REKLAMA

Monika Wielichowska pisze do premiera ws. ataku na 14-letnią Turczynkę

  • Autor: PAP/JS
  • 05 stycznia 2018 22:13
Monika Wielichowska pisze do premiera ws. ataku na 14-letnią Turczynkę Monika Wielichowska, posłanka i "pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania" w Gabinecie Cieni PO wyraziła też pogląd, że "rząd i PiS dają jawne przyzwolenie na faszyzm, ksenofobie i antysemityzm". (fot. mat. pras.)

Monika Wielichowska (PO) wystosowała interpelację do premiera Mateusza Morawieckiego ws. ataku na 14-letnią Turczynkę w Warszawie. Pyta w niej m.in., jakie działania jego rząd ma zamiar podjąć, by "powstrzymać wypowiedzi i akty agresji o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym".

  • Wielichowska jest zdania, że "rząd i PiS dają jawne przyzwolenie na faszyzm, ksenofobie i antysemityzm", a także "umniejszają znaczenie haseł rasistowskich i ksenofobicznych".
  • Monika Wielichowska podkreśliła w interpelacji, że to "kolejny atak na tle narodowościowym".
  • "Powtarzające się ataki wynikają z przyzwolenia i akceptacji władzy dla tego typu zachowań oraz braku odpowiednich i adekwatnych kar dla napastników" - oceniła posłanka Platformy.

Monika Wielichowska, posłanka i "pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania" w Gabinecie Cieni PO wyraziła też pogląd, że "rząd i PiS dają jawne przyzwolenie na faszyzm, ksenofobie i antysemityzm".

Minister w kancelarii premiera Beata Kempa podkreśliła, że bardzo mocno potępia czwartkowy atak na dziewczynkę, który - w jej ocenie - jest bardzo poważnym przestępstwem. "Jest to akt, którego sprawca powinien być jak najszybciej ukarany" - dodała. Zwróciła się też do Wielichowskiej, by przestała "jątrzyć" i używać czwartkowego zdarzenia do "ataku politycznego". "Sianie nienawiści skończyło się próbą podpalenia mojego biura poselskiego. Jestem na to szczególnie wrażliwa, dlatego apeluję do pani Wielichowskiej, żeby przestała jątrzyć i zajęła się pracą" - powiedziała minister w kancelarii premiera.

W czwartek na stołecznej Ochocie doszło do napaści na 14-letnią dziewczynkę pochodzenia tureckiego. Napastnik - jak donosiły media - miał krzyczeć: "Polska dla Polaków". Do zdarzenia odniósł się w piątek premier Mateusz Morawiecki. "Nie ma miejsca na rasizm w Polsce. Atak na dziewczynkę z powodu koloru jej skóry jest godny najwyższego potępienia. Zrobimy wszystko, żeby Polska była bezpieczna dla każdego" - napisał szef rządu na Twitterze.

Monika Wielichowska podkreśliła w interpelacji, że to "kolejny atak na tle narodowościowym". "Powtarzające się ataki wynikają z przyzwolenia i akceptacji władzy dla tego typu zachowań oraz braku odpowiednich i adekwatnych kar dla napastników" - oceniła posłanka Platformy.

Przypomniała kilka innych tego typu zdarzeń, do których doszło w przeszłości, m.in. dewastację Ośrodka Kultury Muzułmańskiej na stołecznej Ochocie, do której doszło w listopadzie zeszłego roku, napaść na dom zamieszkiwany przez Ukraińców w Chwaszczynie (woj. pomorskie) w czerwcu 2017 r., a także przypadki sprzed dwóch lat napaści na zagranicznych studentów m.in. w Warszawie, Łodzi i Toruniu.

"W październiku 2017 r. na wrocławskim komisariacie Policji prawie dobę spędziła 21-letnia Ukrainka, która w tym czasie była zastraszana, dwukrotnie kazano jej się rozebrać, a ostatecznie wypuszczono bez zarzutów. Kobieta usłyszała na komisariacie od funkcjonariusza, że ten nie życzy sobie we Wrocławiu mieszkających Ukraińców" - napisała Wielichowska.

Wspomniała też o ubiegłorocznym Marszu Niepodległości w Warszawie, gdzie - jak wskazała - jego uczestnicy "nieśli transparenty, które łamią prawo, z napisami: Biała Europa, Módlmy się o Islamski Holocaust, Śmierć Wrogom Ojczyzny". "Skandowane są okrzyki pełne nienawiści do obcych, eksponowane symbole nacjonalistyczne i rasistowskie" - podkreśliła posłanka PO.

Zwróciła ponadto uwagę, że w 2016 r. prokuratura wycofała akt oskarżenia, a ostatecznie umorzyła śledztwo przeciwko Justynie Helcyk, koordynatorce dolnośląskiego ONR, która - według posłanki - rok wcześniej "dopuściła się haniebnych i wulgarnych wypowiedzi pod adresem muzułmanów" podczas "antymuzułmańskiej manifestacji" we Wrocławiu.

Wielichowska jest zdania, że "rząd i PiS dają jawne przyzwolenie na faszyzm, ksenofobie i antysemityzm", a także "umniejszają znaczenie haseł rasistowskich i ksenofobicznych". Odnosząc się do piątkowej deklaracji Morawieckiego na Twitterze, posłanka sformułowała kilka pytań do premiera, m.in. o działania, jakie jego rząd zamierza podjąć, by "powstrzymać wypowiedzi i akty agresji o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym".

"Dlaczego rząd bagatelizuje akty fizycznej i psychicznej przemocy na tle narodowościowym? Czy Pan Premier zdaje sobie sprawę z tego, że przyzwolenie rządzących na tego typu niedopuszczalne zachowania to współodpowiedzialność?" - zapytała Wielichowska w interpelacji do Mateusza Morawieckiego.

Jej pytania dotyczą też tego, ilu uczestników Marszu Niepodległości otrzymało do tej pory zarzuty za skandowane hasła i poturbowanie aktywistek Obywateli RP i Warszawskiego Strajku Kobiet.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła śledztwo w sprawie napaści na 14-latkę. Jak poinformował rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński, śledztwo prowadzone jest w sprawie "stosowania przemocy wobec małoletniej pokrzywdzonej". Trwa ustalanie sprawcy napaści.

Z relacji ojca dziewczynki wynika, że do ataku doszło, gdy wracała ona ze szkoły. Łapczyński relacjonował, że podszedł do niej ok. 40-letni mężczyzna i zwrócił się do niej używając "słów wskazujących na niechęć z powodu przynależności narodowej". "Dopuścił się też wobec 14-latki zachowania o znamionach co najmniej naruszenia nietykalności cielesnej" - powiedział Łapczyński.

Zastrzegł, że na tym etapie śledztwa, z uwagi na jego dobro, prokuratura nie będzie ujawniać żadnych szczegółów dotyczących przebiegu zdarzenia. "Dopóki pokrzywdzona nie zostanie przesłuchana i nie uzyskamy od niej procesowej relacji, nie informujemy o przebiegu zdarzenia, w tym (o) szczegółach zachowania sprawcy, ani odniesionych przez 14-latkę obrażeniach. Mogę jedynie powiedzieć, że są to powierzchowne obrażenia naskórka" - dodał Łapczyński.

Do sprawy odniósł się w piątek również szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Oświadczył, że napaść na dziewczynkę to "skandaliczna sytuacja" i nie ma akceptacji dla tego typu zachowań. Zapewnił, że wyjaśnienie tej sprawy jest "priorytetowe"; zobowiązał Komendanta Głównego Policji, aby objął działania policji w tej sprawie osobistym nadzorem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • NiePOwcom 2018-01-05 22:43:15
    Błagam. Czy możecie przestać kłamać. Ja wiem - jak uczył wasz mentor: "Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej" - Józef Wissarionowicz Stalin (1943)... Ale szczerze... To już żałosne. Ja wiem. Autentycznych Żydów - Jak Dawid Wildstein nazywacie antysemitami.... Mam was już dość. Ja rozumimem że za eurosy sprzedaliście niemcom duszę, ale uważał że nawet PO nie jest tak obłudne.... Ale, jak widzę. JAK NIEMIECCY PANOWIE, POWIEDZĄ: "Gutt POlak" (literóka świadoma)".... To PO podskoczy jak się da! Heil Merkel, Heil Union!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA