REKLAMA

Czesław Mroczek: Premier była super, więc ją wymienili. Źli ministrowie zostali

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 12 grudnia 2017 08:32
Czesław Mroczek: Premier była super, więc ją wymienili. Źli ministrowie zostali W najbliższym czasie będziemy mieć wiele ciekawych przypuszczeń o konfliktach w PiS - mówi Czesław Mroczek/Fot.Facebook.com/

- Nie ma w tej chwili w Polsce człowieka, który mógłby powiedzieć, dlaczego Beata Szydło została odwołana. To rzeczywiście zaskakujące i nielogiczne. Cała ta operacja Jarosława Kaczyńskiego z rządem polegała na pozbyciu się Beaty Szydło - przekonywał Parlamentarny.pl Czesław Mroczek, zastępca przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej.

• "Mamy nowy stary rząd. Są domysły, że to, co się stało w Pałacu Prezydenckim, to efekt jakichś walk wewnątrz PiS".

• - Tak to jest w formacjach niedemokratycznych. Wszystko jest przykryte dywanem, pod którym trawa zacięta partyjna walka - uważa Czesław Mroczek.

• Jego zdaniem prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, jest lekceważony. Minister toczy z nim otwartą, bezczelną wojnę. To upadek prezydentury w Polsce.

Jak pan ocenia powołanie starego rządu z nowym premierem? Od tak dawna budowano emocje wobec rekonstrukcji rządu i tylko jedna dziwna i spektakularna zmiana na fotelu premiera? Tyle zgiełku o tak niewiele?

Czesław Mroczek: - Mamy nowy-stary rząd. Cała operacja Jarosława Kaczyńskiego polegała na pozbyciu się Beaty Szydło, chociaż sam prezes i całe środowisko PiS mówiło, że to świetny premier. Jeżeli była taka świetna to dlaczego przeprowadzono operację pozbawienia jej funkcji premiera?

Premier była super, więc ją wymienili. Za to ministrowie, których znaczna część obywateli wskazywała, że są słabymi ministrami, jednak pozostali. To przypomina stare, niedobre czasy, kiedy komunikaty do opinii publicznej nie miały praktycznie nic wspólnego z tym, co naprawdę działo się w elitach władzy. W wyniku walki jakichś frakcji ktoś zostawał odwołany, a opinia publiczna dowiadywała się, że bardzo zasłużony działacz odszedł ze stanowiska ze względu na stan zdrowia.

Czytaj też: 12 grudnia nowy premier Mateusz Morawiecki wygłosi expose

Nie ma w tej chwili w Polsce człowieka, który mógłby powiedzieć, dlaczego Beata Szydło została odwołana. To rzeczywiście zaskakujące i nielogiczne. Są tylko domysły, że to efekt jakichś walk wewnątrz PiS. Ktoś się osłabia, inny się umacnia. Tak to jest w formacjach niedemokratycznych. Wszystko jest przykryte dywanem, pod którym trwa zacięta partyjna walka.

Wciąż słyszymy, że w PiS nie ma żadnej wojny. Co najwyżej są różnice zdań, co nie jest przecież niczym dziwnym. Pan zaś mówi o konfliktach wewnętrznych?

- W tym systemie władzy autorytarnej, bo taka już jest w PiS i naszym państwie, trzeba znowu uczyć się czytać z przekazywanych komunikatów tak jak za starych, niedobrych czasów komuny, czyli między wierszami. Bo tylko w ten sposób można się dowiedzieć prawdy.

Czytaj też:Senacka komisja przeciw odrzuceniu nowelizacji o KRS

W najbliższym czasie będziemy mieć wiele ciekawszych przypuszczeń o konfliktach w PiS, bo tego, co się dzisiaj wydarzyło, nie da się ładnie opowiedzieć na gorąco. Wszyscy widzieli, że nawet najgorsi ministrowie - Antoni Macierewicz, Jan Szyszko, Witold Waszczykowski, Krzysztof Jurgiel, Mariusz Błaszczak - zostali powołani ponownie na dotychczas piastowane urzędy, tylko ta „dobra” pani premier została odwołana.

Może jednak premier Morawiecki jest niedoceniany? Nie ma zaplecza politycznego ani poparcia w PiS, do tego to bogaty bankier? Może ma jednak jakieś inne ważne atuty?

- To, jaką siłę w PiS ma Mateusz Morawiecki, było widać podczas zaprzysiężenia ministrów w Pałacu Prezydenckim. Czy jakikolwiek premier zgodziłby się na powołanie w całości rządu swego poprzednika? Morawiecki odegrał bardzo nieładną, wredną wręcz rolę w pozbyciu się Beaty Szydło. Gdyby był człowiekiem, który ma na coś wpływ, powołałby swój rząd. To ciężko na poważnie komentować.

Dlaczego prezydent powołał nawet ministra Macierewicza, mimo że ten niedawno jego generałowi odebrał wszystkie certyfikaty dostępu do informacji niejawnych?

- To przykre. Wygląda to tak, jakby Antoni Macierewicz był nieodwoływalny nawet przez prezesa PiS. To kolejna odsłona tych wszystkich niedobrych rzeczy, które się obecnie w Polsce dzieją. Prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, jest lekceważony. Minister toczy z nim otwartą, bezczelną wojnę. Jest to upadek prezydentury w Polsce. Nie chodzi o Andrzeja Dudę, bo on akurat sam zasłużył sobie na taki los. Chodzi jednak o Polskę. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA