REKLAMA

Małopolskie. Celem nowych władz PO stworzenie frontu przeciw PiS

  • Autor: PAP/rs
  • 04 grudnia 2017 14:19
Małopolskie. Celem nowych władz PO stworzenie frontu przeciw PiS PO jest skoncentrowana na wyborach samorządowych, a nie na rywalizacji wewnętrznej - podkreślił ustępujący przewodniczący małopolskiej PO Grzegorz Lipiec. Fot. Shutterstock.com

Porozumienie z innymi partiami i organizacjami opozycyjnymi i stworzenie jednego, demokratycznego frontu, który będzie w wyborach walczyć z PiS - to cel, jaki obrały nowe władze PO w Małopolsce.

W sobotę nowym przewodniczącym PO w Małopolsce wybrany został Aleksander Miszalski, a szefem partii w Krakowie został Dominik Jaśkowiec. Byli jedynymi kandydatami, ich potencjalni konkurenci zrezygnowali z ubiegania się o te stanowiska.

- PO jest skoncentrowana na wyborach samorządowych, a nie na rywalizacji wewnętrznej - podkreślił ustępujący przewodniczący Grzegorz Lipiec. - PO w Małopolsce jest silną organizacją, ale przeciwnik, jakim jest PiS również jest bardzo mocny. Musimy wspólnie, zjednoczeni przystąpić do tych wyborów i wspólnie je wygrać - dodał.

- Chcemy po grudniowych wyborach ruszyć w teren i postarać się przez ten rok walczyć. Uważam, że powinniśmy porozumieć się ze wszystkimi partiami opozycyjnymi i te relacje są całkiem niezłe zarówno z PSL, jak i z Nowoczesną, z KOD w Krakowie, z ruchami miejskimi, ale rozmawiamy także z partiami lewicowymi: SLD, Razem. Mam nadzieję, że na koniec uda się stworzyć w Małopolsce i w Krakowie jeden demokratyczny front, który będzie walczyć z PiS - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Miszalski.

Dodał, że chciałby w Małopolsce rozwijać kluby obywatelskie i spotykać się z mieszkańcami oraz budować struktury partii tam, gdzie do tej pory to nie wychodziło m.in. na Podhalu.

Miszalski zadeklarował, że posłowi Józefowi Lassocie i Grzegorzowi Lipcowi - którzy zrezygnowali ze startu w partyjnych wyborach - zaproponuje stanowiska wiceprzewodniczących PO w Małopolsce.

Przewodniczący PO w Krakowie Dominik Jaśkowiec mówił, że "wspólny front demokratyczny i wspólna lista wyborcza to jest to, czego oczekują Małopolanie i krakowianie", ale jak zaznaczył jego powstanie zależy także od woli innych środowisk. "Będziemy kontynuować działania w obronie demokracji i praworządności w Polsce" - podkreślił.

Odnosząc się do polityki miejskiej, Jaśkowiec zapowiedział zwiększenie aktywności PO w Radzie Miasta, a wśród wyzwań wymienił: prace nad budżetem 2018 i przygotowanie realnego i atrakcyjnego dla mieszkańców programu dla Krakowa.

Senator Bogdan Klich (PO) zadeklarował wsparcie ze strony parlamentarzystów dla nowych władz partii w powiatach jak i w regionie. "Kraków na mapie Polski w polityce zajmuje symboliczne miejsce. To jest rola porównywalna jedynie z Gdańskiem i Warszawą. PiS będzie chciał przechwycić Kraków w swoje ręce, PiS będzie chciał odebrać Kraków krakowianom i - tak jak odbiera Polskę Polakom - przejąć go w swoje ręce. Nie możemy na to pozwolić" - powiedział Klich. Dodał, że działacze PO nadal będą uczestniczyć i współorganizować protesty przeciwko polityce rządu, w obronie praw obywatelskich i konstytucji.

Klich podkreślił, że PO ma pomysł na Kraków - zawarty w deklaracji "POstaw na Kraków", przyjętej w zeszłym roku. Deklaracja ma być punktem wyjścia do konsultacji z mieszkańcami.

Pytani o kandydata na prezydenta Krakowa, politycy PO mówili, że rozmawiają z Jackiem Majchrowskim o warunkach, pod jakimi możliwy jest jego ponowny start i poparcie ze strony PO. Aleksander Miszalski dodał, że także w PO są kandydaci, którzy mogą "powalczyć o Kraków": Bogdan Klich, Bogusław Sonik, Róża Thun. Zapytany o twórcę Logicznej Alternatywy - Łukasza Gibałę, Miszalski powiedział, że jeżeli będzie się on widział wśród "frontu demokratycznego, siądzie do rozmów, a jeżeli ważniejsze są dla niego jego własne ambicje, jego wyrazistość i jest gotów walczyć o 10-15 proc., które dostaje w sondażach, to do rozmów nie siądzie". - Uważam, że będzie to jego błąd - ocenił Miszalski.

Obecnie w Platformie w Małopolsce działa ok. 4 tys. osób, z czego jak poinformował Miszalski ok. 1,5 tys. ma czynne prawo wyborcze.

W sobotę aktywiści Platformy w całym kraju wybierali przewodniczących struktur powiatowych i regionalnych. Głosowania zorganizowano - po raz pierwszy w historii ugrupowania - na wzór wyborów parlamentarnych: w lokalnych biurach partii ustawiono urny wyborcze, do których działacze mogli oddawać swe głosy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA