REKLAMA

Antoni Macierewicz krytycznie o wecie prezydenta: Mamy przed sobą lata dochodzenia do tego, by Polska była niepodległa

  • Autor: PAP/JS
  • 03 kwietnia 2018 22:15
Antoni Macierewicz krytycznie o wecie prezydenta: Mamy przed sobą lata dochodzenia do tego, by Polska była niepodległa W TV Republika Antoni Macierewicz pytany o ocenę decyzji prezydenta zaznaczył, że "skala wypowiedzi wszystkich osób publicznych" ws. decyzji Andrzeja Dudy, pokazuje, że "reakcje były bardzo, bardzo oględne, umiarkowane" (fot.mon.gov.pl/ppor. Robert Suchy)

Można się zastanowić, czy prezydent Andrzej Duda, wetując tzw. ustawę degradacyjną, powrócił do formuły "grubej kreski", wynikającej z Okrągłego Stołu, że pewne osoby, pewna formacja polityczna, będzie do śmierci chroniona - powiedział były szef MON Antoni Macierewicz.

  • "Wydaje mi się, że mało kto ze środowiska obozu patriotycznego zdawał sobie sprawę, bardzo długo, że głosując na pana prezydenta Andrzeja Dudę, głosuje za właśnie takim postawieniem sprawy związanej z wojskiem, odpowiedzialnością za okupację sowiecka i sposobem wyjścia z tej okupacji - mówił Macierewicz.
  • (...) Oznacza to, że mamy znowu przed sobą lata dochodzenia do tego, by Polska, oczywiście w wymiarze moralnym, etycznym, była niepodległa, że to jest jeszcze przed nami" - dodał były szef MON.
  • Jak zauważył, wszyscy, którzy znają arytmetykę sejmową, mają świadomość, że aby odrzucić weto prezydenta potrzeba będzie w Sejmie większości kwalifikowanej 3/5 głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów.

Prezydent Andrzej Duda w piątek ogłosił, że zdecydował o zawetowaniu tzw. ustawy degradacyjnej. Ustawa pozbawia stopni wojskowych członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego i daje możliwość pozbawiania takich stopni osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu".

W TV Republika Antoni Macierewicz pytany o ocenę decyzji prezydenta zaznaczył, że "skala wypowiedzi wszystkich osób publicznych" ws. decyzji Andrzeja Dudy, pokazuje, że "reakcje były bardzo, bardzo oględne, umiarkowane". "Być może w ogóle niedotykające, niepokazujące skali dramatu, jaki przed nami postawił pan prezydent. Bo w istocie można się zastanowić, czy pan prezydent, który jako polityk nie miał możliwości uczestniczenia w Okrągłym Stole, ale powrócił do tej formuły grubej kreski, wynikającej z Okrągłego Stołu, że pewne osoby, pewna formacja polityczna będzie do śmierci chroniona" - podkreślił b. szef MON.

Jak zauważył, wszyscy, którzy znają arytmetykę sejmową, mają świadomość, że aby odrzucić weto prezydenta potrzeba będzie w Sejmie większości kwalifikowanej 3/5 głosów w obecności minimum połowy ustawowej liczby posłów. Macierewicz dodał, że to sprawia, że w sprawie weta "decydować będzie PSL, a przede wszystkim PO". "Panie i panowie z Platformy, których stosunek do problemu grubej kreski jest powszechnie znany, oczywisty i nie ukrywany" - mówił b. minister.

"Chciałbym podkreślić, że chociaż to jest historia całego narodu polskiego i los całego narodu polskiego, to sprawa w szczególności dotyczy wojska i jego morale. To morale zostało w ten sposób zakwestionowane można powiedzieć: do samego dna" - ocenił polityk. Według niego po decyzji prezydenta "znowu nie można powiedzieć, czy rację mieli ci, którzy walczyli o niepodległość, czy ci, którzy wraz z Sowietami niepodległość Polski niszczyli". B. szef MON przekonywał, że obecnie "został postawiony znak zapytania dla każdego normalnego żołnierza, kto był bohaterem, a kto nie".

Dopytywany, "skąd taka oględność reakcji polityków" na decyzję prezydenta, Macierewicz odparł, że wynika ona "z naturalnego szacunku do prezydenta, który wszyscy staramy się zachować", ale też "z powodu swoistego szoku poznawczego".

"Wydaje mi się, że mało kto ze środowiska obozu patriotycznego zdawał sobie sprawę, bardzo długo, że głosując na pana prezydenta Andrzeja Dudę, głosuje za właśnie takim postawieniem sprawy związanej z wojskiem, odpowiedzialnością za okupację sowiecka i sposobem wyjścia z tej okupacji. (...) Oznacza to, że mamy znowu przed sobą lata dochodzenia do tego, by Polska, oczywiście w wymiarze moralnym, etycznym, była niepodległa, że to jest jeszcze przed nami" - mówił Macierewicz.

Pytany, czy jego zdaniem Polacy, stawiając na Andrzeja Dudę jako prezydenta, dokonali złego wyboru historycznego, odparł, że nie chce tego teraz formułować, "bo to byłoby zbyt ocenne". "Ale niewątpliwie była sekwencja wydarzeń, bo niewątpliwie jest to zwieńczenie, a może jeszcze nie zwieńczenie, bo jest pytanie czy możemy się spodziewać kolejnych kroków, może to nie jest koniec" - dodał Macierewicz.

Według niego doszło do "całej serii wydarzeń, która cofa Polskę na drodze odzyskiwania pełnej tożsamości historycznej, moralnej, niepodległościowej".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)




REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA