REKLAMA

Jarosław Gowin studzi entuzjazm po liście Tuska ws. migracji

  • Autor: GP
  • 14 grudnia 2017 09:35
Jarosław Gowin studzi entuzjazm po liście Tuska ws. migracji Jarosław Gowin był ministrem sprawiedliwości w gabinecie Donalda Tuska. (fot. twitter.com/Jaroslaw_Gowin)

Po krytykowanym w Europie liście Donalda Tuska podniósł się wobec szefa Rady Europejskiej przychylny głos w Warszawie. Jarosław Gowin jednak ostrzega, by nie popadać w optymizm ws. listu szefa Rady Europejskiej.

• Dla wicepremiera ewolucja stanowiska Tuska ws. migracji to dobry znak, ale nie przekreśli on tego, co dzieli Tuska i rządzących w Warszawie.

• Bardzo możliwe, że sprawa migracji wróci w czasie wieczornego spotkania Rady Europejskiej, która spotyka się w czwartek (14 grudnia).

Wicepremier Jarosław Gowin z uznaniem przyjął list Donalda Tuska, za który byłego premiera spotkała już krytyka na europejskich salonach. Tusk w liście wystosowanym do liderów krajów europejskich poddał w wątpliwość skuteczność polityki migracyjnej, którą UE prowadzi po 2015 r.

Tusk pisał w liście, że zamiast podejmowanych ad hoc zobowiązań finansowych w obliczu imigracji należy stworzyć stabilny i długoterminowy mechanizm finansowania rozwiązania na znacznie większą skalę. Polski polityk podkreślał w liście, że rola UE polega na oferowaniu pełnego wsparcia państwom członkowskim w kryzysie migracyjnym, jednak Bruksela nie ma zdolności ani możliwości prawnych zastąpienia w tym zakresie państw członkowskich.

Gowin przyklasnął takiemu spojrzeniu na sprawę w rozmowie politycznej w TVN 24. Cytat pochodzi z czwartku (14 grudnia). Nim jednak padło pozytywne zdanie o treści listu Tuska, Gowin jasno zaznaczył, by nie nadinterpretować jego oceny i nie wnioskować z niej ocieplenia stosunków między Tuskiem a rządem w Polsce.

Czytaj też: Mateusz Morawiecki udaje się z pierwszą zagraniczną wizytą do Brukseli

- Przypuszczam że cały nasz obóz polityczny z uznaniem przyjmujemy ewolucję stanowiska przewodniczącego Donalda Tuska - stwierdził w telewizyjnej rozmowie Gowin. Po czym wyraził nadzieję, że na czwartkowym szczycie Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki znajdzie wsparcie u jej przewodniczącego.

Wszyscy oceniają pismo Tuska

Pismo Tuska w swojej krytyce uderza w najbardziej kontrowersyjne rozwiązanie, które przed kilku laty wypracowały europejskie instytucje, tzw. kwotowy system podziału migrantów. W myśl tego rozwiązania kraje członkowskie  otrzymały zalecenie, by przyjąć migrantów z basenu Morza Śródziemnego. Fala migracyjna najbardziej dotknęła Grecję, Włochy, Austrię i Niemcy. Sporo osób migrujących trafiło też do Francji.

Zastopowaniem fali było porozumienie z Turcją, które zawarły europejskie stolice w 2015 roku. Mimo tego hamulca do Europy nadal napływali uchodźcy a i grupa już przybyłych stanowiła kluczowy problem. To właśnie o nich rozmawia się w Europie teraz najwięcej.

Czytaj też: Oczy KE patrzą na Polskę

List byłego polskiego premiera, w którym wyraził on wątpliwość dotyczącą kwotowego podziału migrantów, został z różnymi ocenami przyjęty w stolicach europejskich.

Berlin najbardziej krytykuje stanowisko szefa Rady Europejskiej, gdy w krajach Wyszehradu przyjęto list z aprobatą.

Co dalej?

Sporo zależy teraz od samego Tuska, który, jako koordynujący agendy szczytów Rady Europejskiej, może wprowadzić debatę o migracji na wieczorne spotkanie liderów UE w czwartek.

Tusk w liście namawia by prace nad projektem stałego podziału uchodźców były prowadzone przy zachowaniu zasady jednomyślności. W przypadku przyjęcia takiej metody podejmowania decyzji do dyspozycji premierów pozostałoby prawo weta. Szacuje się, że mogą z niego skorzystać Polska lub Węgry, które są najbardziej negatywnie nastawione do przymusowego podziału migrujących.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Avoovoo 2017-12-14 17:23:16
    Najwyraźniej nasz były premier zaczyna myśleć o powrocie do kraju 🤨



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA