrony Rządu) nie przyczyniła się do jakiegoś przejściowego obniżenia sprawności (tej służby). Trzeba się będzie temu przyjrzeć".

1 lutego weszła w życie ustawa, która powołuje Służbę Ochrony Państwa w miejsce Biura Ochrony Rządu. SOP chroni najważniejsze osoby i obiekty, zyskała też uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze.

Zybertowicz podkreślił, że on sam nie odpowiada "za bezpieczeństwo fizyczne prezydenta", ale - jak zaznaczył - "na pewno" sprawie powinno przyjrzeć się BBN. "Bo to jest normalne, że reorganizacje powodują przejściowe (obniżenie sprawności) - zanim się poprawi - czasami jest jakieś opóźnienie w reagowaniu, ale niedobrze, że tak jest" - ocenił doradca prezydenta.

Na uwagę, że wcześniej był "incydent z oponą w prezydenckiej limuzynie", Zybertowicz podkreślił, że "osoby, które odpowiadały wtedy za zarządzanie oponami, są już poza służbą". Pytany, czy podobnie będzie z kierowcą, który wiózł prezydenta we wtorek, Zybertowicz odpowiedział, że "niekoniecznie poniesie konsekwencje"; zaznaczył, że kolizja nie musiała być spowodowana błędem kierowcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)




REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA